Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4522 miejsce

Z San Marino kolejny mecz ostatniej szansy czy batalia o honor?

Po siedmiu rozegranych spotkaniach eliminacji do mistrzostw świata w Brazylii Polska zajmuje 4. pozycję w grupie. We wtorek wieczorem zagra z San Marino o kolejne trzy punkty. Wynik wydaje się być tylko formalnością.

Jakub Błaszczykowski / Fot. Roger GorączniakDo zakończenia "bitwy o Mundial" Polakom pozostają do rozegrania trzy wyjazdowe mecze z San Marino, Ukrainą i Anglią. Za wyjątkiem pierwszego spotkania, w pozostałych dwóch o punkty łatwo nie będzie. Losy awansu w polskiej grupie są nierozstrzygnięte i wszyscy będą walczyć do ostatniego gwizdka sędziego.

Światełko nadziei


Polacy teoretyczne szanse na awans mają nadal. Przede wszystkim potrzebują cudu, a w drugiej kolejności dobrej gry. Trzy zwycięstwa i potknięcia rywali stworzyłyby cień nadziei na Mundial. Niestety, Polacy w myśl zasady "umiesz liczyć, licz na siebie" wyjątkowo utrudnili sobie zadanie, psując praktycznie wszystko, co się tylko da. Dwa remisy z Czarnogórą, jeden z Mołdawią i do tego porażka z Ukrainą pokazały nam nasze miejsce w piłkarskim szeregu. Na wyróżnienie zasługuje remisowa potyczka z Anglią, której towarzyszyły jednak niecodzienne okoliczności. Zwycięstwo z Mołdawią i San Marino do szczególnych osiągnięć się nie zaliczają.

Za dwa dni zagramy rewanżowe spotkanie z Sanmaryńczykami. Podobnie jak w marcu nastroje przed tym meczem optymistyczne nie są. Wtedy byliśmy po przykrej porażce z Ukrainą 1:3. Polska zagrała w tamtym meczu o wiele gorzej niż przeciętnie. Można było wręcz powiedzieć, że nasi piłkarze wyszli na murawę o siedem minut za późno, a na przerwę zeszli o pięć minut za wcześnie. W drugiej połowie reprezentacja zagrała tak, jakby wcale nie pojawiła się na płycie, a tylko czasem któryś z piłkarzy przebiegł się po murawie, by zobaczyć czy piłkarze z Ukrainy jeszcze są na boisku.

Patrząc na grę, teraz narzekać nie możemy. Przynajmniej nie w takim stopniu, jak pół roku temu. Z Czarnogórą w pierwszej połowie oglądaliśmy reprezentację na w miarę przyzwoitym poziomie. Atakującą, zaangażowaną, dążącą do zwycięstwa. Druga część meczu sprowadziła nas na ziemię i mocno utwierdziła w przekonaniu, że "nie tym razem". Kilka sekund szczęścia po bramce Jakuba Błaszczykowskiego szybko strąciło nas w przepaść, po której upadek był niezwykle bolesny.

Szczęśliwa siódemka


W marcu z San Marino wygraliśmy 5:0, częściowo poprawiając sobie humory. Niestety, styl jaki prezentowali nasi "kopacze" na boisku ciągle pozostawiał wiele do życzenia. Krótko mówiąc, Polacy grali słabo i nieskutecznie. Wtedy testowaliśmy nowe ustawienie z dwoma napastnikami. Piłkarzowi Borussii Dortmund towarzyszył Arkadiusz Milik. Ilość atakujących nie przełożyła się jednak na jakość ofensywy. Dwa gole padły po rzutach karnych, bo piłkarze San Marino nie potrafili utrzymać rąk przy sobie. Egzekutorem "jedenastek" był Robert Lewandowski. Obie wykorzystał, ale przy pierwszej piłka ledwo wtoczyła się do bramki.

Siedem spotkań i siedem zwycięstw biało-czerwonych, to bilans dotychczasowych potyczek obu drużyn. Historia pokazuje, że z San Marino pomimo zwycięstw łatwo nam się nie gra. W tych pojedynkach było niemal wszystko, począwszy od błędu sędziego, a w zasadzie całej trójki sędziowskiej, która nie dostrzegła, że Jan Furtok strzelił gola ręką, poprzez bramki strzelone dopiero w końcówce spotkania, po niewykorzystanego karnego przez piłkarza San Marino. Ostatnio dołożyliśmy apatyczne karne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Wtedy o tym meczu będą pisały/mówiły wszystkie media w Polsce i na świecie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tej reprezentacji przede wszystkim brakuje pasji w tym co robi. Kadra to tylko przykry obowiązek... liczą się niestety tylko pieniądze. Szkoda, że ogromne premie za wywalczenie awansów ich nie kuszą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie już nic nie zdziwi w tej reprezentacji kraju w piłce nożnej męskiej . ? Z Anglia, też mieli szanse wygrać i zmarnowali ja, a teraz Anglia jest mocniejsza , a o Ukrainie wszystko już wiemy i nie zdziwi mnie jak Ukraina zajmie drugie miejsce .! Czarnogórcy zagrali słaby mecz z Polska, i są na dołku , może się podniosą ? widzę to tak - Anglia 1. Ukraina 2. Czarnogóra 3. Polska 4. San marino 5. I pozamiatane , co się dotyczy kwalifikacji na mundial 2014 w Brazylii . Niech Panowie z Polskiego,zpn . wezmą się do roboty Począwszy od niegdyś bardzo dobrego reprezentanta Polski (ZIBI)_za czasów Antoniego Piechniczka. (Hiszpania 1982) Jeśli Oczywiście łaskawie chcą aby nasza reprezentacja dostała się do mistrzostw Europy 2016. Smutna prawda Polskiej piłki i stadionu narodowego przynosi nam tylko remisy . ): Ps. A mamy tak wspaniałą historie Polskiej Piłki Nożnej . ? Od Kazimierza Górskiego począwszy , prosty człowiek ale oddał naszej reprezentacji swoje życie , (czy takich Polaków już niema w PZPN) ? i w smutku musiał umrzeć widząc i słysząc co się dzieje z ta, Polska, reprezentacja, aż ciarki przechodzą po plecach , byłem wtedy młodym chłopakiem i byłem dumny z Polskiej Reprezentacji , hartowanie srebra , złoto Olimpijskie. Czy te czasy choć na moment powrócą kiedyś? , czy dane nam będzie tego dożyci? , łzy same się cisną na powieki , ale już nie z radości a z gorzkiego smutku , co z ta, Polska, reprezentacja, dalej będzie ): . ???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.