Facebook Google+ Twitter

Zabrać Ją gdzieś daleko stąd...

Kwiaty i czekoladki to za mało, aby przekazać uczucie, którym darzy się kobietę. Ósmego marca zabrałbym Ją w niezwykłą podróż.

Miłość to niesamowite uczucie! Pewno każdy kto się kiedyś zakochał, przyzna mi rację. Gdy jest to miłość odwzajemniona, tym bardziej mamy powód do szczęścia. Dla ukochanej osoby jesteśmy w stanie zrobić wszystko, wspólne pokonywanie problemów staje się jakby dużo łatwiejsze, a przeżywanie razem sukcesów daje jeszcze więcej powodów do radości.

Zbliża się 8 marca, Jej święto. Kwiatki, czekoladki, romantyczna kolacja we dwoje, czy też spacer po starym parku wieczorową porą, a nawet pluszowy miś z serduszkiem na brzuszku z pewnością byłby świetnym prezentem. Mógłbym też pomyśleć nad czymś bardziej oryginalnym - np. kilkudniową romantyczną podróżą. Są miejsca, które w tym przypadku szczególnie mogłyby się Jej spodobać. Na co dzień raczej nie podróżujemy. Nie mamy na to czasu, zawsze go brakuje. Pod koniec tygodnia zmęczenie jest już niesamowite. Najlepiej w ogóle nie odbierać telefonów, nie sprawdzać skrzynki mailowej. Uciec gdzieś daleko od ludzi. Tylko we dwoje oczywiście.
Połonina Caryńska (Bieszczady) / Fot. Symphony / Wikipedia / Licencja GNU
Szczególnym sentymentem oboje darzymy Bieszczady. Z pewnością wiele osób zastanawia się co takiego jest w tych górach, że niektórzy lubią tam wracać? Nie ma tam przecież plaży, zabytków, internet ma słaby zasięg a drogi przypominają szwajcarski ser. Bieszczady charakteryzują się m.in. tym, że można tam odpocząć od cywilizacji XXI wieku i całego zgiełku, związanego z nowoczesnością i masowością poczynań ludzkich. A tego właśnie mnie i Jej najbardziej czasem brakuje, nie tylko pod koniec tygodnia. Jak więc wyglądałaby ta romantyczna podróż?

W Bieszczady nie wziąłbym laptopa, może nawet zostawiłbym w domu telefon. Ze względu na mnogość różnorodnych obowiązków pewnie nie byłoby to możliwe, ale można przecież pomarzyć. Pojechalibyśmy pociągiem do Przemyśla. Stamtąd autobusem w góry. Wysiedlibyśmy na przystanku w miejscowości, w której znajduje się zaledwie kilka starych domów. Od razu skierowalibyśmy się na szlak. Szlibyśmy kilka kilometrów pod górę, trzymając się za ręce i podziwiając niesamowite widoki, niespotykane nigdzie indziej. Po kilku godzinach dotarlibyśmy niemal na szczyt góry. Nocowalibyśmy u starszej pani, która czekałaby już na nas z pyszną jajecznicą. Oboje uwielbiamy jajecznicę! Po kolacji moglibyśmy posiedzieć przy blasku świeczki, pograć na gitarze, pośpiewać do późnych godzin nocnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Duuży plus - nie tylko dlatego, że kocham góry i każdy krok na szlaku, każdy oddech sprawiają mi ogromną radość... :P Świetny materiał! Gdyby to ode mnie zależało, to wygrałbyś tę wycieczkę ;) Pozdrawiam Ciebie i Ilonę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cudowna podróż ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.