Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31859 miejsce

Z trumną jej do twarzy

Promocja sprzedaży trumien wchodzi w nową erę. Reklama z samym produktem nie jest już atrakcyjna, dziś trzeba postawić na pełne zaskoczenie. Czy półnagie kobiety promujące wspaniałe trumny to dobre rozwiązanie?

Marzec 2010 / Fot. www.zpdlindner.plZadaję sobie podstawowe pytanie. Jak coś sprzedać? Jeśli kieruję się starym znanym powiedzeniem "reklama dźwignią handlu" muszę kombinować - bardzo kombinować. Kiedy jednak jestem sprzedawcą trumien muszę się jeszcze bardziej natrudzić się nad tym, by znaleźć nowych klientów. Jak to zrobić? Rozwiązanie szybko przychodzi nam do głowy. Trzeba odpowiedni sposób pokazać nasz produkt, a obok postawić seksowną półnagą kobietę. Czy takie rozwiązanie jest słuszne i czy przyniesie nam nowych klientów? Nie wiem lecz pomysł takiej kombinacji jest zaskakujący i przyciąga uwagę.

Wiosna, lato, jesień, zima

Jedna z polskich firm produkujących drewniane trumny wpadła na pomysł stworzeniaGrudzień 2010 / Fot. www.zpdlindner.pl niebanalnego kalendarza. Na dwunastu stronach możemy oglądać drewniane praktyczne wyroby. Różne półprodukty, kształty, odcienie, ornamenty. Wszystko tak jak powinno być. Obok każdej z trumien znajduje się półnaga kobieta. Jedna stoi obok, druga leży na niej. Męskie oko śledzi każdy szczegół każdej z fotografii.

W styczniu panna młoda gdzieś na cmentarzu. Po jednej stronie dobro, po drugiej zło i mrok. Ona siedzi w rozkroku na solidnej drewnianej trumnie. Patrzy na nas swoim kuszącym wzrokiem i zadaje ukryte pytanie: weźmiesz mnie razem z moją trumną? Po zimie przychodzi wiosna (ulubiona pora roku dla zakochanych). W marcu śnieg powoli się topi, przyroda się budzi, robi się cieplej. Pani z marca zdejmuje już swoje ubrania i chowa się w jaskini. Z fotografii dociera do nas ciepło i spokój - grobowy spokój.

W lecie gdzieś na polu, z trumny wychodzi kolejna rozgrzana kobieta - śmierć. W dłoniach trzyma kosę i zaraz nas sama zaprosi do tej trumny, po miłość do grobowej deski. Zastanawiam się czy przyjąć takie zaproszenie? Sympatyczna pani o blond włosach, w tle pięknie wyściełana białym materiałem trumna i letni wieczorny wiatr. Dziękuję za zaproszenie, ale chcę jeszcze pożyć.

Sierpień 2010 / Fot. www.zpdlindner.plIdzie znowu zima, gdzieś na moście spaceruje pani z psem. Ten pies to nic innego jak kolejna piękna drewniana trumna. Pani ma sympatyczną buzię, ładne nogi i gołe pośladki. Zaraz koniec roku więc trumienna kusi nas szampanem, który zaraz jej wystrzeli z ręki. Gdzieś daleko koniec mostu i życia naszego, a może nowy wspaniały etap podróży?

Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 14.10.2009 18:08

Kalendarz reklamujący trumny budzi konsternacje,"śmierć" w świadomości europejczyka/"śmierć" w świadomości azjaty? Zakup trumny "za życia" tak pisze o tym Juliusz Verne "Kłopoty Chińczyka w Chinach":

"Kupno trumny jest jednym z głównych zajęć Chińczyka. Urządzenie domu nie byłoby zupełne, gdyby w nim brakowało trumny. Syn ma sobie za obowiązek ofiarować ją w darze żyjącemu ojcu. Jest to objaw serdecznej z jego strony czułości. Trumna ta złożona jest w osobnej izbie. Przyozdabiają ją, chodzą koło niej starannie, a częstokroć gdy już w niej spoczną zwłoki tego, dla którego była przeznaczona, zachowują ją długie lata w domu ze czcią religijną. Słowem cześć zmarłych stanowi istotę chińskiej religii i wiele przyczynia się do ścieśnienia węzłów rodzinnych."

Komentarz został ukrytyrozwiń

kupie trumne jeśli dostanę Panią z grudnia :)
a pomysł według mnie kiepski bo przecież rodzina będąca w żałobie przy wyborze trumny nie będzie się kierowała jędrnymi pośladkami kobiety stojącej obok, tylko przede wszystkim wyglądem zewnętrznym, wewnętrznym oraz materiałem z którego jest wykonana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.