Facebook Google+ Twitter

Za słabi na Gniezno- relacja z meczu GTŻ - Start

W najciekawszym spotkaniu dziesiątej rundy I ligi żużlowej GTŻ Grudziądz przegrał w ważnym meczu ze Startem Gniezno. Czerwono-czarni byli dzisiaj na torze Parku Miejskim zespołem zdecydowanie lepszym, zdobywając całą pulę trzech punktów.

 / Fot. Szymon Szar Gospodarze przystąpili do spotkania osłabieni brakiem awizowanego Patricka Hougaarda, który nie zdołał jeszcze wyleczyć kontuzji i w składzie zastąpiony został przez Daniela Kinga, jak się później okazało najsłabszego zawodnika niedzielnego meczu. Jedyne zmiany w zestawieniu gości to Simon Gustafsson za Wojciecha Lisieckiego, a pod numerem siódmym kibice zgromadzeni przy ulicy Hallera ujrzeli Brytyjczyka Taia Woffindena.

Pierwszy wyścig wygrany przez GTŻ nie zapowiadał tego, że niedzielny mecz zakończy się tak zasłużoną porażką gospodarzy. Kolejne cztery biegi zakończyły się jednak wygraną Startu co sprawiło ze podopieczni Lecha Kędziory wyszli na trzynastu punktowe prowadzanie i było wiadomo, że gospodarzom będzie bardzo trudno pokonać Gnieźnian. Fatalna passa GTŻ-u rozpoczęła się od trzeciej gonitwy kiedy to para gości M. Jabłoński - Szczepaniak podwójnie pokonała Chrzanowskiego z Kingiem. Wyścig czwarty i piaty bieg to koleje wygrane czerwono- czarnych.

Bardzo pechowo rozpoczął mecz kapitan gospodarzy Krzysztof Buczkowski. Walczący na trasie Buczek chciał przechytrzyć Kacpra Gomólskiego w gonitwie czwartej. Niestety, w ferworze walki nie zdołał opanować motocykla, upadł i w rezultacie został wykluczony. Słabiej w pierwszej części meczu prezentował się także Tomasz Chrzanowski.

Kolejne wyścigi również potwierdziły dominację klubu z pierwszej stolicy Polski. Już w gonitwie piątej Woffinden z Krzysztofem Jabłońskim podwójnie ograli Chrzanowskiego i bezbarwnego Kinga. Na pierwszą podwójną wygraną gospodarzy musieliśmy czekać aż do dziesiątego wyścigu. Buczkowski z Chrzanowskim wygrali z osamotnionym Nichollsem, bowiem w pierwszym podejściu wykluczony został Gomólski.

Scott Nicholls / Fot. Szymon Szar GTŻ obudził się zdecydowanie za późno, bo dopiero w wyścigach nominowanych. Gospodarze wyraźnie nie mogli odnaleźć się na twardej nawierzchni swojego domowego toru. Start dominował dzisiaj w każdym aspekcie żużlowego rzemiosła. Goście zdecydowanie zasłużyli na wygraną i dopisali do tabeli ligowej bardzo ważne trzy punkty.

Prawdziwą wartość gospodarzy poznamy jednak w meczach u siebie z Polonią Bydgoszcz oraz w spotkaniu wyjazdowym z Lotosem Gdańsk. To wtedy okaże się bowiem czy podopieczni Roberta Kempińskiego będą w stanie podjąć skuteczną walkę o Ekstaligę.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.