Na rzecz stolicy swoje winy odpracowywało w tym roku ok. 5 tys osób. Rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie Wojciech Małek
mówi, że w taki sposób zwykle karze się osoby, które popełniły drobne przewinienia. Są to np. ci, którzy organizowali zbyt głośne imprezy, czy jechali pijani rowerem.
W tym tygodniu prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz wyznaczyła 79 miejsc, do których zostaną oni kierowani. Większość skazanych trafi do Zarządu Oczyszczania Miasta, jednak mało kto się tam stawia. W takim przypadku kara może zamienić się na pozbawienie wolności. Osoby, które jednak zdecydują się na prace społeczne zajmują się zimą odśnieżaniem chodników i ulic, a latem porządkowaniem trawników i przystanków autobusowych.
Prace społeczne można wykonywać również w schronisku na Paluchu. Tam skazani są bardzo potrzebni, gdyż rąk do pracy zawsze jest za mało. Były przypadki, że tak spodobała im się pomoc zwierzętom, że zostawali tam jako wolontariusze lub przygarniali bezpańskie psy.
Miasto tak chętnie zatrudnia osoby skazane za drobne przewinienia, ponieważ nie musi płacić za nich ubezpieczenia.