Pozycja materiału w rankingach:
Promocja sprzedaży trumien wchodzi w nową erę. Reklama z samym produktem nie jest już atrakcyjna, dziś trzeba postawić na pełne zaskoczenie. Czy półnagie kobiety promujące wspaniałe trumny to dobre rozwiązanie?
Zadaję sobie podstawowe pytanie. Jak coś sprzedać? Jeśli kieruję się starym znanym powiedzeniem "reklama dźwignią handlu" muszę kombinować - bardzo kombinować. Kiedy jednak jestem sprzedawcą trumien muszę się jeszcze bardziej natrudzić się nad tym, by znaleźć nowych klientów. Jak to zrobić? Rozwiązanie szybko przychodzi nam do głowy. Trzeba odpowiedni sposób pokazać nasz produkt, a obok postawić seksowną półnagą kobietę. Czy takie rozwiązanie jest słuszne i czy przyniesie nam nowych klientów? Nie wiem lecz pomysł takiej kombinacji jest zaskakujący i przyciąga uwagę.
niebanalnego kalendarza. Na dwunastu stronach możemy oglądać drewniane praktyczne wyroby. Różne półprodukty, kształty, odcienie, ornamenty. Wszystko tak jak powinno być. Obok każdej z trumien znajduje się półnaga kobieta. Jedna stoi obok, druga leży na niej. Męskie oko śledzi każdy szczegół każdej z fotografii.
Idzie znowu zima, gdzieś na moście spaceruje pani z psem. Ten pies to nic innego jak kolejna piękna drewniana trumna. Pani ma sympatyczną buzię, ładne nogi i gołe pośladki. Zaraz koniec roku więc trumienna kusi nas szampanem, który zaraz jej wystrzeli z ręki. Gdzieś daleko koniec mostu i życia naszego, a może nowy wspaniały etap podróży?Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.59)
Wiek: 29 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dokumentalista. Fotograf. Wschodniofil. http://danieluk.net
Ostatnie artykuły autora:
Autor usunął profil 15.10.2009 14:07
Tomasz napisał "trumna to opakowanie zwłok, jak puszka dla szprotek, tylko ładniejsza..."
...zawarł w tej wypowiedzi, jak dla mnie "całokształt", tak "trumna to opakowanie"
czytam komentarze Tomasza pod artykułami...
często w opakowaniu, czasami "przenicowana", schowana pod "grubiaństwem", trudna do zaakceptowania...
w słowach Tomasza często "oczywista prawda jest"
Sylwia Kamień 25.10.2009 23:04
Odn. fot. nr 2: rzeczywiście pójście w ślady paniusi (uwodzicielskiej kostuchy namawiającej do brawury), tj. wypicie nieco alkoholu i ostra jazda po moście tczewskim, zakończy się w trumnie. Nieeee, nawet po trzeźwemu i na spokojnie tak się może skończyć, niestety. Nasz most - perła - się wali :-((((((((
Swoją drogą artykuł wygląda na "sponsorowany"... mało znacząca firemka reklamowa, a wszyscy o piszą o jej "dziele"... Ehhh... media :-/
Autor usunął profil 06.11.2009 09:18
Właśnie dostałam "ten Kalendarz"... i pewnie nim uszczęśliwie na 2010r. jakiegoś pasjonata "fotografii alternatywnej":)
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)