Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28255 miejsce

Z ust do ust - czy istnieje idealna definicja plotki?

Plotka jaka jest każdy widzi, a raczej słyszy. Większość słucha chętnie, niekiedy dodając coś od siebie, a czasem stając się po prostu tym dobrze poinformowanym i kolejnym z mających zachować dyskrecję.

Prawda z ust do ust jest całkiem inna... / Fot. AkpaO jej popularności nie trzeba przekonywać nikogo. Zainteresowanie plotkarskimi serwisami i prasą brukową to dowód niezłomny. O sławnych i bogatych plotkujemy, bo podobno żyją inaczej, ciekawiej. Podobno. Słowo bez którego los plotki byłby trudny. Bo niepewność i niekompletna wiedza to jej podstawa. Traktowana jako kobieca przypadłość, ale jak powszechnie wiadomo, również mężczyznom nie jest obca. Czy coś tak oczywistego wymaga definicji? Czym dla nas jest plotka i skąd się wzięła? Plotkujemy często, ale co wiemy o niej samej?

Kiedy zaczęła się jej historia


Słownik języka polskiego definiuje plotkę jako "niesprawdzoną lub kłamliwą wiadomość powtarzaną z ust do ust, najczęściej szkodzącą czyjejś opinii". Strzał w dziesiątkę? Wzmianki o plotce pojawiają się już w Biblii. I nie są one traktowane, jak dziś, jako przyjemny sposób spędzania wolnego czasu. Nie usłyszymy zatem o plotkujących apostołach czy niewiastach. Plotka zostaje ujęta od strony moralnej i od samego początku traktowana jest jako coś o wydźwięku negatywnym. I tak w Księdze Przysłów czytamy: "Człowiek podstępny wznieca kłótnie, plotkarz poróżnia przyjaciół". Słowo więc staje się doskonałym narzędziem do wszelkich porachunków.

Plotka towarzyszy nam od najmłodszych lat, tylko zmieniają się jej obiekty, a i stopień uszczypliwości rośnie wprost proporcjonalnie do wieku. Bo im starsi, tym więcej widzimy, rozumiemy, pragniemy, ale i zazdrościmy.
Wiemy jak działa i potrafimy ją scharakteryzować. Ale czy zastanawiamy się nad nią samą jako zjawiskiem? Otóż są tacy, którzy się zastanawiali. I pozostawili nam pewne złote myśli, które nam samym zjawisko jeszcze bardziej naświetlają.

Oni nam o niej powiedzieli


"Plotka jest zawsze smakowita" - słowa Fiodora Dostojewskiego nie wymagają komentarza, bo gdyby smakowitą nie była, nie kosztowalibyśmy jej tak często. A i Wergiliuszowi przyznamy rację, słysząc, że "plotka rośnie rozchodząc się", co jeszcze bardziej rozszerza zdanie anonimowego autora mówiące, że "plotka wyleci wróblem, a wraca wołem". Bo i z czasem dłuższa, ciekawsza, a i jej wymiar szerszy. O korzyściach materialnych jakie przynosi, szczególnie w show biznesie, powszechnie wiadomo, więc nie zdziwi jej porównanie do pieniędzy, bo Claire Booth Luce twierdzi, że plotka "(...)jest jak fałszywe pieniądze: porządni ludzie ich nie produkują, ale bezmyślnie przekazują dalej". Dziś raczej nie bezmyślnie, a z premedytacją, a przede wszystkim z chęci zysku.

Plotka muzycznie


Pojawiające się informacje czasem szokują, często wywołują zażenowanie. I choć nagminnie nieprawdziwe, niebywale rzadko nie wywołują żadnych emocji. I to może dlatego są tak rozchwytywane, a czasem nawet wyśpiewywane. Śpiewa się głównie o miłości, ale i plotki znalazły swoje miejsce w świecie polskiej muzyki. Zespół Bajm poświęca jej cały utwór, który nosi tytuł "Plotka", gdzie para dowiaduje się, że
"(...) mówią że, nie jesteśmy już razem, plotka to (...)". I tu plotka staje się synonimem nieprawdy. Ale chyba najlepiej charakteryzuje to zjawisko Kayah w piosence "Na językach". Bo rzeczywiście przy plotkowaniu "język lata jak łopata", a więc bezmyślnie i niepotrzebnie.

Jako część wspomnień, plotkę traktują Skaldowie w piosence "Szanujmy wspomnienia", bo choć czasem złe to "jak było tak było, dziś prawo do róż, ma nawet żart i plotka". Przykłady te można by mnożyć, bo jak widać, nie ma rzeczy, o której nie można śpiewać. Ciężko zjawisko to zdefiniować, bo przynosi zwykle dużo szkody, głównie dla ludzi anonimowych, ale i pożytku - dla sławnych, bo staję się o nich głośno.

Definicja?


Powszechnie uważa się, że plotka jest czymś niemoralnym, szkodliwym i złym. Dlaczego więc starzy znajomi, albo najlepsi przyjaciele umawiają się na ploteczki i robią to z wielką chęcią. A i zdrobnienie dowodzi, że traktujemy to raczej jako coś pozytywnego pomimo wiadomej szkodliwości. Czy więc podaną we wstępie definicję powinniśmy rozszerzyć o zdanie: "To także rzecz, która sprawia nam przyjemność, a czasem daje upust zawiści i zazdrości"? Chyba nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

plotka jest czymś złym - fakt. A co do tekstu, ładnie napisane ;)
+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawie napisane. Plotka może być czymś pozytywnym i sympatycznym, ale tylko wtedy, gdy naprawdę nikomu nie szkodzi, nie psuje opinii itd. Niestety, rzadko takie się zdarzają. +

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za tekst.

a co do ploci, to ja uważam, że taka paplanina, że ten z tą, tamta z tamtym i że ale się uczesała, to są odwieczne sposoby na nawiązanie kontaktów, na uspołeczneinie. Przecież ludzie nie rozmawiają tylko o sensie życia, nie dywagują o duszy i wzniosłości albo o lotach w kosmos. Plotka to rozrywka i dla mnie plotka nie jest tym samym co celowe szkodzenie komus przez obmowę, rzucanie podejrzeń, kalumni, świadome szkodzenie komus w oczach innej, kluczowej dla obgadywanej osoby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podoba mi się :) Zwłaszcza, że temat obejmuje większość ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniałam zaplusować

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)
A propos plotki był jeszcze kiedyś dosyć zabawny film z Gerard Depardieu, nie wiem czy widziałaś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetnie napisane :) Czyta się lekko i przyjemnie, chociaż temat niekoniecznie miły, zwłaszcza dla obiektu plotek... (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.