Facebook Google+ Twitter

Za miesiąc wybory na Ukrainie. Partia Regionów odda władzę?

Niespełna miesiąc pozostał do wyborów parlamentarnych na Ukrainie. Kampania wyborcza już dawno nabrała rozpędu, jednak ciężko wskazać lidera wyścigu o mandaty Verhovnej Rady. Można jednak nakreślić najbardziej prawdopodobne scenariusze.

Lwów. Vitalij Kliczko walczy o głosy wyborców / Fot. Łukasz WolskiObecny układ sił w ukraińskim parlamencie na pewno ulegnie zmianie. To skutek między innymi utraty sporej części wyborców przez rządzącą Partię Regionów, a także pojawienia się nowych, liczących się sił politycznych. Przyjrzyjmy się zatem najpoważniejszym graczom ukraińskiej sceny politycznej i ich pozycji w sondażach.

Niezwykle ważne jest przypomnienie zmian w ordynacji wyborczej, jakie zostały dokonane w 2011 roku.
1) Wprowadzono zakaz tworzenia bloków wyborczych (co na Ukrainie było bardzo popularne, właśnie w taki sposób funkcjonował Blok Julii Tymoszenko, który skupiał wiele mniejszych partii politycznych)
2) Podwyższono próg wyborczy (klauzulę zaporową) z 3 proc. do 5 proc., mający ograniczyć liczbę partii w parlamencie. Stawia on mniejsze ugrupowania przed ryzykownym wyborem samodzielnego startu w wyborach lub wystawienia swoich liderów na listach większych komitetów.
3) Wprowadzono ordynację mieszaną: połowa parlamentarzystów pochodzić będzie z wyborów proporcjonalnych, połowa z jednomandatowych okręgów (względna większość głosów) - to w pewnym sensie szansa dla mniejszych partii, które nie przekraczając progu wyborczego, mogą wprowadzić do Verhownej Rady pojedynczych deputowanych.

Obecnie rządząca Partia Regionów może cieszyć się poparciem na poziomie 22 - 26 proc. Pozwala to liderować w sondażach (choć na przemian z Batkwiszczyzną), ale jeszcze dwa lata temu notowania partii Janukowycza były nawet o 20 proc. wyższe. Spadek wiąże się między innymi ze spowolnieniem gospodarczym, czy też procesami Julii Tymoszenko.

Mimo że była premier odsiaduje wyrok 7 lat więzienia, jej ugrupowanie stoi dosyć mocno w sondażach (20 - 25 proc.) Kilka tygodni temu inny opozycyjny polityk Arsenij Jaceniuk (lider Frontu Zmian, proeuropejskiego ugrupowania), ogłosił, że jego partia połączy swe siły z Batkwiszczyzną i wystartuje z jej list (utworzenie bloku uniemożliwiła nowa ordynacja). Do momentu ogłoszenia oficjalnej współpracy Front Zmian cieszył się poparciem na poziomie 10 - 12 proc., a partia Tymoszenko około 20 proc. Nie mieliśmy zatem efektu synergii, można nawet powiedzieć, że ten ruch spowodował stratę wyborców.

Iwano-Frankivsk. Nacjonalistyczna Svoboda wyraża swój sprzeciw wobec ustawy o języku / Fot. Łukasz WolskiTrzecią siłą wydaje się być UDAR Vitalija Kliczki, który od momentu założenia partii (formalnie przekształcenia innej w obecną) zyskuje poparcie w każdym sondażu (obecnie niektóre dają mu nawet 12 proc.). Mistrz świata w boksie (kategoria ciężka, WBC), bardzo mocno zaangażował się w politykę. Aktywnie uczestniczy w kampanii wyborczej, objeżdżając niemal całą Ukrainę. Jego główne hasła to wprowadzenie europejskich standardów, wstąpienie do UE, walka z korupcją i decentralizacja państwa. Kliczko jest doktorem nauk sportowych, biegle rozmawia po angielsku i niemiecku (po polsku komunikatywnie), większość Ukraińców uważa go za bohatera narodowego (podobnie jak jego brata). Jednak wielu ekspertów, a także wyborców twierdzi, że bokser nie poradzi sobie w polityce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

fujara
  • fujara
  • 26.09.2012 20:11

Gdybys Mirek K umial liczyc dzisiaj mogles liczyc glosy na Ukrainie

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mirek K
  • Mirek K
  • 26.09.2012 18:53

Jęśli liczenie pójdzie przez Ruskie serwery; to Partia Regionów dalej będzie rządzić.

Podobnie przecież było w Polsce. Nie ważne kto głosuje i na kogo ,ważne kto liczy głosy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.