Pozycja materiału w rankingach:
Grikha Dagargulia ma 24 lata, wokół szyi ma zawsze owiniętą „arafatkę”, na głowie kapelusz, odpala papieros od papierosa. Mówi dużo, gestykulując przy tym ponad normę, a datami, nazwiskami i wydarzeniami sypie jak z rękawa.
- Wiesz, jakoś zbrzydło mi to wszystko. Człowiek haruje jak wół, żeby tylko coś zmienić w tym cholernym kraju, a potem i tak okazuje się, że wszystko na nic.Sortuj komentarze:
Joanna Demcio 12.01.2010 13:18
Autorka po wysłuchaniu paru szczegółów z "porewolcyjnej" Gruzji częściowo podziela to zdanie (Grikha opowiadał np. o tym jak się znalazł w rezerwie podczas ostatniej wojny, gdy czekał na wysłanie go do walki, wojnę przerwano - co zrobiono z wszystkimi żołnierzami? - a no zostawiono ich na drodze. Nie wysłano po nich transportu, nie dostali żadnych racji żywieniowych. Tak więc zasuwali do Tbilisi na piechotę z Gori, a jedzenie dostawali od miejscowej ludności.). Nie mówię, że całkowicie zgadzam się z tym, że nie warto było, bo warto było. Rozmawiałam z wieloma ludźmi o tym jak im się powodzi za Saakaszwilego i ani razu nie usłyszałam, że gorzej niż było, wręcz przeciwnie. Tak poza tym, autorka pochodzi ze Lwowa i wie doskonale co znaczy kiedy rzeczywiście ręce opadają...
Remy Gwaramadze 04.01.2010 23:22
"- Wiesz, jakoś zbrzydło mi to wszystko. Człowiek haruje jak wół, żeby tylko coś zmienić w tym cholernym kraju, a potem i tak okazuje się, że wszystko na nic."
A dajcie spokój, to chyba jakiś żart. Mam ochotę objechać twierdzenia tego jegomościa z każdej strony ale nie bardzo wiem od czego zacząć :)
A autorka tekstu podziela zdanie Grichy?
Piotr Wierzbicki 04.01.2010 01:42
"Historia lubi się powtarzać". "Znamy ten ból"
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)