Facebook Google+ Twitter

Za jajka płacimy coraz więcej. Komisja Europejska uspokaja: "To chwilowe"

Komisja Europejska, regulując na wszelkie sposoby życie swoich obywateli, wydała przed kilku laty nakaz prawny, który zmusił hodowców kur niosek do zmiany kurników, na bardziej nowoczesne i wygodniejsze niż dotychczasowe. Inwestycje w kurze klatki wpłynęły na radykalny wzrost cen jajek, a teraz jeszcze na ich brak.

To było do przewidzenia. Wzrost cen jaj kurzych od nowego roku w krajach Unii Europejskiej, w tym i w Polsce, wprowadził zamieszanie na rynku. Choć jajka zdrożały nawet o ponad 80 procent w stosunku do zeszłego roku, zaczyna ich brakować. Braki rynkowe natychmiast wypełniają sprytni i przedsiębiorczy handlowcy. Media europejskie informują o coraz większym imporcie jaj z Turcji, USA i Meksyku. Politycy unijni twierdzą, że to tylko pogłoski. Komisarze unijni uspokajają, że braki rynkowe jajek to przejściowe trudności.

Tak czy inaczej, powstała sytuacja niezbyt komfortowa, w związku z polityką unijną w sprawie wymiany klatek kurzych na bardziej wygodne i nowoczesne. Widać, że skończyło się tak, jak ostrzegali ekonomiści: przez wzrost kosztów hodowli kur drastycznie wzrosną ceny jajek. I wzrosły. W dodatku jest ich coraz mniej.

Rzecznik komisarza do spraw rolnictwa, Roger Waite przekonywał wczoraj dziennikarzy, iż wzrost cen jest czasowy. Jego zdaniem należy oczekiwać, że przemysł "podniesie produkcję", a to spowoduje, że w końcu kwietnia 2012 roku ceny zaczną spadać. Rzecznik uczciwie przyznał, iż wzrost cen jaj jest rekordowy, ale dotyczy głównie jaj przeznaczonych dla przemysłu w całej UE.

Tu wypada przypomnieć, że ceny jaj w pierwszym tygodniu marca 2012 r. wzrosły w UE o około 10 proc., tj. ze 150 euro do około 175 euro za 100 kg. Jednak był to wzrost aż o 55 proc. w porównaniu z tym samym tygodniem w 2011 roku. Także w Polsce z początkiem marca nastąpił znaczny wzrost cen jaj w porównaniu z zeszłym rokiem.

Rzecznik KE Roger Waite przyznał wczoraj dziennikarzom, że "jednym z elementów", który wpłynął na gwałtowny wzrost cen, są nowe przepisy o "dobrostanie kur niosek", czyli nakaz stosowania od 2012 roku większych i wygodniejszych klatek dla kur, a jednocześnie zakaz sprzedaży jaj z dotychczasowych starych kurników, które nie spełniają nowych unijnych standardów.

Pocieszając konsumentów, rzecznik KE uczciwie przyznał, że w wyniku zakazu jest mniej jajek na rynku. Ale jego zdaniem, ten fakt dowodzi, że nowe unijne zasady są przestrzegane, a zakaz jest skuteczny, zaś kraje członkowskie rzekomo zapewniają, że "nielegalne" jajka ze starych kurników są poza rynkiem.

Rzecznik Roger Waite podkreślił, że wzrost cen ma związek ze zbliżającymi się świętami wielkanocnymi. Bo to tradycyjny okres roku, w którym popyt na jajka, zwłaszcza dla przemysłu spożywczego, najbardziej rośnie. A więc to, czy my jako konsumenci kupujemy jajka polskich kur, czy tureckich lub meksykańskich, nie powinno nas martwić – niech martwią się tym hodowcy kur niosek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

ad Rem
  • ad Rem
  • 21.03.2012 22:52

" odbiją " sobie nowe , humanitarne klatki i jajka potanieją. Nigdy nie kupuję jajek z chowu tzw klatkowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
dudi
  • dudi
  • 21.03.2012 21:51

a ja mam swoje

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 21.03.2012 15:53

jaki problem,nie kupujmy jajek,niech się unia nimi udławi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.