Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Seks > Z wizytą w światowej stolicy rozpusty

Pozycja materiału w rankingach:

10937 miejsce

Dział: Seks

Ocena: 46pkt

Oceń:

Z wizytą w światowej stolicy rozpusty


"Jedna noc w Bangkoku i każdy twardziel mięknie(...). Bary to świątynie, ale perły nie są za darmo. Znajdziesz boga, w każdym złotym klasztorze, a jeśli masz szczęście bóg będzie kobietą" śpiewał w 1984 roku Murray Head. Co miał na myśli?


Soi Cowboy to obok Patpong jedna z dwóch głównych, turystycznych "czerwonych" lokacji w Bangkoku. Tajowie korzystają z licznych burdeli, gdzie ceny nie zawierają turystycznej marży. / Fot. Marek LenarcikPrzysiadają się do nas dwie dziewczyny. Rozmawiamy, flirtujemy. Po kilku minutach jedna z nich szepce coś na ucho kelnerce. Ta przynosi nam kolejne dwa piwa i drinki dla dziewczyn (tzw. lady drinks). Rachunek za wszystko oczywiście dostajemy my. Zabawa trwa w najlepsze, gdy mój towarzysz rzuca krótko: - Wychodzimy! - jest blady jak ściana. Opuszczamy lokal w pośpiechu. - Widziałem jak jedna z nich wrzuciła mi jakieś tabletki do piwa. - wyjaśnia Christian.

Kolejny lokal nie różni się zbytnio od poprzedniego - scena, rury, światło, dziewczyny, bar. Podobnie jak poprzednio część tancerek ożywia się na widok nowych gości. Inne patrzą gdzieś przed siebie, wysoko ponad głowami klientów. Ich twarze nie mają wyrazu. Nie uśmiechają się. Są jak w transie i wydają się krzyczeć całym ciałem: - Proszę, tylko nie ja!

Znów dosiadają się do nas dwie panie. Jedna z nich jest tutaj kelnerką. Przynajmniej oficjalnie. Rozmowa, flirt, toasty (znów na nasz koszt). Dziewczyny bacznie pilnują, by nie udało mi się zrobić w środku żadnych zdjęć. Na pocieszenie proponują, że możemy zrobić sobie wspólne zdjęcia, ale tylko telefonem, który do tej pory leżał bezużytecznie na stole. Alkohol coraz bardziej uderza do głowy i obaj czujemy, że na nas już pora. Opuszczamy lokal.
Neony na Soi Cowboy w Bangkoku budzą natychmiastowe skojarzenia z Las Vegas. Brakuje jedynie kasyn, gdyż hazard w Tajlandii jest nielegalny. Prostytucja zresztą też. / Fot. Marek Lenarcik
- Nie zgubiłeś czego? - pyta wyraźnie rozbawiony Christian.
- Nie wiem, a co?



Christian wręcza mi mój telefon. - Wystarczył moment twojej nieuwagi, a twoja "koleżanka" zawinęła go w serwetkę i chciała podać dalej. Zdążyłem złapać ją za rękę. - Tak, na mnie zdecydowanie już czas.

 Jest bardzo późno. Muzyka cichnie, a z barów na ulice wylewają się setki klientów - pijanych i trzeźwych, samotnych i w towarzystwie. Dziewczyny, którym nie udało się nikogo upolować utrudniają wydostanie się z ulicy dość nachalnie proponując swoje usługi.

 Jedna z nich przykuwa naszą uwagę. Dajemy namówić się na jeszcze jednego drinka przy stole na jednym z ulicznych straganów. Pijemy, rozmawiamy, flitrujemy, żartujemy. Zniecierpliwiona Angel jak prosiła się nazywać w końcu mówi - Jeden 2000 bahtów (175 zł). Obaj 3000 bahtów (260 zł).

Wymieniamy z Christianem porozumiewawcze spojrzenia i wybuchamy śmiechem. 

Na obu z nas w domu czekają kobiety z o wiele lepszą ofertą. Ofertą, której nie da się kupić za pieniądze.
"Może 20 powalających dziewczyn plus dużo brzydkich i kilka grubych". / Fot. Marek Lenarcik Jeden z wielu barów na Soi Cowboy (Soi to po tajsku ulica). Kilka scen do filmu "Niebezpieczny Bangkok" z Nicolasem Cagem było kręcone właśnie przed tym lokalem. / Fot. Marek Lenarcik
Marek Lenarcik OFFline profil autora

Autor: Marek Lenarcik

Napisz do autora

Artykuły (28) Galerie (14) Średnia ocen (4.79)

Wiek: 30 | Miejscowość: Bangkok | Kraj: Tajlandia

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 25

Sortuj komentarze:

Marek Lenarcik 15.02.2010 08:52

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 59

@ Magda: czym cie draznie? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 07.02.2010 21:18

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 58

Przydałoby się więcej użytkowników "W24" z różnych części Świata. Byłoby ciekawie poznawać różne obyczaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 04.02.2010 08:27

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 70

Marku, bardzo romantycznie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 04.02.2010 07:52

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 57

@ Adrian: ja bym raczej obststawiał coś w stylu "No znowu jestem z tym frajerem w Siam Paragon. Yhy, tak kupił mi nową torebkę i buty i to i tamto..." :-)

@ Ewa: wystarczająco romantycznie? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 03.02.2010 11:28

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 65

Nic romantyzmu? panowie,poprawcie się :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 03.02.2010 11:24

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 59

Ja też się domyślam:)) Mówi, że zostanie z nim po grób, bo jest przystojny, dobrze zbudowany i ma piękną duszę:)))
Marek powiedział że są śmieszni. Ja bym dodał że są żałośni i obleśni:))) To samo sądzę o pewnym polskim reżyserze i jego żonie a raczej prawnuczce:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 03.02.2010 04:21

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 69

Super. Szacunek dla 60-latkow, ktorzy sa pelni zycia i nie maja mentalnosci "Ja juz tylko bede czekac na smierc przed telewizorem." Barbaro to po prostu trzeba zobaczyc - ponad 60-letniego faceta - 130 kg wagi, ktory prawie czolga sie po supermarkecie a wokol niego 20-letnia laleczka w najnowszych designerskich ciuchach skaczaca jak malpka w zoo i obdzwaniajaca wszystkich znajomych. Nie znam tajskiego, ale chyba domyslam sie co mowi :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 02.02.2010 12:39

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 62

i długo żyli w szczęśliwym zwązku z młodszą o ponad 25 lat atrakcyjną żoną. ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 02.02.2010 12:04

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 69

zgoda, wiem, wiedziałam, tylko niezgrabnie Ci to wyszło, dlatego proponuję unikać wyrażnych przedziałów wiekowych. Znam kilku w mojej rodzince, taakich co w wieku 65 lat ożenił się był 3 raz i spłodził dzięcię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 02.02.2010 11:27

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 60

@ Barbara: Alez absolutnie nie chodzilo mi o wiek czy poziom sprawnosci I nie generalizuje, ze kazdy 60 latek jest taki czy inny. Mowie o tych konkretnych, ktorych widze. Chodzi mi o zachodnich emerytow, ktorzy osiedlaja sie w Tajlandii i kupuja sobie kobiety. Oni mnie smiesza. I nic na to nie poradze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.