Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9111 miejsce

Za zabójstwo spędził w więzieniu 12 lat. Dziś uniewinniony

Sądy są niezawisłe, sprawiedliwe i twarde w postanowieniach. Tak jest prawie na całym świecie. Bywają też wyjątki – sądy są twarde, lecz mylne. Człowiek skazany na dożywocie za zabójstwo, po 12 latach odsiadki, okazał się niewinny.

Czesław Kowalczyk został mordercą, bo tak ktoś chciał. Osądzony za morderstwo, w związku z zarzutem zabójstwa w grudniu 1998 roku instruktora jazdy konnej, spędził w więzieniu 12 lat i 3 miesiące. W pierwszym procesie w 2003 roku otrzymał wyrok dożywocia. W pięć lat później sąd apelacyjny skazał go na 25 lat. Teraz wyszedł z więzienia, gdyż siedział niewinnie. Sąd Okręgowy w Gdańsku uniewinnił go od zarzutu zabójstwa instruktora jazdy konnej.

Uniewinnienie Czesława Kowalczyka okazało się możliwe, dzięki radykalnej zmianie wyjaśnień złożonych przed sądem, przez współoskarżonego o zabójstwo instruktora jazdy konnej - Adama S. Gdański Sąd Okręgowy zauważył, że w trakcie jednej z rozpraw współoskarżony Adam S. "postanowił powiedzieć prawdę" i wyjawił, że Czesław Kowalczyk "nie ma nic wspólnego ze zbrodnią" – podaje serwis wiadomosci.gazeta.pl.

Adam S. wskazał sądowi, że za zabicie instruktora jazdy konnej - Adama K. są odpowiedzialni dwaj inni mężczyźni. Pierwotnie podczas rozpraw prokuratura oskarżała Czesława Kowalczyka o udział w przestępstwie zabójstwa, m.in. na podstawie zeznań partnerki zabitego - Iwony C. Była ona rzekomo bezpośrednim świadkiem zabójstwa. Ale Iwona C potem wycofała się z tych twierdzeń.

Czesław Kowalczyk został uznany przez gdański sąd za winnego; miał broń (pistolet) bez zezwolenia i sąd skazał go za to na 1,5 roku więzienia. Ponadto sąd ustalił, że z pistoletu tego zabito Adama K. Obecnie jednak "żaden z zebranych w sprawie dowodów nie wskazuje, aby oskarżony wiedział, że jego broń zostanie użyta do zabójstwa" – oświadczyła w uzasadnieniu wyroku sędzia prowadząca rozprawę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A tak będzie panie Piotrze na pewno w tym naszym pięknym kraju co do sumy odszkodowania to żadna suma czasu nie cofnie i krzywdy ludzkiej nie naprawi.Ale prokurator z sędzią powinni płacić osobiście

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 23.08.2012 01:51

Niestety jestem tego świadkiem,że sądy często są twarde i mylne a sędziowie dają się łatwo zmanipulować fałszywymi zeznaniami świadków i wcale nie dochodzą prawdy.Brną złą ścieżką myślową i posądzają o coś nie tego kogo powinni. Ich werdykty i orzeczenia są bardzo często niesprawiedliwe dla człowieka. A kto ich ukarze za to,czyli sędziów i biegłych lekarzy ,że skrzywdzili kogoś ciężko? Raczej z wszystkiego się wykręcą twierdząc,że się pomylili. Ludzkie sądy.Bardzo współczuję temu człowiekowi tego co on przeżył w swoim życiu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, to dostanie chyba najmniej jakieś dwa miliony złotych z naszego podatku. A sędziom nawet włosek najmniejszy z głowy nie spadnie. Już Tusk się o to postara!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.