Facebook Google+ Twitter

Za i przeciw. Kilka słów o karze śmierci

Miesiąc temu zabito najbardziej poszukiwanego terrorystę świata. Akcja "Geronimo" była swoistą egzekucją saudyjskiego przywódcy Al-Kaidy. Przy okazji powraca problem kary śmierci.

Historia kary śmierci


Zanim zabito Osamę, 30 grudnia 2006 roku wykonano egzekucję na Saddamie Husajnie. Iracki dyktator został skazany na śmierć przez powieszenie za doprowadzenie do masakry 148 Szyitów w wiosce Dudżail w 1982 r. Był to moim zdaniem najbardziej spektakularny proces i kara od czasu Procesów Norymberskich. Jednak nawet, gdy sądzono hitlerowskich zbrodniarzy, nie wszyscy zostali pozbawieni życia. Problem kary śmierci pozostał nadal aktualny, ponieważ ciągle słyszymy o coraz to okrutniejszych zbrodniach. Pojawia się pytanie, czy kara śmierci powinna zostać wprowadzona w naszym kraju, czy nie. Jest to bardzo trudne pytanie, ale trzeba na nie odpowiedzieć. Uważam, że w przypadku wyjątkowo okrutnych morderstw kara ta powinna zostać zaakceptowana, choć określenie swojego zdania na ten temat było naprawdę trudne, przynajmniej dla mnie, jako katolika.

Kara śmierci w zwyczajach ludzi pojawiła się bardzo dawno temu. Często rodzina zabitego dążyła do tego, aby mordercę ukarać tym samym.

Z biegiem czasu powstawały miasta-państwa i trzeba było stworzyć kodeksy karne dotyczące mieszkańców. Słynny Kodeks Hammurabiego jest chyba najbardziej znanym przykładem prawa, które nakazuje użycia odwetu („Oko za oko, ząb za ząb”), wliczając w to nawet pozbawienie życia złoczyńcy. Również w Starym Testamencie, czyli świętych księgach Chrześcijaństwa i Judaizmu, dopuszczone jest użycie kary śmierci w określonych okolicznościach. Kościół Katolicki w czasie średniowiecza nie miał nic przeciwko karze śmierci, która często była używana do karania m. in. heretyków. Jednak z biegiem czasu kara była łagodzona, tzn. orzekano ją tylko w ostateczności. Takie jest też współczesne stanowisko. Również Islam dopuszcza karę śmierci.

Jedynymi religiami, które zasadniczo zakazują zabijania są Hinduizm i Buddyzm, jednak akurat ten przepis nie był nigdy zbyt gorliwie wypełniany przez wyznawców.
W Polsce ostatni wyrok wykonano 21 kwietnia 1988 r., a karę śmierci zniesiono ostatecznie 1 września 1998 r.

Kara śmierci na świecie


Obecnie kara śmierci jest utrzymana w 68 krajach. Według danych z 2005 roku najwięcej wyroków wydano w Chinach, Iranie, Arabii Saudyjskiej oraz USA. Kara ta została całkowicie zniesiona w 88 państwach. 30 wprowadziło politykę nie wykonywania jej, a 11 zostawiło sobie możliwość wykonania kary śmierci w przypadku szczególnych przestępstw, jak na przykład zbrodnie wojenne. Współcześnie najczęstszymi metodami wykonywania wyroków są: wstrzyknięcie trucizny, powieszenie oraz kamienowanie (stosowane w krajach arabskich).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

I oczywiście swoim komentarz chciałem wyrazić swoje porarcie dla niektórych fragmentów tekstu (bo akurat opisywane pzeze mnie rozwiązania są wspomniane w tekście) ;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jednak w Polsce pomimo tego, że więzienia są przepełnione rzadko zdarza się, aby skazańcy choćby odgarniali chodniki. Zamiast tego mogą sobie przebywać w ciepłym więzieniu." , "Jeśli ktoś dopuścił się czynu rzeczywiście okrutnego i nadal zagraża ogromnej masie ludzi, to kara śmierci z pewnością byłaby słuszna. Uwolniłaby nas od potwora, na którego utrzymanie musimy wszyscy płacić ! I gdzie tu jest sprawiedliwość ?" - myślę, że refleksja nad tymi fragmentami jest istotna. Nie jest wg mnie właściwe nasze rozwiązanie prawne, że przestępca idzie do więzienia i tam "odsiaduje" - to jest dla mnie bardzo abstrakcyjne rozwiązanie. Skoro ktoś społeczeństwu zaszkodził, to oprócz pokuty (izolacji) powinien ją jakoś odpracować (tzn. "wyrównać" - nie potrafię znaleźć odpowiedniego słowa, więc pzowolę sobie to tak roboczo nazwać, choć ciężko mówić o wyrównaniu np. zabicia innej osoby), a przynajmniej zapracować na to pokutowanie w więzieniu. Niestety wszelkie przepisy o minimalnych standardach w więzieniach to porażka... przynajmniej w takim stanie. To absurd, że osoba popełnia przestępstwo a siedzi za kratami i jeszcze się dopomina, że cela za mała, że obiad za słony itd.. Zamiast tego powinna mieć obowiązek pracy. Takie rozwiązanie byłoby dla mnie najsensowniejsze... zdaję sobie sprawę, że zdarzają się okrutne czyny, że osoby pokrzywdzone czy ich bliscy subiektywnie chcą jak najwyższej kary - a często słyszy się, "X powinien umrzeć!", ale...
... po pierwsze - co przyniesie ta śmierć? Może psychiczną ulgę. Ale ma się na sumieniu czyjąś śmierć.
... po drugie zdarzają się pomyłki - wykonanej kary śmierci się nie cofnie i osoba niewinna może zostać zamordowana. I o czym wtedy byśmy mówili? Morderstwie...
... po trzecie - ze względu na własne przekonania jestem przeciwny uśmiercania. To bardzo okrutne rozwiązanie, ale NIC wymiernie nie przynosi. Osoba, która przez bardzo długie lata musiałaby na swoje utrzymanie pracować - cały czas, bez marudzenia, że cela za mała, że obiad za zimny, byłaby - powiedzmy - w jakimś stopniu odpowiednio ukarana. Tym samym też pieniądze państwa nie szły by w błoto. Oczywiście to też nie rekompensuje zabójstwa, ale... państwo by nie traciło pieniędzy, których i tak brakuje w budżecie (a co? jakby była kara śmierci to to też kosztuje ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.