Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180456 miejsce

Za jeden kupon dostałem 7 tysięcy złotych...

Wielu mężczyzn przynajmniej raz zagrało w zakładach bukmacherskich. Dla jednych była to jednorazowa przygoda, do której nigdy nie wrócili. Są jednak tacy, którzy stracili wszystkie oszczędności, a mimo to grają nadal. Z "Pewniakiem" rozmawia Paweł Wężyk.

fot. Paweł WężykNigdy wcześniej nie zaglądałem do punktów bukmacherskich i tak naprawdę nie wiedziałem na czym polegają zakłady. Poprosiłem pierwszą osobę, na którą trafiłem w tego typu punkcie, o wytłumaczenie zasad gry. To był właśnie Piotr, nazywany przez kolegów "Pewniakiem". Zgodził się na udzielenie wywiadu dla Wiadomości24.pl, ale pod jednym warunkiem. Nie chciał podać swojego nazwiska. Jak tłumaczył, gra w tajemnicy przed najbliższymi i nie chce żeby ktoś się o tym dowiedział.

– Od dawna grasz?

Grałem jeszcze kiedy nie było zakładów bukmacherskich. Była za to Toto Liga, gdzie można było obstawiać mecze ligi polskiej, czy angielskiej. Jestem fanem piłki nożnej, zawsze wydawało mi się, że na piłce znam się bardzo dobrze. Większość wyników zresztą trafiałem.

– Mówisz większość, więc jak to się stało, że nie dorobiłeś się fortuny?
Zachłanność. Chciałem więcej i jeszcze więcej. Jak już wygrałem pokaźną sumę, szybko chciałem ją podwoić i zazwyczaj wszystko przegrywałem. Brakowało mi cierpliwości. Chciałem już, natychmiast! A tak się nie da. Wtedy bardzo ryzykowałem. Nadal uważam, że na zakładach sportowych można zarabiać i to całkiem niezłą kasę. Tylko trzeba mieć twardy charakter. Nie dać się ponieść emocjom.

– Czyli rozumiem, że nie masz twardego charakteru?
Jeżeli chodzi o zakłady, to bywa różnie, za często słucham "pseudofachowców", a więcej powinienem wierzyć sobie i swojej wiedzy oraz przeczuciom.

– Twoja największa wygrana?
Za jeden kupon dostałem 7 tysięcy złotych i był to "wariacki" kupon.

– "Wariacki"? Co to oznacza?
Zawsze puszczam kupon, w którym liczę na wygraną, wtedy ta wygrana nie jest wielka i dodatkowo "wariacki", w którym prawdopodobieństwo wygranej jest bardzo niskie, ale wygrana bardzo wysoka. Jak widać czasem się udaje, z tym że to już raczej jest fart.

– Masz więcej farta, czy pecha w grach?
Zdecydowanie więcej pecha. Czasem obstawiając na jednym kuponie kilkanaście spotkań o przegranej decydował jeden gol w jednym meczu. To już jest pech, miałem tak wiele razy.

– Największa przegrana?
Staram się nie pamiętać o takich grach, ale znam takich graczy, którzy stracili wszystko, łącznie z rodziną. Kiedy wynosisz już z domu rzeczy w celu sprzedaży, a uzyskanymi pieniędzmi grasz w zakładach, to do tragedii jest już blisko. Wtedy mamy do czynienia z człowiekiem, który się uzależnił. Może to brzmi dziwnie, ale jakby nie patrzeć, to przecież hazard, a ludzie o których wspomniałem, to ludzie chorzy. I jeśli nikt im nie pomoże wyjść z nałogu, sami tego nie zrobią.

– Czyli przegrywają wszystko, rodzina ich opuszcza, a mimo to wracają?
Tak, dokładnie. Chcą się odkuć. Myślą, że zła passa kiedyś minie i wreszcie wygrają, i będą mogli wszystko naprawić. Niestety mylne wyobrażenie.

– Z tobą jest inaczej?
Nie przekraczam pewnej granicy, mam zasady, których kurczowo się trzymam.

– Jakie to zasady?
Przede wszystkim nie gram za wszystko, co mam. Przeznaczam w miesiącu na grę odpowiednią kwotę i jeśli przegram nie gram dalej, aż do kolejnego miesiąca. To najważniejsze. Nie gram też na drużyny, przez które dużo przegrałem, ale to już raczej przesąd.

– Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia

Rozmawiał Paweł Wężyk


Poprosiłem swojego rozmówcę, żeby doradził mi jak zagrać i na jakie mecze postawić. Był to jeden kupon, a na nim cztery mecze. Tylko jeden nie był trafiony. Przegrała Barcelona! Pozostawię to bez komentarza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Może i zacietrzewiłem się, ale piszę nadal, w przeciwieństwie do JW...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarku jesteś w Wiadomościach24, od 10 października. Nie napisałeś żadnego artykułu, natomiast masz na swoim koncie 9 komentarzy, z czego 7 jest pod tym tekstem. Jeśli Twoja aktywność będzie wyglądała tak jak teraz, czyli: on mi, to ja jemu, to wybacz, wypada mi tylko podziękować i prosić: nie pisz więcej!
MIrku, widzę że się zacietrzewiłeś. Naprawdę tak łatwo Cię wyprowadzić z równowagi. Wyluzuj i odpuść!

