Dwóch 18-latków zamordowało 33-letniego mężczyznę i 16-letniego chłopca. Starszemu poderżnęli gardło, a młodszego udusili wspólnie z innym 16-latkiem. Zabójstw dokonali, by zobaczyć, jak umiera człowiek...
Zatrzymani nastoletni sprawcy kradli też samochody - wstępnie szacuje się, że ich łupem padło w tym roku kilkanaście aut. Mówią, że zabierali je, by sobie pojeździć, a potem porzucali. Niektóre niszczyli - fiata pandę spalili, a opla astrę utopili w stawie. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w tym samym, obok którego porzucili zwłoki uduszonego kolegi. W przeszłości sprawcy i ich ostatnia ofiara byli karani za kradzieże samochodów.
18-latkom Krzysztofowi L. i Bartoszowi C. grozi dożywocie, a ich 16-letniemu wspólnikowi Mariuszowi K. - jeśli będzie odpowiadał jak dorosły (o co wnioskuje policja) - kara do 25 lat więzienia.
* * * * *
Mówi Czesław Michalczyk, psycholog i psychoterapeuta: - Wygląda na to, że sprawcami zabójstw są osoby głęboko zdemoralizowane, dla których życie człowieka nie ma wartości. Są to prawdopodobnie tzw. osobowości dysocjalne, które nie respektują żadnych norm, nie mają uczuć wyższych ani sumienia. Takie zabójstwa dla samego zabójstwa zdarzają się jednak bardzo rzadko. Jeśli zbrodnie popełniane są bez konkretnych pobudek, jest to przejaw głębokich zaburzeń osobowości i sadyzmu. Takie zachowania potęguje też to, że młodzież wychowuje się teraz na filmach i grach komputerowych pełnych scen gwałtu i morderstw. Najbardziej agresywni są właśnie młodzi mężczyźni, ponieważ jest to związane z przemianami biologicznymi w ich organizmie - słabo radzą sobie w tym wieku z emocjami i popędami.
(ij, ksaf)
PT