Facebook Google+ Twitter

Zabójczy internet

Prócz niezaprzeczalnych walorów Internetu w nawiązywaniu nowych znajomości, nawet przyjaźni, rozszerzania horyzontów i liberalizacji poglądów, daje on "szansę wykazania się" ludziom, którzy zrobią niemal wszystko, by...

... zniszczyć drugiego człowieka

Zabójczy internet / graf. Artur Hampel / Fot. Artur HampelOd dłuższego czasu obserwuję jak portale społecznościowe
nie tylko wpływają na rozwój nowych znajomości, ale również jak nowe znajomości potrafią być atakowane przez osoby zwane umownie
"toksycznymi".

Wiele z sytuacji drastycznych, jak np. umieszczanie żenujących filmów, kończyło się tragicznie dla ofiary zarówno pod względem psychologicznym jak i w ogóle życiowym.
Napiętnowane osoby w sposób publiczny, nie mają szans się bronić przed agresją ze strony ludzi, którzy bardzo często działają anonimowo lub pod fikcyjnymi nazwiskami.

Wydaje się, że w zasadzie ofiara powinna ignorować takie zdarzenia i starać się przejść do porządku dziennego, nie Szejtan Amalu - wycinek zrzutu ekranowego z korespondencji / Fot. Artur Hampelprzejmując się za bardzo tym, co ktoś opisuje lub umieszcza w Internecie. Najlepiej byłoby też nie czytać o sobie pewnych rzeczy, ot tak "dla zdrowia".
Sytuacja jednak się komplikuje, gdy szykany nie są jawnie publikowane w internecie a rozsyłane potajemnie do znajomych atakowanej osoby. W takiej sytuacji dana osoba nie tylko nie ma możliwości reagowania w sposób obronny, nie tylko nie może ustosunkować się do informacji na jego temat pochodzących z nieznanych źródeł, ale bardzo często traci na zawsze znajomych i przyjaciół bez wiedzy, co jest tego przyczyną.
Prawo w tym zakresie jest nie tylko niedoskonałe ale wręcz zawodne. Nikt nie chce grzebać w cudzych "brudach" a tym bardziej starać się wyjaśniać cokolwiek. Adresaci dziwnych wiadomości najczęściej ograniczają bądź zrywają kontakty z ofiarą,
dla tak zwanego "świętego spokoju" i trudno się temu dziwić. Często bywa tak, że gdy takiego kontaktu nie zerwą, same stają się "przedmiotem" ataku.Szejtan Amalu - wycinek zrzutu ekranowego z korespondencji / Fot. Artur Hampel

W końcu każdy ma swoje życie i nie koniecznie chce się angażować w cudze, choć wie lub czuje, że coś jest nie tak jak powinno.

Szejtan Amalu / zrzut ekranowy z dnia 24.03.2013 / Fot. Artur HampelInternet dając ogrom możliwości, niesie z sobą jednocześnie gigantyczną falę nadużyć oraz emocjonalnych zamachów na inne osoby, które nie są w stanie się obronić.

W cyberświecie, podobnie jak w świecie realnym źli ludzie nie będą zainteresowani przestrzeganiem ani prawa ani zasad współżycia społecznego. Mają oni "ważny" cel - zniszczyć drugiego człowieka – dla zemsty, dla żartu, z nudów, z zawiści, z zazdrości…

Zamach na psychikę drugiego człowieka, na jego komfort życia, w tym społecznego jest przestępstwem nie tylko w Polsce.

Czy powinniśmy przechodzić obok takich zjawisk obojętnie? Czy nasza zdecydowana reakcja nie powinna być oczywista?

informacja: zamieszczone zrzuty ekranowe są autentyczne

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

tzn, nie przepraszam za to, że ma Pani rację, ale za to, że w istocie posunąłem się zbyt daleko w insynuacjach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Anna Domina, ma Pani rację, za co najmocniej przepraszam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnoszę wrażenie, że treść artykułu rozmija się z przytoczonymi ilustracjami a ponadto autor zaczął mi wmawiać cechy , których nie posiadam i przypisywać myśli, o których nic nie wie: ... @ dowiedzenia się z jedynego ( pani Zdaniem słusznego źródła) jeszcze więcej na temat opisywanej osoby. Mało tego, nie przeszkadza Pani nawet fakt, że twórca chowa się najprawdopodobniej za fikcyjnym imieniem i nazwiskiem.Tak właśnie działa przemoc w sieci, akceptowalna przez takie osoby jak Pani i o podobnym światopoglądzie pełnym stereotypów i wypaczeń. (koniec cytatu) Mozna o tym pisać więcej i poważnie, ale z wzajemnym szacunkiem, a tu tego zabrakło :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Anna Domina 27.03.2013 11:20

Pani Anno, czy taka korespondencja (tego zakapturzonego osobnika z ksywą Szejtan Amalu) jest produkowana po to, by ją głęboko ukrywać?

Wydaje mi się (sądzę tak na podstawie tego krótkiego tekstu), że jest to osobnik-intrygant pierwszej klasy, któremu zależy na sianiu fermentu wokół siebie do czasu, dokąd będzie anonimowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie proponuję żadnego stylu. Ma Pani jednak rację, że charakter naszej polemiki może wywołac zdenerwowanie, zresztą nie tylko u Pani. Najwyraźniej mamy dwa odrębne postrzegania świata co do treści zawartej w artykule. Zatem popieram Pani chęc zakończenia tej dyskusji uważając ją również jako bezsensowną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nadspodziewanie szybko przeszliśmy od merituum sprawy do insynuacji, a to kończy dyskusję, bo tak styl , jaki Pan proponuje, uniemożliwia spokojną wymianę argumentów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Audiatur et altera pars (łac. należy wysłuchać drugiej strony) - to Pani słowa
Po moim pytaniu odpowiedziała Pani, że należy wysłuchac twórcę wiadomości.
Jest Pani rozbrajająca :) Przecież właśnie czytając jego tekst, wysłuchała go Pani.
Większośc ludzi nie interesuje podążanie za prawdą, ale pogłębienie sensacji i dowiedzenia się z jedynego ( pani Zdaniem słusznego źródła) jeszcze więcej na temat opisywanej osoby. Mało tego, nie przeszkadza Pani nawet fakt, że twórca chowa się najprawdopodobniej za fikcyjnym imieniem i nazwiskiem.
Tak właśnie działa przemoc w sieci, akceptowalna przez takie osoby jak Pani i o podobnym światopoglądzie pełnym stereotypów i wypaczeń.
Przepraszam za gorzkie słowa, jednakże nie mogę jednak doszukac się chocby nikłej wzmianki w Pani wypowiedzi odnośnie osoby pomawianej, poza jedynym podtekstem - "jak on śmiał !"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Posiadam zgodę odbiorcy wiadomości i osoby, której ta wiadomosc dotyczy. Czy taki zestaw osób jest wystarczający ? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szejtana Amalu. Może by on sobie nie życzył takiego udostępnienia jego korespondencji. Czy Pan zapytał go o zgodę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ nikt tutaj internetu nie demonizuje. Jest on w dzisiejszych czasach niezbędnym narzędziem komunikacji społecznej na całym świecie. Artykuł odnosi się jedynie do zjawisk patologicznych, które w sposób "cichy" i bez skutków prawnych mogą i najczęściej niszczą życie innego człowieka lub całej grupy ludzi. Załączone zdjęcia nie są umieszczone celem ich oceniania, lecz przykładem, który miał wzbogacić treść artykułu o tyle, o ile są autentyczne.
Co do łacińskiego cytatu, to którą stronę ma Pani na myśli ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.