Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71796 miejsce

Z ziemi irackiej do Opola

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2008-11-13 14:51

- Powinniście udzielać odpowiedzi wszystkim pytającym o to, czym jest patriotyzm. Jesteście bohaterami - mówił Ryszard Zembaczyński, prezydent Opola. - Jesteśmy z was dumni.

Okazją do wypowiedzenia takich słów była wczorajsza uroczystość powitania żołnierzy z 10. Opolskiej Brygady Logistycznej, którzy wchodzili w skład dziesiątej ostatniej zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku. Od Opola powróciło ponad 50 logistyków.

Żołnierze przywieźli z sobą flagę Polski i Opola, które przez całą misję powiewały nad ich bazą. Przekazali je dowództwu brygady.

- Nasi chłopcy wrócili do domu, po spełnieniu swego żołnierskiego obowiązku - powiedział Antoni Jastrzębski, wicewojewoda opolski. - Gratuluję tego, co dokonaliście. Opolscy Logistycy służyli w składzie Wielonarodowej Dywizji Centrum - Południe, stacjonując w bazie Echo w Diwanija.

- Żołnierze zajmowali się transportem i zaopatrywaniem kontyngentu między innymi w umundurowanie, środki bojowe i części zapasowe. Organizowali również konwoje logistyczne, a także odbierali i wysyłali mienie wojskowe do kraju - informuje Mirosław Ochyra, rzecznik opolskich logistyków.

W sumie, przez pięć lat (10 zmian) do Iraku wyjechało blisko 600 opolskich żołnierzy.

- Cieszą się wasze rodziny, przełożeni i cieszymy się my - kombatanci, że przez okres pięciu lat nikt z naszej brygady nie zginął - podkreślał pułkownik Stefan Szelka, szef Opolskiego Związku Kombatantów. Jego radość podzielali sami żołnierze, którzy z pewnością odetchnęli z ulgą po powrocie z tej trudnej misji.

- Jestem szczęśliwa, że wróciłam do domu. Te sześć miesięcy strasznie się dłużyło - mówiła młodszy chorąży Izabela Przytuła, która zostawiła w Opolu męża. - Każdy z nas przeżywał rozłąkę z rodziną, próbując ją zrekompensować kontaktem telefonicznym, internetem.

Starszy szeregowy Jacek Fita wspominał: - Próbowałem codziennie telefonować do domu. Chorąży Maciej Sobczyk (przebywał w Iraku blisko dwa lata): - Staraliśmy się postępować tak, żeby ten czas mijał nam w dobrej, rodzinnej atmosferze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.