Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15598 miejsce

"Zabiję pana, panie Przemysławie". Historia z wątkiem kryminalnym

"Zabiłem przez pana człowieka. Jak pana znajdę, k..wa, to pana zabiję! Ma pan 24 godziny na opuszczenie kraju!" Właściciel firmy odśnieżającej Łódź użył takich gróźb w rozmowie z urzędnikiem nadzorującym wykonanie robót. Co nim kierowało?

Artur N.


Przejście dla pieszych zagrodzone śnieżnym "wałem". / Fot. Marek Jurkiewicz "Artmar" jest jedną z firm, które wygrały przetarg na zimowe utrzymanie dróg, rozpisany przez Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi. Współpracuje z miastem od wielu lat. To właśnie właściciel tej spółki, zgodnie z nagraniem ujawnionym w TVN24, kilkukrotnie zagroził urzędnikowi, że go zabije, w dodatku podkreślając, że "mówi poważnie", a więc wykluczając kontekst wyolbrzymienia. Takie groźby zgodnie z art. 190 § 1. KK podlegają karze pozbawienia wolności do lat 2.

TVN24.pl - "Dorwę pana i zabiję!"

Właściciel "Artmaru", Artur N., usprawiedliwia się, że na jego zachowanie miały wpływ problemy osobiste oraz fakt, że urzędnik zbyt restrykcyjnie egzekwował zapisy umowy, w przypadku niedokładnego odśnieżenia domagając się poprawek, postępując jak "tyran, nakazujący pracownikom firm pracę ponad siły". Jeden z pracowników zmarł ponoć nawet z wycieńczenia przy łopacie. To stąd wzięło się to wzburzenie i telefony z pogróżkami.

"Ja pana dorwę. I pana zabiję. Niech pan to zrozumie. Ma pan 24 godziny, żeby usunąć się z tego kraju. Jak nie, to już pan nie żyje. Cześć.
(...)
Zabiłem przez pana dzisiaj człowieka. Zabiłem go przy łopacie. Niech pan to zrozumie.
(...)
A jak pana znajdę, k..wa, to pana zabiję, panie Przemysławie. Mówię poważnie."

Wybrane dla Ciebie:


Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.