Komentarz został ukrytyrozwiń

P. Naleziński nie mam zamiaru zajmować tu miejsca - pod tekstem Pawła Wężyka - nie do tego służą komentarze artykułów. Jedną mam tylko radę dla pana, panie Naleziński - zanim następnym razem naciśnie pan pod swoim tekstem lub komentarzem magiczny klawisz ENTER, niech pan da sobie na wstrzymanie, przejdzie się, uspokoi, zażyje Walerianę , przeczyta swoją wypowiedź. I dopiero wtedy uzna pan, co warto pokazać światu, a które formy "beztreściowe" zachowa dla siebie.
Pozdrawiam - życzę panu spokoju w te nadchodzące Święta Bożego Narodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zorganizuj Kolego głosowanie - jeśli większość będzie za kasacją Mirnala, to tenże przestanie pisać. Połowa tekstów może jest bez sensu, jak całej reszty wypowiedzi łącznie z Pańskimi. Ale ta druga połowa i tak jest sensowniejsza od wileu innych (w tym Kolegi). oczywiscie, moja ocena jest subiektywan, jako i Pańska, zatem obie niczego nie wnoszą do beznadziejnej wymiany zdań.
Internet to wolna sieć - każdy może wejść i naszczekać - i Pan i ja. A reszta oceni, czy Pan tu więcej daje społeczności czy dowolna osoba X. Na ocenę Pańskiej działalności to trochę za wcześnie, ale za parę miesięcy można będzie coś napisać. Mam nadzieję, że coś sympatyczniejszego niż o mnie... Trzymam kciuki!
Pańskie rady co do j. polskiego to domyśla się Pan, że umieszczę pod sercem. I to daleko pod nim i bardziej centralnie. W okolicach przerostów treści.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS. P. Naleziński używanie przez pana języka polskiego dla samego używania, bez jego zrozumienia, to przerost formy nad treścią. Radzę się nad tym zastanowić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście mówię o p. Nalezińskim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Człowieku jest tu ciebie za dużo. Wypowiadasz się na każdy możliwy temat, z tego połowa wypowiedzi jest bez sensu. Naprawdę troszkę spokoju proszę pana...

Komentarz został ukrytyrozwiń

O, to jeden z idiotycznych wpisów. Taki wpis niczego nie wnosi - typowe gmeranie kijem w mrowisku. I na co liczysz, Kolego? Na poklask przedświątecznej tłuszczy?
Cytaty go tak rozłościły? Ale nie ja je pisałem, tylko zebrałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

P. Naleziński - bez nerwów, jeszcze zawału Pan dostanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

*2. Po napracowaniu kubeł zimnej wody... - raczej uwagi w celu wywołania dyskusji na ten temat.* - ładnie to określiłeś.
Czy wiesz, że ja wylewając cieplejszy kubeł wody nie mam podziękowań, ale mam wylewane pomyje? I to także przez panie. I to się nie nazywa "wywołanie dyskusji" - u mnie (pod moim adresem) padają ostrzejsze określenia (temat "Świadomy błąd ortograficzny"...) :
Dlaczego za wszelką cenę chcesz być taki oryginalny?; jesteśmy tutaj, a raczej próbujemy być, dziennikarzami, nie artystami; Nie rozumiem, dlaczego nie uznajesz żadnych autorytetów.; skąd Ci w ogóle takie przemyślenia do głowy przychodzą?; myślę, że nie ma sensu gdybać; gdybyś oddał dwa teksty z własną interpretacją języka polskiego, zostałbyś zabity śmiechem, a potem zwolniony.; Miałam nie odpowiadać, ale Mirku chyba przekraczasz już pewne granice.; Znaj proporcje, mocium Panie; To co robisz to zwykła kazuistyka.; Z pierwszego akapitu bije demagogia.; uważam, że w tym przypadku chodzi Panu o zwykłą prowokację i promowanie własnej osoby na portalu; jeśli nie odpowiadają Ci reguły w24, to zawsze możesz przecież pisać w innym miejscu.; nie lubie ludzi, którzy sie tak zachwouja. jelsi nie jestes specjalista i sie nie znasz do konca to milcz.; Przyznaj w profilu, że jesteś gejem, każdy będzie się obchodził z Tobą jak z jajkiem; Biedny Mirnal, Marta go skopała.; gdy ktoś ci szczerze napisze co myśli, od razu farbujesz się na męczennika.; W ślad za Oliwią napiszę - ręce mi opadają...

Zadałem proste pytanie do fachowca, a stado urwało się z łancuchów i dalejże ujadać - do jednej bramki wszyscy piłkę kopali... W tym zgielku to nawet specjalistki nie dosłyszałem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.