Facebook Google+ Twitter

Za 100 tys. zostaniesz głową własnego kościoła

Przyzwyczailiśmy się już do widoku przeróżnych fanaberii w Internecie. Jedni sprzedają na portalu aukcyjnym niepotrzebną garderobę, inni posuwają się do oferty własnych fekaliów. A co powiecie na kościół w dobrym stanie?

Kup pan kościół... / Fot. Wimedia CommonsMiejsca kultu zawsze były newralgicznym miejscem. W polskiej kulturze bardzo rzadko dochodzi do desakralizacji budynku. Oczywiście w czasie rządów PZPR nikogo nie dziwił magazyn zrobiony z kościoła. Trudno tu jednak mówić o przyzwoleniu społecznym, czy choćby kościelnym.

W liberalnej Wielkiej Brytanii, w której względy ekonomiczne są zdecydowanie dominujące, sprzedaż kościoła nikogo nie dziwi. Postępująca świeckość społeczeństwa, czy wręcz jego ateizm powodują przewagę podaży obiektów sakralnych nad ich popytem. A że tego typu nieruchomość jest bardzo specyficzna, to i nabywca nie może być szablonowy, co skutecznie jeszcze bardziej ogranicza popyt. Dzięki temu ceny obiektów sakralnych są śmiesznie niskie.

Oczywiście że nabywca nie musi kontynuować tradycji chrześcijańskich. Czyż nie byłoby ekstrawagancją zamieszkanie w takim kościele? Ileż tu przestrzeni, ile powietrza, ile możliwości! A jaki podziw wzbudzimy wśród gości! Jedynymi przeszkodami są nasze względy moralne i zapewne koszty ogrzewania, co monitują klerycy wiernym każdej jesieni.

W Wielkiej Brytanii przebywa wg różnych źródeł niemal milion Polaków. A wiadomo, że jesteśmy bardzo religijni i do kościółka chodzimy regularnie. Ponieważ Brytyjczycy dawno już zmienili kurs swoich wierzeń nie ma problemu z użyczeniem kościoła przez tutejsze wyznania na rzecz Polonii. Tak więc w każdym większym mieście mamy własną parafię z własnym kościołem, w którym msze są wyłącznie polskojęzyczne. Tylko te kościoły są tylko pozornie „nasze”.

Zrzut ekranu strony obiektu wystawionego na sprzedaz / Fot. RightMove.co.uk
Po ostatniej Wojnie Światowej wielu naszych rodaków nie wróciła do kraju osiedlając się na Wyspach. Wielu też uciekło widząc kierunek przemian ojczyzny, bądź przez aparat państwowy do tej „ucieczki” zostało zmuszonych. Tęskniąc za ojcowizną integrowali się robiąc składki i kupując budynki do użyteczności polonijnej. Tak więc mamy POSK i Ognisko w Londynie, mamy Klub Polski i Dom Polski w Bedford, mamy takie miejsce niemal w każdym większym mieście na Wyspach. I ciągle powstają nowe. W założonym w latach sześćdziesiątych Milton Keynes współczesna emigracja niedawno przejęła i wyremontowała budynek nadając mu funkcjonalność Domu Polskiego. Dlaczego więc nie mielibyśmy zainwestować we własny Kościół.

Co prawda lokalizacja znalezionego na stronie RightMove obiektu nie pokrywa się z terenem działalności Radia Bedford, jednak uważamy, przynajmniej część naszej ekipy tak uważa, że przeprowadzenie akcji mobilizującej Polonię do zakupów własnych miejsc sakralnych jest jak najbardziej słuszne. Po pierwsze ma tendencje integracyjne, czyli poprawia naszą kooperację na obczyźnie, po drugie wzmacnia nasze poczucie przynależności do Kościoła, po trzecie ratuje, bądź co bądź, obiekty sakralne przed przekształcaniem w ekstrawaganckie mieszkania, czy magazyny.

Mamy nadzieję na dołączanie się do naszej akcji nie tylko katolików, którym los kościołów nie jest obojętny, ale także i ateistów, czy wyznawców innych religii, którzy pragną integracji ponad innymi podziałami. Postępy akcji można śledzić na antenie i stronie Radia Bedford.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.