Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1236 miejsce

Z talerza Ewy Wachowicz. Bakłażany na sposób grecki

Przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi! Przekonałam się o tym w mijającym tygodniu, kiedy na greckiej ziemi wspaniale ugościli mnie Zofia i Guy Feaux de la Croix.

On – pół Niemiec, pół Francuz, w dyplomacji od lat – skutecznie rozkochał w sobie Zosię. Ona dla niego porzuciła Kraków i Polskę, i zdała się na tułaczkę od placówki do placówki… Jemu wcale się nie dziwię: Zosia doskonale gotuje, ma wyśmienity gust, umie zadbać o najmniejszy nawet szczegół – tak, by w ich rezydencji każdy gość czuł się wyśmienicie. A w dodatku jest bodaj najpiękniejszą panią ambasadorową spośród wszystkich żon ambasadorów niemieckich na świecie!

Podglądnęłam Zosię w kuchni gdy przyrządzała oberżyny. A ponieważ oberżyny, czyli bakłażany, również u nas są bardzo popularne, postanowiłam zrobić te pyszne warzywa wg podpatrzonego przepisu. Bakłażany kroję na plastry (ok. 1 cm grubości) i solę. Jak puszczą sok, przekładam do miski z zimną wodą. Odsączam i wycieram każdy krążek papierowym ręcznikiem. Na patelnię wlewam łyżkę oliwy, dobrze rozgrzewam, układam plastry jeden obok drugiego i smażę na złoty kolor z każdej strony. Czynność powtarzam do momentu, aż skończą mi się oberżynowe krążki, a oliwę za każdym razem wlewam w bardzo małych ilościach, gdyż bakłażany piją tłuszcz, a ja nie chcę, by potrawa była zbyt tłusta.

Żaroodporne naczynie smaruję odrobiną oliwy, wykładam bakłażanowymi plastrami i pokrywam pokruszoną fetą. Tymianek i bazylię mieszam ze sobą i rozcierając w dłoniach posypuję potrawę, którą następnie wkładam do piekarnika (180 st. C) i zapiekam ok. 20 minut, aż feta się roztopi i lekko zezłoci. Solić nie trzeba, gdyż pyszny grecki ser jest bardzo słony.

Oberżyny a’la Zofia de la Croix podaję z greckimi tzatzikami – oczywiście też wg zosinego przepisu. Ogórka myję, ale nie obieram! Ścieram na grubej tarce, solę i zostawiam na parę minut. Jak puści sok, dokładnie odciskam. Do jogurtu (oczywiście najlepszy jest oryginalny grecki, a taki można już w Polsce dostać) wyciskam ząbek czosnku, dodaję odciśnięte ogórki, ocet winny i doprawiam solą i pieprzem. Ten pyszny dip podawany jest w Grecji praktycznie do wszystkiego. I do mięs, i do pieczywa, i do grillowanych warzyw. Mnie osobiście niesamowicie smakował jeszcze w jednej warzywnej kombinacji: cieniutko pokrojone krążki cukini upiekłam w lekkim cieście naleśnikowym (pisałam już o nim w „Gazecie Krakowskiej”) i podałam z sosem tzatziki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

(+) brzmi smakowicie, przydałoby się jakieś zdjęcie. Przepis wypróbuję w najbliższym czasie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani trafia do mojego serca, nomen omen, przez żołądek. Ale nie tylko... Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.