Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173305 miejsce

Za dużo szumu, za mało... myślenia

Co mają wspólnego spadki na giełdzie oraz telewizyjna afera z Dodą w roli głównej? Wbrew pozorom całkiem sporo - aby to dostrzec wystarczy racjonalnie spojrzeć na świat.

Z rozbawieniem słucham analiz ekonomistów opowiadających o sytuacji na giełdzie. Z rozbawieniem, chociaż ani mi, ani milionom osób zależnym od koniunktury na giełdzie (w tym nieświadomym klientom OFE) wcale do śmiechu nie powinno być. Słucham od miesięcy o kryzysie na rynku kredytów hipotecznych w USA (amerykańskie banki są zagrożone stratami w tym sektorze działalności). Słucham i nic nie rozumiem. Po pierwsze - banki jeszcze nie tracą - może stracą w przyszłości. Nie wiadomo ile stracą, bo nie wiadomo czy stracą w ogóle. Nie wiadomo jakie efekty przyniosą procesy restrukturyzacyjne w tym segmencie rynku i nie wiadomo masy rzeczy. Ale to wystarczy, aby giełda leciała na zbity pysk. Oczywiście nie cała giełda, ale znaczna część spółek. Odgłos teoretycznego kryzysu za oceanem, realnie niszczy inwestorów. I zastanawiam się, na ile winne jest "przegrzanie tematu" przez media. Bo nikt rozsądny nie znajdzie powiązania między dramatyczną redukcją ceny akcji np. Biotonu, a teoretycznym kłopotem pana Smitha w spłacie kredytu zaciągniętego na dom w Oregonie. Czemu więc wspomniany Bioton tanieje - bo szum medialny, "analizy", wypowiedzi, kontr wypowiedzi sprawiają wrażenie, że jest nie OK. Bo osoby kręcące się w środowisku ekonomistów takie wrażenie mają. I skazują giełdę na bessę.

Co z tym wspólnego ma Doda i ocena jej zachowania w jednym z show telewizyjnych (ukarana została za wyjątkowo wulgarny dialog, w którym wyrwał jej się "cytat": Saleta ciągnij fleta)? Otóż moim zdaniem ma. Jakim cudem Doda, mierna artystka znana z żałosnych wypowiedzi, znalazła się w show w telewizji publicznej? Otóż zapewne sprawiała wrażenie osoby, która jest trendy, która zapewni rozgłos, która dorosła do roli jurorki (śmiać się chce!) w telewizyjnym programie. A wystarczy popatrzeć na fakty. O Dodzie usłyszałem, gdy jako narzeczona bramkarza Wisły Kraków, opowiadała w brukowcach jak to swoimi cyckami będzie odwracać uwagę piłkarzy Realu Madryt od gry, aby Wisła wygrała. Opowiadała też o bzykaniu (!) z owym narzeczonym-bramkarzem. Wisła Realu nie pokonała (jako kibic z Gdyni złośliwie dodam, że było to oczywiste), ale niesmak po wypowiedziach gwiazdki pozostał. Jak widać tylko we mnie, a nie w decydentach z telewizji publicznej (swoją drogą ciekawe, jak owi decydenci rozumieją słowo "publiczna"). Sądziłem, że Doda będzie się pojawiać jako swoisty fenomen sceny muzycznej. Rzadko i na marginesie. Ale gwiazdunia zrobiła "wrażenie". No i znalazła się w telewizji publicznej i dała występ z fletem. A wtedy wrażenie przeszło najśmielsze oczekiwania.

Po co zestawiam ze sobą te dwa fakty? Aby pokazać w jak medialnie zniekształcanej rzeczywistości. Jak natłok informacji i wrażeń może wypaczać wnioski oparte na zdrowym rozsądku. Jak mało patrzymy na istotę rzeczy i fundamentalne prawdy o zjawiskach i osobach, a jak bardzo na wrażenia. Jak bezwzględnie media owe wrażenia kreują i ładują nam do głów.

Bo moim zdaniem świat w którym Doda jest jurorem w telewizji publicznej to nie jest już rzeczywistość. To medialna nadrzeczywostość oparta na wrażeniach. Bo sytuacja, gdy Bioton (wywoławczy i symboliczny!) tanieje z powodu pana Smitha w Oregonie, to nie jest zjawisko oparte na analizie fundamentalnej finansów tej spółki, ani polskiej gospodarki. To efekt wrażenia kłopotów. A skoro o tych kłopotach tak dużo mówią media, to znaczy że kłopoty dotyczą też mnie, że są tuż obok. A tak naprawdę jeśli kogoś dotyczą to jest to maleńka grupka polskich pracowników Citi-Banku. Ale lepiej pokazać, że problem jest globalny. Bo dopiero wtedy to jest news. A że przy okazji giełda spada na pysk... Na kim to robi wrażenie?


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 06.02.2008 19:14

+ za oryginalne podejście i ciekawe spojrzenie !

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.11.2007 13:54

+

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.11.2007 13:54

+- z tym, że BIOTON ma to na co zasłużył.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Bonar" ;-))

pozdro

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na przecież wiem, że byłoby :)


dzięki bonar :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"+" za bardzo sensowną refleksję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus Arturze. Interesujący problemowy tekst, zmuszający do myślenia (to nie boli...).

Komentarz został ukrytyrozwiń

"byłoby" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak najbardziej plus. Logicznie przedstawiony artykuł - mamy podobny tok rozumowania. Jeszcze jakbyś poprawił (dopisał gdzieniegdzie przecinki) interpunkcję, to było by cacy. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus, mam podobne wrażenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.