Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

165811 miejsce

Zabili noworodka, wyrzucając go przez okno...

Tragiczna śmierć dziewczynki z Warszawy, wyrzuconej przez okno z kamienicy. Po przewiezieniu do szpitala, nie udało się jej uratować. Policja zatrzymała rodziców i babcię noworodka – wszyscy troje byli pod wpływem alkoholu.

 / Fot. Reytan / http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Ambulance.JPG / licencja: public domainDo tragedii doszło w poniedziałek wieczorem, przy ul. Stalowej w Warszawie. Jak podaje Interia.pl, około godz. 20 policja otrzymała wiadomość o noworodku leżącym w kałuży krwi pod oknami jednej z kamienic. Po przybyciu na miejsce policjanci ustalili, że dziecko zostało wyrzucone przez okno z drugiego piętra.

Dopiero co urodzona dziewczynka (nie miała nawet odciętej pępowiny) natychmiast trafiła do szpitala przy ul. Niekłańskiej, w stanie bardzo ciężkim, z poważnymi obrażeniami głowy. Lekarze nie zdołali jej uratować. Zmarła jeszcze przed północą, ponad dwie godziny po dowiezieniu do szpitala.

Pijani rodzice nie mogą zeznawać


Policjanci dostali się do mieszkania, z którego wyrzucono dziecko, i zatrzymali trzy osoby. Jak poinformował nas komisarz Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji, są nimi rodzice (35-letnia Aneta W. i 40-letni Zbigniew W.) oraz babcia dziecka (57-letnia Lidia L.). Pod wpływem alkoholu byli zarówno ojciec (2,1 promila), jak i babcia (blisko 1,2 promila). Matkę, ze względu na jej stan po porodzie, przewieziono do szpitala. Nieznane są jeszcze wyniki jej badań, ale prawdopodobnie i ona była pijana. - Policjanci na miejscu czuli od niej woń alkoholu - mówi Szyndler.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie natychmiast wszczęła postępowanie. Nie wiadomo jeszcze, jakie dokładnie zarzuty usłyszą zatrzymani. – Czyn został zakwalifikowany jako zabójstwo, za co grozi kara od ośmio do 25-letniego pozbawienia wolności lub nawet dożywocie – poinformowała nas prokurator Renata Mazur. Dodała jednak, że zarzuty mogą ulec zmianie w zależności m.in. od ustaleń policji i zeznań podejrzanych.

A o te zeznania na razie nie będzie łatwo. Komisarz Szyndler twierdzi, że ojciec i babcia dziecka nie wytrzeźwieli jeszcze na tyle, by policja mogła ich przesłuchać. – Jesteśmy na to gotowi w każdej chwili, gdy tylko uznamy, że znajdują się w odpowiednim stanie – wyjaśnia. Przesłuchana zostanie też matka, która wciąż przebywa w szpitalu pod nadzorem policji.

Jak dowiedzieliśmy się w Komendzie Stołecznej Policji, Aneta W. i Zbigniew W. mają już jedno starsze dziecko - dziewięcioletniego chłopca. Rok temu utracili jednak prawa rodzicielskie.

To pierwsza taka tragedia w tym roku. Do podobnej doszło w kwietniu 2007 r. na Dolnym Śląsku, gdy czteroletni chłopiec został wyrzucony z okna przez koleżankę matki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.