Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23577 miejsce

"...za rzekę, w cień starych drzew pobiegła"*

14 marca 1980 roku był piątek. Chodziłem wówczas do maturalnej, wtedy jeszcze czwartej, klasy Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Busku - Zdroju. Czekaliśmy na lekcję geografii czy przysposobienia do życia w rodzinie socjalistycznej, nie pamiętam...

Nauczyciel nie przychodził dość długo, choć dzwonek już dawno przebrzmiał. W pewnej chwili przybiegła koleżanka, która obwieściła, że profesorowie dyskutują o czymś z niecodziennym zaaferowaniem w pokoju nauczycielskim. O jakimś samolocie, który rozbił się w Warszawie, podobno mówili o tym w radiu; nauczyciele to słyszeli, ale szczegółów nie znali, więc teraz snują domysły... Podobnie było dwa lata wcześniej, gdy Karol Wojtyła został papieżem. Wtedy też czekali na oficjalne wytyczne, jak mają się zachować, czy nam mówić. Jedna z nauczycielek, aktywistka POP (podstawowa organizacja partyjna), zrobiła nam nawet karną klasówkę, gdyśmy zapytali, czy to prawda, że mamy Papieża - Polaka.

Grób Anny Jantar na Cmentarzu Wawrzyszewskim w Warszawie. / Fot. Krzysztof KrzakNa następnej przerwie ktoś puścił pogłoskę, że wśród ofiar katastrofy IŁ-a 62 "Mikołaj Kopernik" była Anna Jantar, piosenkarka święcąca wtedy największe tryumfy na polskiej, i nie tylko, estradzie. Nie przyjąłem tego do wiadomości. Jakoś mi się nie chciało wierzyć, że tak wielka gwiazda wraca z koncertów w Stanach Zjednoczonych normalnym, rejsowym samolotem. Bo że Jantar wielką gwiazdą była, nie ulegało dla mnie najmniejszej wątpliwości. Już choćby dlatego, że kiedy przyjechała do mojego miasta, to na ulicach nie pojawił się ani jeden plakat, a jednak sala domu kultury pękała w szwach. Anny Jantar mogli posłuchać tylko "króliczek i znajomi króliczka", czyli buski establishment (taka ówczesna odmiana imprez zamkniętych). Zwykli obywatele dowiedzieli się o koncercie dopiero post factum, gdy dociekali skąd główną ulicą Buska ciągną takie tłumy notabli.

Fakt śmierci tej sympatycznej i utalentowanej artystki potwierdziła następnego dnia "Trybuna Ludu": drukowana przez nią lista zabitych pasażerów feralnego lotu rozwiała wszelkie wątpliwości i nadzieje. Stało się jasne, że Anna Jantar nie nagra już żadnego nowego przeboju, nie zobaczymy na żywo jej promiennego, szczerego uśmiechu. Pozostanie jedynie w życzliwej pamięci swoich fanów i na archiwalnych nagraniach telewizyjnych.
Na szczęście jest także Natalia Kukulska, jedyna córka Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego, która nie pozwala zapomnieć o swej utalentowanej mamie. Nadała córce imię nieżyjącej piosenkarki.

Na nieszczęście mamy też tabloidy, które przy każdej rocznicowej okazji (w tym roku jest to "okrągła" 30. rocznica śmierci Anny Jantar) wypisują różne mniej lub bardziej nieprawdziwe informacje o prywatnym życiu artystki. Zamiast je czytać, lepiej posłuchać niezapomnianych przebojów: Tyle słońca w całym mieście, Najtrudniejszy pierwszy krok, Żeby szczęśliwym być, Staruszek świat, Wielka dama tańczy sama, Nie wierz mi, nie ufaj mi, Nic nie może wiecznie trwać...

* tytuł artykułu to cytat z piosenki "Anna już nie mieszka tu", napisanej przez Janusza Kondratowicza do muzyki Jarosława Kukulskiego, którą po śmierci Anny Jantar nagrała jej przyjaciółka, Halina Frąckowiak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

ania myrek
  • ania myrek
  • 25.03.2011 23:53

telewizja tez zadko uczci jej pamiec

Komentarz został ukrytyrozwiń
ania myrek
  • ania myrek
  • 26.02.2011 23:20

mlodzi tez pamietaja i kochaja ja nawet teraz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam to...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękny głos miała Ania
http://video.google.com/videoplay?docid=-3696590583231913639#

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.03.2010 19:56

Anna Maria Szmeterling, bo tak brzmi jej prawdziwe nazwisko - http://www.annajantar.info.pl/biografia.htm Naprawdę niezapomniany, piękny głos.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Jantar - dzisiaj byłaby babcią. Ileż mogło się wydarzyć w Jej życiu przez te 30 lat. Stało się inaczej. Nie my decydujemy a długości ludzkiego życia.
p.s. Panie Lesławie - piosenkę "nie dla mnie sznur samochodów", tytuł - "Piosenka z przedmieścia", moim zdaniem śpiewał Mieczysław Wojnicki. Jest to piosenka z jakiegoś filmu, niestety, tytuł filmu gdzieś mi umknął.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętam ten dzień doskonale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale za to pamiętają o córce Natalii /młodzi/.Kto jeszcze pamięta' nie dla mnie sznur samochodów 'Kto to śpiewał ,no kto?
Temu kto odgadnie prześlę wirtualną różę lub fajkę szerloka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Jantar "Nic nie może przecież wiecznie trwać " http://www.youtube.com/watch?v=LBmUBMnuU2k&feature=related

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Za pamięć. Bo coraz mniej osób pamięta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.