Pozycja materiału w rankingach:
Minął rok jak zginęła Ania Kardasz, znakomicie zapowiadająca się artystka.
Przyjaciele Ani zorganizowali wystawę jej prac "...zajmowała się rysunkiem, grafiką, ikoną oraz fotografią. Była absolwentką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu oraz Policealnego Studium Zawodowego w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie".
Właśnie ukończyła Instytut Sztuk Pięknych Uniwersytetu Rzeszowskiego, czekała ją praca magisterska. Przyjechała do Paprot koło Sławna na na I Plener Żywych Form Wierzbowych
Tę swoją łódź wyplatała, by nią odpłynąć. Zafascynowała się wikliną jako tworzywem, w którym można wyrażać swoje myśli. Ta fascynacja zabiła ją. Jechała z Przeworska, gdzie zamieszkiwała do Rudnika nad Sanem po wiklinę. Chciała się doskonalić w umiejętnościach poznanych na plenerze. Pod Rudnikiem zginęła w wypadku samochodowym. Odpłynęła swoją wiklinową łodzią w nieznane.
Artykuły
(40)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 70 | Miejscowość: Sławno | Kraj: Polska
O mnie: Urodzony w niedzielę /patrz data urodzenia / Zajmuję się pleceniem, ale nie głupot a wikliniarstwem. Sam nie plotę a raczej nauczam i promuję ten ciekawy zawód. Fascynuje mnie wiklina jako tworzywo artystyczne.Uwielbiam ludową kulturę ukraińską.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
piotr Woroniec 23.02.2009 15:55
To straszne, że po otwarciu dobrej książki trzeba ją zamknąć i odłożyć. Pozostaje pamięć i te parę przeczytanych stron. Życie jest wielką tajemnicą. Ale z wielkim sensem. I w to warto wierzyć.
Iwona Rybicka 09.02.2009 18:44
Bardzo dziękujemy, że Zdzisiu tak pięknie przypomniałeś nam o pobycie Aniutki w Paprotach.Pozostanie na zawsze w naszej pamięci !
janusz witczak 09.02.2009 17:58
Smutek wypełnia moje serce.Nasza Ania -Aniutek _raczej kochany Aniołek.Miałem tą wielka przyjemność poznać Ją osobiście.-będąc ostatnio w Paprotach na drugim już plenerze żywych form bardzo mi brakowało Jej szczerego uśmiechu dobrego słowa,jej bardzo wielkiej radości tworzenia piękna .Wszak ta łódeczka zakochanych to uaktywnienie naszych dobrych strof poezji przeżywania naszego istnienia w najczystszej postaci.Myślę że , naszego Aniołka nigdy nie zapomnimy i tak jak Dawid napisał Ania żyć będzie w naszych sercach, myślach i wspomnieniach.Bardzo dobry pomysł z konkursem imieniem Ani.
Dawid Kędzierski 09.02.2009 14:59
Dziękuje za te słowa są one potrzebne to Ania będzie żyła w nas. Jeden z profesorów zaproponował zrobić konkurs na uczelni imieniem Anny Kardasz poprosił mnie o pomoc w realizacji tego projektu.
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)