Pozycja materiału w rankingach:
Lista usług i towarów rozdawanych "za darmo" jest bardzo długa. I tylko jedna rzecz zawsze jest płatna – "haczyk" w promocyjnej ofercie.
Bilety lotnicze za złotówkę, karty kredytowe za darmo, darmowe rozmowy przez Internet, telefon za złotówkę. Dostaniemy coś za darmo albo za prawdziwą (nie przysłowiową) złotówkę. Czasami tylko do złotówki musimy dopłacić 22% VAT-u. Do ciekawej oferty dołaczany jest z reguły haczyk. Za niego musimy zapłacić żywym pieniądzem. A czasami nawet słono.
Artykuły
(4)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Miejscowość: Wymysłów | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
P P 21.09.2007 10:33
Z tymi telefonami na raty to prawda. W ofercie "za zlotowke" oferta jest mocno ograniczona. W ratach 0% wychodzi zazwyczaj korzystniej (i mozna splacic caly kredyt w 10 miesiecy a nie w dwa lata) niz w abonamencie. Poza tym mozna wybierac z calej dostepnej oferty aparatow. Kupowalem ostatnio w orange SE 880i, okazalo sie, ze wyszlo duzo taniej w ratach, do tego przy przedluzeniu umowy dostalem jakies dodatkowe minuty.
Autor usunął profil 26.07.2006 17:59
A co z telefonem na kartę za zł? :D
Tomasz Tybulewicz 26.07.2006 15:34
Przykład z telefonem jest mocno chybiony. Teraz we wszystkich ofertach jest tak, że płaci się 1 zł za słuchawkę a cała później wpłacana kwota zasila konto na rozmowy.
Można więc albo kupić telefon w promocji za 1 zł i potem płacić 49 zł abonamentu, albo kupić go na raty za 600 zł + odsetki i płacić 49 zł abonamentu...
Warszawa gotowa na Euro. Sprawdź, czym dojechać do stolicy
(odsłon: +253)