Pozycja materiału w rankingach:
W niedzielę, 13 marca iTVN uraczyła nas ptysiem z bitą śmietaną, w postaci filmu Andrzeja Wajdy "Popiół i Diament", wg powieści Jerzego Andrzejewskiego.
Artykuły
(22)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(3.54)
Miejscowość: Gdansk m-ce ur. | Kraj: Polska
O mnie: Jestem malarzem-artysta, zajmuje sie przede wszystkim rysunkiem aktu w aquarelli,guachu, roetel. Interesuje mnie takze fotografia Natury, opracowana na Photoshop! Chociaz kocham swoje miasto urodzenia Gdansk, z wyboru jestem Hamburczykiem - gdzie... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Andrzej Szelbracikowski 21.02.2011 13:51
Szanowny Panie Pleszyński! W latach komuny mogło nam się to czy owo nie podobać...np. że haki w mięsnym świeciły pustką, i że nie bylo cukru w sklepach! że było właśnie tak... temu winni są również Alianci Zachodni podpisując haniebny traktat w Jałcie i dając tym samym wolną rękę Stalinowi wobec Polski i Polaków!!...
PRL jaka by ona nie była - miała "margines Wolności" w Sztuce!... Czego mi np. dzisiaj w III RP brakuje, bo od czasu napisania powyśszej recenzji NIE MOGę WEJść na www.filmpolski.pl !! Jak sam Pan widzi, polityka i politycy zawsze pchali się obcasami tam gdzie nikt ich o to nie prosił; i...zamiast do obornika - gdzie ich miejsce;))) pchają się zelówkami po dziś dzień! Pozdrawiam
Isabella Degen 18.02.2011 20:14
@Pleszyński, zapewne na dzień dzisiejszy ma Pan rację i nie bedę się tu madrzyć. Żylam w Polsce za komuny gdzie prano mózgi od przedszkola. Teraz nie chodze już do szkoly i nie MUSZE się niczego uczyć co akurat jest na czasie i jest teraz prawdą. Może za lat 50. będzie to znów inna prawda.
A swoją drogą Wajdę podziwiam jak się ślzga przez te systemy polityczne...to naprawdę jest wielką sztuką.
Roman Pleszyński 18.02.2011 16:38
Komentarz negatywny sam sobie wystawiłem, jako komentarz do powyższej recenzji.
Roman Pleszyński 18.02.2011 16:37
Pragne przypomniec fakty, których nieznajomość, może w latach komuny mogły byc jakos usprawiedliwione, ale już nie dziś. Maciek Chełmicki, to prawdziwy Stanisław Kosicki, żołnierz AK, który wykończył oficera ruskich służb wywiadowczych, a po wojnie wojewodę kieleckiego Foremniaka, który w celach rabunkowych napastował jakąś rodzinę, związana z konspiracją. Kosicki dostał rozkaz interwencji i sprzątnął kanalię. Potem ukrywał się, zdradzony i aresztowany, skazany na śmierć, odbity przez oddział AK z więżienia, przeżyłi zmarł w 1997, całe życie mniej lub więcej, gnebiony przez peerelowskie słuzby. Inicjatywa napisania ohydnej i kłamliwej książki przez Andrzejewskiego, wyszła z UB i wysokiego kierownictwa partii (Berman). Wajda zrobił z tego film, który (niezależnie od walorów artystycznych), szkodzi wizerunkowi AK po wojnie i wybiela komunistyczny aparat utrwalania władzy. Koniec kropka.
Andrzej Szelbracikowski 17.02.2011 12:02
O różnych bardzo krytycznych spojrzeniach Isabello na ten film w różnych okresach politycznych Polski - zobach proszę na www.filmpolski.pl/Popiol i diament. Sam byłem zaszokowany ich tak krytyczną oceną tego celuloidowego Kunsztu!!... Ale krytyka jeśli jest uagurmentowana 0.K.
Ja oglądałem ten film po raz pierwszy jako licealista - i mogłem wiele rzeczy nie rozumieć... ja także Krzysztofie byłem zafascynowany sceną palonej wódki na barowej ladzie; a i dzisiaj zafascynowany jestem wykonaniem piosenki przez Grażynę Staniszewską "Czerwone Kwiaty na Monte Casino" w tym filmie!
W międzyczasie Swiat widzi nowe zbrodne na ludzkości; zamach na World Center 11 September w N.Y.;
zbrodnie na ludnosci cywilnej na dworcu obok Moskwy - wszędzie tam stały jakieś "idee"!!! - To nie kula z pistoletu zabiła Chełmickiego Maćka, zniweczyła miłość jego i Krystyny; - ale że miał znów...idee do spełnienia! Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Masłowski 16.02.2011 18:29
Charakterystyczne dla epoki dylematy moralne, konieczność wyboru, czasem podejmowanie decyzji wbrew sobie, w imię wyższych ideałów. Ile w tym ideologii ile prawdy trudno dziś powiedzieć.
Dla mnie film za każdym razem był przeżywaniem dwóch scen: apelu poległych celebrowanego płonącymi kieliszkami alkoholu na barowej ladzie oraz finałowego, długiego umierania na wysypisku...
Isabella Degen 16.02.2011 18:04
W sumie ponury film tak jak i książka Andrzejewskiego, która za moich czasów była lekturą przymusową.
Film oglądałam już bardzo dawno i jedyne co zapamiętałam z tego filmu to wspaniałą grę Zbyszka Cybulskiego. Nie jestem pewna, czy ten film będzie dzisiaj zrozumiany przez młode pokolenie...zmieniły się czasy i ludzie.
Film pokazuje ludzi zmęczonych okropnościami wojny, dramaty ideowo-moralne i różne konflikty społeczno-pokoleniowe. Może można to porównać do ówczesnej sytuacji społeczno-politycznej w Polsce ? Ale nie jestem tego pewna czy to akurat dobre porównanie.
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)