Facebook Google+ Twitter

Z życia żółwi

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-11-28 19:55

Uwielbiam rozmowy z taksówkarzami. Trawestując K.I. Gałczyńskiego - mogę powiedzieć, że wciąż trafia mi się zaczarowana taksówka, zaczarowany taksówkarz, zaczarowany taksometr.... oraz zaczarowana rozmowa pełna aluzji i asocjacji myślowych.

- Wie pan co jest szczytem bezczelności? - zagadnął mnie taksówkarz, przerywając monotonię tykającego zegara taryfy. Nastawiłem uszu, nawykły do szczytów, których nie sposób ominąć co dzień skacząc po górach. - Gdy delikwent, który zgładził rodziców, prosi sąd o niski wymiar kary, bo jest sierotą...

- Niezła przenośnia - pomyślałem. Ponieważ człowiek za kierownicą czekał na rewanż przypomniałem sobie rozmowę z zaprzyjaźnionym lekarzem, który wtajemniczył mnie w arkana płciowego życia żółwi.

- Zastanawiał się pan, jak żółwie, że tak powiem, współżyją płciowo? - spytałem. Przeczący ruch głową znad kierownicy był dla mnie sygnałem, by kontynuować wykład.

- Otóż nie muszę chyba panu tłumaczyć, jak wygląda żółw. Skorupa, panie, naturalny pas cnoty, że tak powiem. Kiedy więc przychodzi ów czas na te stworzenia, samica dostaje potwornego apetytu. Je ponad przyzwoitość żółwią i tyje. Tyje w oczach i tak w ogóle, w całości, i równomiernie. W końcu nie mieści się już w skorupie. Natenczas żółw – samiec bierze się na sposób: staje tam, gdzie żółwica ma głowę i... straszy ją robiąc małpie miny, różne takie grymasy. Naturalną koleją rzeczy, przestraszona samiczka chowa głowę, ale ponieważ jest ponad miarę pancerza gruba, podaje żółwią pupę....

- Genialny zwierzak! - wyrwało się taksówkarzowi. - Każdy Cyryl ma swoje metody, grunt żeby prowadziły do celu - wysapał. - Ale co by było, gdyby ona, no ta żółwica, nie dała się nabrać na te głupie grymasy? - zgłosił swoją wątpliwość.

- No cóż, żółw poświrowałby idiotę i poszedł dalej szukać szczęścia w miłości i seksie - wtrącił pasażer, którego wzięliśmy przed chwilą, bo jak głupi machał rękami i pchał się pod koła.

- Moim zdaniem - odrzekłem - ona mu robi przyjemność, dając się zastraszyć. To taka żółwia gra wstępna... Taka jest widać żółwia umowa, "okrągły stół" że tak się wyrażę i porozumienie w społeczności... W końcu pozory są zachowane i gatunek też.

- Ja widzę inny problem - wtrącił kolega pasażer. - Co by było gdyby żółwica nie miała co włożyć do pyska? W tych całych podchodach żarcie odgrywa pierwszoplanową rolę!

- Coś pan taki sceptyk! - zdenerwował się taksówkarz, który już na dobre wszedł w rolę żółwia, z ukontentowaniem sprawdzającego tuszę swej małżonki. - W najgorszym razie albo by była taka chuda, że wyszłaby ze skorupy na golasa, albo spuchłaby z głodu i też byłoby fanie. No nie...

- Coś mi się wydaje - wtrąciłem - że mógłby spaść przyrost naturalny żółwi, albo wyemigrowałyby za żarciem.... Nawet żółw kocha zażarcie za żarcie!....

Reszta podróży zeszła nam na dyskusji o egoizmie. Doszliśmy do wniosku, że egoizm nie polega na tym, iż żyje się tak, jak się chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Dyskusję podsumował kolega pasażer, który musiał pojechać ze mną do Wilanowa, a spieszyło mu się na lotnisko. Narwany jakiś.

P.S. Stanisław Jerzy Lec zwracał uwagę na fakt, że żółw dlatego jest taki twardy, ponieważ jest aż tak miękki. Dziękuję w imieniu żółwi i nie tylko...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

w porządku

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo sympatyczny artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) także za cierpliwość tłumaczenia bez zdradzania sedna dna (drugiego)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystkie stworzenia matka natura zaprogramowała na zachowanie gatunku, wyposażając je w odpowiednie do poziomu rozwoju narzędzia - instynkt, a wyższego rzędu i w rozum.
Człowiek posiadając rozum, bywa, wykorzystuje emocje drugiej strony, do realizacji egoistycznych celów.

A co do żółwika; to się biedak namęczy.
Najwpierw traci energię na straszenie, później musi zdążyć dobiec i w końcu sam akt; ale pewno zysk przewyższa stratę. :))
Plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam z uśmiechem na twarzy. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.12.2008 21:44

... a ja chciałam kupić tę ksiażkę , nawet ją zamawiałam kilka razy poprzez internet, ale bez skutku ... :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, właśnie – jak te biedne żółwie w tych swoich skorupach mają odnaleźć siebie?
Żółw spod pokrywy skorupy, w swoich różnych grymasach, skazany na straszenie żółwicy w drugiej skorupie.
Biedne zwierzaki oswajające „Noce bez czułości” :)
Dla niewtajemniczonych informacja z okładki książki, w której schowały się nie tylko żółwie, ale i inni bohaterowie przewrotnej a prawdziwej rzeczywistości, która nie raz ujawnia absurdalne i często jedynie komiczne mechanizmy.
"Noce bez czułości" są wyborem humoresek, impresji, felietonów łączących w sobie elementy głębokiej refleksji i humoru aforyzmów, to błyskotliwe i pełne finezyjnego dowcipu vademecum..."
Autora tej książki nie będę reklamowała, bo nie potrzeba - tę funkcję spełniają same Jego teksty tutaj czasami prezentowane.
Fajnie było by, gdyby te „żółwie” przedarły się przez skorupę rynku wydawniczego, bo książka, której bohaterami są, była by na pewno odbierana z radością przez czytelników z poczuciem humoru, lubiących subtelną i refleksyjną ironię.
Tymczasem jednak wznowień wydania brak.
Wśród pozycji książkowych w mojej domowej biblioteczce, książka ta pełni stały dyżur przy okazji spotkań towarzyskich, kiedy to adwersarzom dysputy o codzienności pozostaje czasami tylko zdystansować się uśmiechem do życiowych paradoksów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo mi się podoba ten tekst. Jednym z ciekawszych jest końcowe stwierdzenie: "...żółw dlatego jest taki twardy, ponieważ jest aż tak miękki. Dziękuję w imieniu żółwi i nie tylko.."
Jakże współcześnie się to kojarzy! :):):)
Plus oczywisty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy, na wesoło wieloznaczny tekst.
"- Coś mi się wydaje - wtrąciłem - że mógłby spaść przyrost naturalny żółwi, albo wyemigrowałyby za żarciem.... Nawet żółw kocha zażarcie za żarcie!...."
Jakże wiele mówi to zdanie o współczesnych Polakach. Oczywiście plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.