Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Ludzie > Zabiła ją chęć tworzenia

Pozycja materiału w rankingach:

58901 miejsce

Dział: Ludzie

Ocena: 5pkt

Oceń:

Zabiła ją chęć tworzenia


Minął rok jak zginęła Ania Kardasz, znakomicie zapowiadająca się artystka.

Ania Kardasz, zawsze uśmiechnięta. / Fot. Janusz WitczakPrzyjaciele Ani zorganizowali wystawę jej prac "...zajmowała się rysunkiem, grafiką, ikoną oraz fotografią. Była absolwentką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu oraz Policealnego Studium Zawodowego w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie".

- Brała udział w XIII Międzynarodowym Biennale Grafiki Dzieci i Młodzieży w Toruniu 2002, w Przeglądzie Plastyki Przeworskiej 2006, w Przeglądzie Amatorskiej Sztuki Filmowej Przeworsk 2006 oraz wystawach zbiorowych w Przeworsku i Jarosławiu. Współzałożycielka Grupy Artystycznej Niezależna Akademia http://naf.art.pl/. Prace Ani znajdują się w prywatnych kolekcjach w Przeworsku, Jarosławiu, Jaworznie, Krakowie i wielu innych miejscach, o których nie wiemy. Inicjatorka pierwszych działań artystycznych grupy NAF" - pisze jej kolega Dawid Kędzierski.

Była uśmiechniętym aniołem tego pleneru. Ania w czasie warsztatów, gdzie poznawała technikę wyplotu. / Fot. Zdzisław KwasekWłaśnie ukończyła Instytut Sztuk Pięknych Uniwersytetu Rzeszowskiego, czekała ją praca magisterska. Przyjechała do Paprot koło Sławna na na I Plener Żywych Form Wierzbowych

Do tego artykułu umieściła komentarz:
"Plener był fantastyczny. W miejscu niezwykle urokliwym spotkałam takich ludzi, jakich się nieczęsto spotyka na swej drodze ("specyfindry umysłowe"). Już tęsknię za Paprotami. Pozdrawiam serdecznie wszystkich plenerowiczów. Szczególne pozdrowienia dla pana Zdzisia, Iwonki i Stasia. Och wy!". Tam zaprojektowała i zaczęła realizację wierzbowej "łodzi zakochanych". Była uśmiechniętym aniołem tego pleneru.

Realizacja projektu "Łódź zakochanych" / Fot. Zdzisław Kwasek Tę swoją łódź wyplatała, by nią odpłynąć. Zafascynowała się wikliną jako tworzywem, w którym można wyrażać swoje myśli. Ta fascynacja zabiła ją. Jechała z Przeworska, gdzie zamieszkiwała do Rudnika nad Sanem po wiklinę. Chciała się doskonalić w umiejętnościach poznanych na plenerze. Pod Rudnikiem zginęła w wypadku samochodowym. Odpłynęła swoją wiklinową łodzią w nieznane.






Zdzisław Kwasek OFFline profil autora

Autor: Zdzisław Kwasek

Napisz do autora

Artykuły (40) Galerie (21) Średnia ocen (4.84)

Wiek: 70 | Miejscowość: Sławno | Kraj: Polska

O mnie: Urodzony w niedzielę /patrz data urodzenia / Zajmuję się pleceniem, ale nie głupot a wikliniarstwem. Sam nie plotę a raczej nauczam i promuję ten ciekawy zawód. Fascynuje mnie wiklina jako tworzywo artystyczne.Uwielbiam ludową kulturę ukraińską.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

piotr Woroniec 23.02.2009 15:55

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 38

To straszne, że po otwarciu dobrej książki trzeba ją zamknąć i odłożyć. Pozostaje pamięć i te parę przeczytanych stron. Życie jest wielką tajemnicą. Ale z wielkim sensem. I w to warto wierzyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Iwona Rybicka 09.02.2009 18:44

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 40

Bardzo dziękujemy, że Zdzisiu tak pięknie przypomniałeś nam o pobycie Aniutki w Paprotach.Pozostanie na zawsze w naszej pamięci !

Komentarz został ukrytyrozwiń

janusz witczak 09.02.2009 17:58

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 36

Smutek wypełnia moje serce.Nasza Ania -Aniutek _raczej kochany Aniołek.Miałem tą wielka przyjemność poznać Ją osobiście.-będąc ostatnio w Paprotach na drugim już plenerze żywych form bardzo mi brakowało Jej szczerego uśmiechu dobrego słowa,jej bardzo wielkiej radości tworzenia piękna .Wszak ta łódeczka zakochanych to uaktywnienie naszych dobrych strof poezji przeżywania naszego istnienia w najczystszej postaci.Myślę że , naszego Aniołka nigdy nie zapomnimy i tak jak Dawid napisał Ania żyć będzie w naszych sercach, myślach i wspomnieniach.Bardzo dobry pomysł z konkursem imieniem Ani.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawid Kędzierski 09.02.2009 14:59

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 33

Dziękuje za te słowa są one potrzebne to Ania będzie żyła w nas. Jeden z profesorów zaproponował zrobić konkurs na uczelni imieniem Anny Kardasz poprosił mnie o pomoc w realizacji tego projektu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.