Facebook Google+ Twitter

Za tydzień będziesz chory. Zarejestruj się już dziś

Tej zimy wyjątkowo duże żniwo zbierają różne mutacje grypy, zapalenia płuc i anginy. Przeraża fakt, że w polskich realiach na błyskawiczną pomoc lekarza pierwszego kontaktu nie mamy co liczyć.

W  NZOZ Przychodnia Lekarska Pogórze w Gdyni na wizytę u internisty trzeba czekać ponad tydzień. Przyczyną oczekiwania jest limitowanie przez lekarzyPrzychodnia Fot. Andrzej Czaja liczby przyjęć dziennie. Żeby dostać się do lekarza trzeba więc wcześniej się zapisać. Tylko skąd wiedzieć tydzień wcześniej, że dopadnie nas choroba?

Powszechnie stosowaną praktyką jest więc błaganie lekarza o litość. Od jego dobrej woli zależy, czy zgodzi się nas przyjąć. Dlatego co dzień, na korytarzu, można spotkać zdesperowanych pacjentów, proszących o łaskę doktora i zmagających się z tłumem rozwścieczonych chorych, bojących się o utratę kolejki. Taka walka trwa średnio 3-4 godziny i jest zakończona zwycięstwem tylko wtedy, gdy nie zgłosi się chory zapisany tydzień wcześniej.

Fot. materiały własneTen, kto ma mniej szczęścia zostaje odesłany do pogotowia. Tylko po to, by usłyszeć tam, że „od przeziębień i grypy jest lekarz pierwszego kontaktu”… I kółko się zamyka… Jak się okazuje, niekiedy rejestracja nawet z tygodniowym wyprzedzeniem nie gwarantuje sukcesu.

– Mam 18 lat. Chciałem zasięgnąć porady medycznej u lekarza ogólnego. Recepcjonistka poinformowała , że pomimo mojego wieku przyjmie mnie za 7 dni pediatra – żali się Krzysztof. – W dzień umówionej wizyty okazało się jednak, że dla lekarza dziecięcego jestem za dorosły, a u internisty nie ma już miejsc. Musiałem czekać na końcu kolejki.

Najlepszym potwierdzeniem jest rozmowa telefoniczna jaką wykonałem z panią w rejestracji. Wcieliłem się w rolę pacjenta, który pragnie umówić się na wizytę lekarską.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

aga
  • aga
  • 22.09.2010 13:06

hmm mamy 2010 a tam się nic nie zmieniło.......

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za bardzo fajnie przygotowany materiał

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzeju, Paweł mówi o tym artykule w wywiadzie: link
pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwszy raz widzę w tym serwisie rozmowę telefoniczną.Ładny numer wyciołeś Endrju.Prowokacja dziennikarska pierwsza klasa,artykulik także napisany spójnie i ciekawie.Tylko szkoda,że ten tekst jest taki prawdziwy +

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.01.2007 21:01

+! Ja robię straszne wały na służbie zdrowia. Mam 2 przychodnie, z czego jedna pediatryczna (z której się nie wypisałam po 18-stce), druga prywatna. Gdyby w tej drugiej w rejestracji nie pracował kumpel brata, czekałabym średnio 4 miesiące na stomatologa,

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za porządnie przygotowany materiał. Podobno zaczął się sezon na rożne choróbska. Zatem: !życzę zdrowia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemku, w Lubartowie nie mialam bardzo duzych problemow, poza przypadkiem, gdy pani doktor stwierdzila, że jest niekompetentna i żebym skorzystala z gabinetu prywatnego takiej to a takiej pani ;-) Ale to historia sprzed kilku lat... Na gorszy problem natknelam sie w Krakowie, pewnie trochę i dlatego, że byl to teren dla mnie obcy ;-) Ale generalnie staram się unikać lekarzy jak ognia ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ dla Ciebie, Andrzeju, bardzo fajny material.
Co racja, to racja - ja ze sluzbą zdrowia też mialam przejścia. Kilka lat temu w 3 miejscach odmówiono przyjęcia mnie, bo bylam zameldowana w innym województwie (w 2 punktach), a w trzecim lekarz "gdzieś sobie poszedl"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za bycie dziennikarzem nawet u lekarza i prowokacyjną rozmowę telefoniczną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.