Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

48716 miejsce

Z wizytą w światowej stolicy rozpusty

"Jedna noc w Bangkoku i każdy twardziel mięknie(...). Bary to świątynie, ale perły nie są za darmo. Znajdziesz boga, w każdym złotym klasztorze, a jeśli masz szczęście bóg będzie kobietą" śpiewał w 1984 roku Murray Head. Co miał na myśli?

"Może 20 powalających dziewczyn plus dużo brzydkich i kilka grubych". / Fot. Marek LenarcikPowietrze jest gęste od tropikalnej wilgotności i samochodowych spalin. Mimo późnej godziny, pojazdy nadal stoją w korkach, a niebo rozżarzone jest od milionów świateł. Lekko chwiejnym krokiem wraz z kolegą (Christianem) udajemy się na Soi Cowboy - jedną z najbardziej znanych ulic w Bangkoku. Ulica nazwana jest na cześć T.G. "Cowboy" Edwardsa, emerytowanego amerykańskiego lotnika, który otworzył tu jeden z pierwszych barów w 1977 roku. Wysoki Afroamerykanin Edwards zawsze chodził w kowbojskim kapeluszu skąd wzięło się jego przezwisko.

Podążając za muzyką i hordami napalonych turystów docieramy do celu. Wielokolorowe neony atakują zmysły z każdego kierunku. Idziemy powoli wzdłuż ulicy mijając lokale o wdzięcznych nazwach jak Toy Bar, Doll House, czy Spice Girls. Na krótkiej ulicy znajduje się ponad 40 barów i kilka restauracji. Ulica roi się od mężczyzn o zachodniej aparycji, tajskich naganiaczy i prostytutek. Przed barami siedzą panie w skąpych strojach zapraszając do środka. Jedna z nich trzyma reklamę: "Może 20 powalających dziewczyn plus dużo brzydkich i kilka grubych".

Na końcu ulicy wpadamy w ręce kierowców zmotoryzowanych rikszy znanych jako "tuk-tuki" w tej części świata. Oferują nam wszystko począwszy od zawiezienia do burdelu (dla Tajów = niższe ceny), przez pokaz seksu na żywo po "ping-pong show" i "bottle-opening show", gdzie nagie kobiety demonstrują alternatywne sposoby użycia piłeczek pingpongowych i otwierania butelek piwa najbardziej intymną częścią ciała.

Jeden z wielu barów na Soi Cowboy (Soi to po tajsku ulica). Kilka scen do filmu "Niebezpieczny Bangkok" z Nicolasem Cagem było kręcone właśnie przed tym lokalem. / Fot. Marek LenarcikGrzecznie odmawiamy i udajemy się do pierwszego baru. Centralną część lokalu zajmuje wybieg z metalowymi rurami, na których z różną intensywnością wiją się szczupłe Azjatki. Większość z nich tańczy w bieliźnie, na którą krawiec ewidentnie pożałował materiału. Niektóre z nich zapomniały założyć staników. Panujący półmrok, dyskotekowe oświetlenie i rosnący poziom alkoholu we krwi uniemożliwia obiektywną ocenę urody prezentujących swoje wdzięki pań. Zamawiamy piwo i siadamy przy samym wybiegu. Na nasz widok niektóre z pań ożywiają się. Uśmiechają zalotnie, zniżają na wysokość twarzy i rozpoczynają uwodzicielski taniec. Wbrew pozorom w tej grze nie chodzi o napiwek. Każda z dziewczyn ma numerek. Zamówienia składa się przy barze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

@ Magda: czym cie draznie? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przydałoby się więcej użytkowników "W24" z różnych części Świata. Byłoby ciekawie poznawać różne obyczaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, bardzo romantycznie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Adrian: ja bym raczej obststawiał coś w stylu "No znowu jestem z tym frajerem w Siam Paragon. Yhy, tak kupił mi nową torebkę i buty i to i tamto..." :-)

@ Ewa: wystarczająco romantycznie? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic romantyzmu? panowie,poprawcie się :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.02.2010 11:24

Ja też się domyślam:)) Mówi, że zostanie z nim po grób, bo jest przystojny, dobrze zbudowany i ma piękną duszę:)))
Marek powiedział że są śmieszni. Ja bym dodał że są żałośni i obleśni:))) To samo sądzę o pewnym polskim reżyserze i jego żonie a raczej prawnuczce:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super. Szacunek dla 60-latkow, ktorzy sa pelni zycia i nie maja mentalnosci "Ja juz tylko bede czekac na smierc przed telewizorem." Barbaro to po prostu trzeba zobaczyc - ponad 60-letniego faceta - 130 kg wagi, ktory prawie czolga sie po supermarkecie a wokol niego 20-letnia laleczka w najnowszych designerskich ciuchach skaczaca jak malpka w zoo i obdzwaniajaca wszystkich znajomych. Nie znam tajskiego, ale chyba domyslam sie co mowi :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

i długo żyli w szczęśliwym zwązku z młodszą o ponad 25 lat atrakcyjną żoną. ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgoda, wiem, wiedziałam, tylko niezgrabnie Ci to wyszło, dlatego proponuję unikać wyrażnych przedziałów wiekowych. Znam kilku w mojej rodzince, taakich co w wieku 65 lat ożenił się był 3 raz i spłodził dzięcię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Barbara: Alez absolutnie nie chodzilo mi o wiek czy poziom sprawnosci I nie generalizuje, ze kazdy 60 latek jest taki czy inny. Mowie o tych konkretnych, ktorych widze. Chodzi mi o zachodnich emerytow, ktorzy osiedlaja sie w Tajlandii i kupuja sobie kobiety. Oni mnie smiesza. I nic na to nie poradze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.