Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20233 miejsce

Zabawa w audiotele

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-08-13 09:15

Jak daleko można się posunąć, aby wygrać 4 tys. złotych? I ile z tych pieniędzy przyjdzie nam zapłacić za telefony do studia?

Był sobotni poranek...



Jak w każdy sobotni poranek, pani Agnieszka, mieszkanka Warszawy oglądała w łóżku telewizję, przegryzając płatki śniadaniowe - obowiązkowo na sucho. Skacząc po kanałach, natrafiła na popularną stację TV. Tak też się złożyło, iż leciał w niej program audiotele.

Pani Agnieszka nigdy nie wierzyła w to, że w tych programach ktoś prawdziwy wygrywa prawdziwe pieniądze. Dlatego też nigdy nie próbowała - bo i po co? Miała stałą pracę, mieszkanie, samochód - na nic nie mogła narzekać. Ludzi, którzy grali w audiotele, uważała za głupich - bo dlaczego ktoś daje się nabrać na chwyty prowadzącego i dzwoni po kilkanaście razy, aby zgarnąć 500 złotych? - Już pewnie więcej (pieniędzy) wydają na te telefony, niż wynosi wygrana - mówiła nie tak dawno Agnieszka. Wszystko jednak wskazywało na to, że dzisiaj los się do niej uśmiechnie...

Prosta kasa - wielu chętnych



- Mam dla Was naprawdę łatwą kasę. Bez wyrzeczeń, wystarczy jeden telefon, a 500 złotych będzie Twoje! Zadzwoń pod numer 0-400-... - zachęcał na początku prowadzący.

Zadanie było proste: z wyrazu PIŁKA trzeba było ułożyć kolejny wyraz, rozpoczynający się na literę P, zawierający w sobie 5 liter. Agnieszka pracuje w agencji reklamowej, więc żadne słowne łamigłówki nie są jej wrogiem. Po krótkiej chwili pomyślała - PEKAO. Ale czy warto dzwonić po te 500 złotych? - Poczekam - pomyślała, poszła do kuchni, nastawiła wodę na herbatę i wróciła przed telewizor.

W międzyczasie ktoś dodzwonił się do studia i zgarnął 500 złotych. Agnieszka, nie czekając długo, sięgnęła po pilota. Gdy miała przełączyć kanał, usłyszała - Nie przełączaj programu, bo mamy dla Ciebie 1000 złotych! No więc nie przełączyła.

Wygrana rosła w oczach - nikt nie mógł odgadnąć prawidłowej odpowiedzi. Ba - nawet sam prowadzący przyznał się przed widzami, że poprawnego rozwiązania on sam nie jest w stanie znaleźć! Zadanie było podobne do poprzedniego. Litera P na początku, wyraz 5-literowy. Haczyk polegał na tym, że żadna litera, oczywiście poza P, nie mogła się powtarzać w swoim rzędzie. Ale i teraz Agnieszka miała swoją odpowiedź: PATYK.

- Boże, spraw, żebym wygrała! Ten jeden raz! Nigdy nie grałam, proszę, muszę wygrać! - rozpaczliwie myślała. Nawet łzy ze wściekłości zaczęły już spływać po jej policzkach. Dlaczego nie mogę się dodzwonić!?!

- Moi kochani! Mamy w końcu upragniony telefon! Halo? Jak się nazywasz i skąd dzwonisz?
- Mariola, Gdańsk.
- Mariolu, jakie jest poprawne rozwiązanie?
- PSOTY. P - S - O - T - Y!
- Gratuluję! Wygrałaś 4 tysiące złotych! Zdradź naszym widzom, ile razy dzwoniłaś do studia?
- Tylko ten jeden raz! Naprawdę! Nie wierzę, że wygrałam! Dziękuję!
- Moi drodzy, tylko jeden raz! Tylko jeden telefon wystarczy, żeby zgarnąć taką kasę! Dlatego nie czekaj - już jutro kolejny odcinek naszego programu! Jeden telefon i 4 tysiące złotych może być Twoje!

Agnieszka wyłączyła telewizor. Rzuciła telefon na łóżko i poszła się ubierać. Straciła równo godzinę na telefony. Była umówiona z siostrą - spotkanie przełożyła właśnie z powodu audiotele. Czy było warto?

Czas liczenia strat...



W poniedziałek w godzinach popołudniowych, kiedy nasza bohaterka wróciła już z pracy, dzwoni telefon.
- Witam serdecznie, Wioletta Nowak, dzwonię z Telekomunikacji Polskiej. Zarejestrowano na Pani numerze telefonu wzmożony ruch na numery płatne, w tym na numery rozpoczynające się od 0-400... . Czy jest Pani tego świadoma?
- Tak, dzwoniłam na audiotele, o wszystkim wiem.
- Czy jest Pani świadoma tego, ile przyjdzie Pani zapłacić za te połączenia?
Agnieszka wykonała równo 98 połączeń na numer rozpoczynający się od 0-400... . Każde takie połączenie, bez względu na to, czy trwa 5 sekund, czy też 3 minuty, kosztuje 3,88 zł (z VAT). Wychodzi lekko ponad 380 złotych.

- Niby 380 złotych to nie jest majątek. Ale życie niestety jest drogie. Za te pieniądze mogłam kupić coś pożytecznego. Sukienkę. Cokolwiek. Nie byłam świadoma tego, jak drogie mogą być zabawy w "zarabianie pieniędzy za darmo". Powiem tylko, że dałam z siebie zrobić frajera. Teraz muszę zapłacić te pieniądze. Zupełnie niepotrzebnie. Nigdy nie wierzyłam w głupotę ludzi dzwoniących na audiotele, bo sporo się o tym słyszy. Nigdy też bym nie pomyślała, że to dopadnie także mnie. Teraz, kiedy widzę takie programy, od razu przełączam kanał na inny. Nie dam się już nabrać. Bo niby sama siebie kontroluję, ale pod wpływem emocji - nie masz żadnych hamulców. Nigdy już nie dam się nabrać na łatwą kasę. Wiem, że to, co sama wypracuję, przyniesie mi większe korzyści, chociażby moralne, aniżeli wygrana w audiotele.

imiona i nazwiska przypadkowe, artykuł opisuję historię prawdziwą

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Olaf
  • Olaf
  • 08.12.2010 09:51

He, wiadomo że nie każdy się może dodzwonić. Znalazłem w sieci poradnik jak zaoszczędzić na audiotele, i powiem że jestem mile zaskoczony bo wystarczą dwa, trzy lub nawet jedno wybranie numeru i jestem na antenie. Nagrody też as wypłacane rzetelnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.08.2007 16:57

Nauczycielka do ucznia: - Czy czytales "Chama"?
- "Chama"?
- No tak, "Chama", "Nad Niemnem"...
- "Chama nad Niemnem"?

:-))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.08.2007 16:44

Autentyczny konkurs z niemieckiej telewizji: Jak miała na imię żona Johna Lennona? a) Yokohama b) Yoko Ono c) Fiat Uno.:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak miał na imię Bolesław Chrobry? 1. Bolesław? 2. Bolesław 3. Czy może Bolesław?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.