Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166082 miejsce

Zabroniona lewa strona

Kilka tygodni temu, na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Świdnickiej, we Wrocławiu ustawiono znak "zakaz skrętu w lewo". Powiedzenie "zakazy są po to aby je łamać" jest jak najbardziej uzasadnione w tym przypadku.

Za zakazem - skrzyżowanie Piłsudskiego i Świdnickiej. / Fot. Piotr RaszewskiWprawdzie mówi się, że „to, co nie jest zabronione, jest dozwolone”, ale powyższą zasadę można zastosować jedynie do zakazów usankcjonowanych przez państwo, które jasno określają, nieakceptowane zachowanie człowieka. W przypadku zachowań „nieopisanych” związanych najczęściej z religią i moralnością, sytuacja staje się bardziej skomplikowana.

Tradycyjnie ugruntowane i powszechnie stosowane zakazy, które jednak nie zostały opisane prawnie, funkcjonują w każdym społeczeństwie. Przykład - zasada grzecznościowa nakazująca, aby przed wejściem do zamkniętego pomieszczenia zapukać w drzwi, a innymi słowy, niepisany zakaz wchodzenia do pomieszczenia bez wcześniejszego pukania nie jest usankcjonowana przepisami prawa i tym samym jego złamanie nie pociąga za sobą określonych skutków prawnych. W tym, jak i innych, przypadkach złamania „zakazów nieusankcjonowanych”, konsekwencje ich lekceważenia są niejasne. Wynikiem zlekceważenie dobrych obyczajów może być wyproszenie intruza za drzwi, ale jest też do przyjęcia, że zostanie poczęstowany gorzką herbatą.

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć dokładnej reakcji na nasze zachowanie, gdyż nie ma określonej sankcji za złamanie zakazów nieusankcjonowanych. Podobnym przykładem jest nieopisany prawem nakaz, zobowiązujący mężczyznę do obdarowania w dniu zakochanych swojej wybranki kwiatkami. Lekceważenie powszechnie przyjętej praktyki może doprowadzić lekkoducha do nieopisanych konsekwencji, zgotowanych przez potraktowaną w ten sposób kobietę.

Właśnie jedną z głównych różnic między prawem usankcjonowanym, a zwyczajowym jest przewidywalność kary za złamanie zakazu. Zakaz kradzieży opisany w Kodeksie Karnym stwierdza, że „kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 (Art. 278. § 1)". Po przeczytaniu tego zakazu wiemy, że dotyczy kradzieży oraz jakie konsekwencje grożą temu, kto ów zakaz zignoruje, ale jednocześnie nie jest dla nas oczywista kara za złamanie zakazu kradzieży wpisana do dekalogu. Jak widać na powyższych przykładach, zakazy zwyczajowe bardzo ściśle korespondują z obowiązkami jakie nakłada na nas tradycja. Tradycja jarskiego menu na Wigilię Bożego Narodzenia jest tożsama z zakazem jedzenia w tym dniu mięsa.

Między normami zwyczajowymi, a prawem usankcjonowanym.


Większość głównych nakazów i zakazów usankcjonowanych przez prawo jest ściśle powiązanych z normami nieopisanymi. Religia, moralność i prawo stają wspólnie chroniąc ogólnie akceptowane dobro. Prawo do życia, posiadania mienia, wolności są nam niejako przypisane z natury. Powszechnie akceptuje się ich zasadność, a odstępstwo (złamanie zakazu) jest potępiane na wszystkich płaszczyznach. W artykule Art. 148. § 1. Kodeks karny informuje, że „Kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności”. Jednocześnie w piątym przykazaniu dekalogu Kościoła Rzymskokatolickiego czytamy krótki, ale bezwzględny zakaz „nie zabijaj”, który bezpośrednio wiąże się z naturalnym dla człowieka i moralnie nagannym nieposzanowaniem ludzkiego życia. Znamiennym jest, że pomimo różnic między wiarami wspomniany zakaz występuje w każdej religii. Księga Mormona: „Nie będziesz zabijał”, Prawo Mojżeszowe: „Nie będziesz zabijał”, Koran „...Ten, kto zabił człowieka, który nie popełnił zabójstwa i nie szerzył zgorszenia na ziemi, czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi” (źródło Wikipedia).

Tym samym, zakazy chroniące przyrodzone nam prawa i wolności są dla nas bardziej zrozumiałe i akceptowane. Bywa jednak i tak, że prawo usankcjonowane odwołuje się do naszego poczucia obowiązku wobec społeczności w której funkcjonujemy i nie określa sankcji (kary) za jego niewypełnienie. Artykuł 304. § 1 Kodeksu Postępowania Karnego stwierdza, że „każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję”. „Społeczny obowiązek”, a zatem odpowiedzialność wobec społeczeństwa. Oczywiście łatwiej nam zaakceptować powiadomienie organów ścigania o złamaniu zakazu moralnie sztywnego i oczywiście złego, jakim jest zabicie człowieka, niż o złamaniu zakazu nie opartego w Polsce na sztywnym kręgosłupie kulturowym, jakim jest poszanowanie dla Prawa niematerialnego - własności intelektualnej.

Tutaj można skręcić - pl. Kościuszki. / Fot. Piotr Raszewski

Zakazy regulujące współżycie społeczne.


Zakazy odległe prawom przyrodzonym każdemu człowiekowi lub wyglądające na bezsensowne, ujawniają naszą niechęć wobec ich respektowania (przykład na zdjęciu). Łamiąc je doszukujemy się bezmyślności urzędników, którzy ów zakaz wprowadzili, ich złych intencji w utrudnianiu życia kierowcom, a nawet wyrachowania „Pewnie za każdy ustawiony zakaz dostają premię”. Niechęć do poszanowania zakazów była na tym skrzyżowaniu wyraźnie widoczna przez kilka pierwszych dni po jego wprowadzeniu. Kierowcy nagminnie skręcali w lewo do czasu, gdy zrozumieli, że ów zakaz wprowadzono dla usprawnienia ruchu, a zatem ich wygody. Logika podpowiada, iż łatwiej zjechać i wjechać na skrzyżowanie typu "rondo", które znajduje się odrobinę dalej (drugie zdjęcie), niż stać w korku na pasie zablokowanym przez skręcających w lewo.

Konkluzja nasuwa się sama. Jeżeli zakazy mają być respektowane, społeczeństwo musi zrozumieć intencje ustawodawcy, zarządcy drogi, lekarza lub policjanta. Zakazy niezrozumiałe lub wprowadzane wbrew zdrowemu rozsądkowi, tak jak miało to miejsce przy wprowadzeniu w Stanach Zjednoczonych ustawy zakazującej sprzedaż alkoholu (Ustawa Volsteada) budzą postawy sprzeciwu (reaktancji).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.