Facebook Google+ Twitter

Za co kocham Grecję

Grecja - kolebka antycznej kultury. Tu były pierwsze olimpiady. Tu rozegrały się bitwy pod Maratonem i Termopilami. Teraz również toczy się bitwa. Bitwa o znacznie szerszym zasięgu. Jednym z wielu ważkich tematów w czasie naszego przewodnictwa, lub jak chcą inni - prezydencji, będzie analiza fiaska unijnej polityki finansowej oraz fiaska wspólnej waluty.

Czy Polska jest przygotowana do analizy greckiego przypadku? Czy usłyszymy prawdę o przyczynach? Czy poznamy winnych? Czy też skończy się jak zwykle?

Czy to fiasko EURO?


Analiza tego fiaska będzie się odbywać na tle protestów w Atenach. Protestów organizowanych przez pragnących utrzymania swojej pozycji urzędników i studentów. Podczas gdy reszta obywateli ciężko pracuje! Społeczeństwa Europy, za prezydentem Francji głośno krzyczą, że nie pozwolą na upadek Grecji. To niemal jak walka o Naszą i Waszą Wolność.

Zastanawiające, że nie słychać lamentów przedstawicieli banków. A przecież to ich pieniądze są najbardziej zagrożone. Nie słychać żalów ich prezesów i rad nadzorczych. Są pewnie przekonani, że Sarko dobrze reprezentuje ich interesy. Podobnie sądzą banki niemieckie o inicjatywach Pani Merkel.

Ta miłość Francji i Niemiec - ba, niemal całej Unii, do Grecji, nieodwzajemniona na ulicach Aten, jest zastanawiająca. Dlaczego nie podzielają jej obywatele kraju zagrożonego upadkiem? Czy rzeczywiście dlatego, że nie chcą zaciskać pasa?

Cóż "proponuje" się Grecji


AKROPOL http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/ec/Acropolis3.JPG / Fot. Adam Carr/ Creative Commons Uznanie autorstwa A może mamy do czynienia z greckimi patriotami, którzy nie chcą kolejnego ogromnego zadłużenia swojego kraju? Bo cóż za pomoc proponuje się Grecji? Nie proponuje się jej darowania długów lecz proponuje się jej kolejne zadłużenie. Wmusza się temu krajowi kolejne kredyty.

Czy mają się zadłużać dla mojego dobra? A może dla Twojego, czytelniku? Te kolejne kredyty w rzeczywistości nie trafią do Greków! Prawdopodobnie nawet nie ujrzą ziemi greckiej. Zostaną skierowane bezpośrednio do sejfów bankowych, nad którymi piecze trzymają teraz Sarkozy i Merkel.

Czy za darmo?
Wcześniej pieniądze kierowano do władz Grecji bez żadnej kontroli, bez nadzoru. Banki udzielały złych kredytów z pełną wiarą w determinacje własnych rządów w odzyskiwaniu "kasy" kosztem Bogu winnego społeczeństwa greckiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Starajmy się więc mniej słuchać a bardzie patrzeć. Starajmy się nie przyjmować wszystkiego z wiarą i zaufaniem. Bo mamy wystarczająco doświadczenia by tego nie czynić.
Załóżmy wręcz, że nie wierzymy póki nie zobaczymy. Cóż więc zobaczyliśmy dotychczas? Co nas tak powala na kolana? Czy to tylko ślepa miłość do wiarołomstwa? Czy to wyraz nadziei? Wyraz niespełnionych własnych pragnień i oczekiwań? Wyraz zrozumienia dla cwaniactwa i ... własnej głupoty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nawet bym się posunął dalej w tych dywagacjach i powiedział, iż nas może czekać to samo... Tak to smutne. Jedyne wyjście to przestać ślepo ufać politykom i zacząć realnie ich rozliczać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzom Ci Damianie wdzięcznym, bom myślał już o jakimś "ostracyźmie" Grecji ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obiema rekami podpisuję się pod tym artykułem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.