Świat się zmienia na naszych oczach. Stare familoki - nie zniszczyły ich wojny i ludzie, zmiany granic i wieloletnie zaniedbanie - runęły pod naporem nowoczesności. Postęp ma swoje prawa, mi jednak żal tamtych klimatów...
Artykuły
(34)
Galerie
(24)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 48 | Miejscowość: Gliwice | Kraj: Polska
O mnie: Biolog, Ślązak i gliwiczanin z urodzenia, wyboru i miłości. W chwilach wolnych czasem piszę ... o moim mieście i jego problemach.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirella Czajkowska-Turek 08.08.2007 08:48
Uchwyciłeś chwilę, która już nie wróci
Krzysztof Baraniak 05.08.2007 12:56
fakt, trochę za dużo, ale i tak duży plus
Agata Pańczyk 05.08.2007 12:40
+ bardzo wzruszające zdjęcia. Na początku zdziwiła mnie ich ilość, ale potem okazalo się, że tworzą one jedną historię. Całość. ;)
Czekam na zdjęcia z ulicy Piekarskiej. Można je cudownie zobrazować cytatami z książki. Taka galeria byłaby wyjątkowa i niepowtarzalna.
Marcin Nowak 05.08.2007 10:52
Służę pomocą i przewodnictwem... Na pierwszy ruszt proponuję: link
Agnieszka Gierczak 05.08.2007 10:37
+ na ogól denerwuje mnie taka liczba zdjęć, ale tym razem uważam, że fotografie tworzą jedną całość, współgrają ze sobą. Muszę się kiedyś wybrać na zwiedzanie Śląska, bo wstyd się przyznać, ale wiem o nim niewiele, a bywałam tylko przejazdem.
Marcin Nowak 05.08.2007 10:07
Właśnie próbuję wypożyczyć gdzieś Cholonka...
Andrzej Pieczyrak 05.08.2007 10:02
Zgadzam się, że powinno być mniej zdjęć ... . Planowałem zamieszczenie tuzina ... ale jak wybrać tylko tyle zdjęć z ponad trzystu (wielokrotnie już przebieranych) :-( . Myślałem również aby całość podzielić na dwie części: "Ulica Wolności" i "Ostatni mieszkańcy Wolności" ... ale ostatecznie skończyło się tym "zlepkiem". Pozostała mi jeszcze ulica Piekarska, "świat" autora mojej ulubionej książki opisującej "tamten Śląsk" - "Cholonek, czyli dobry pan Bóg z gliny" ... . Tamta ulica "odeszła" najwcześniej ... .
Marcin Nowak 05.08.2007 01:11
Ulica Wolności i ulica Małgorzaty.
Cóż. Nic nie będe pisał. To 200 metrów od mojego domu. Zniknęło całe osiedle spółki Preussag. W jednej w tych kamienic mieszkała moja pierwsza "miłość". Pani kwiaciarka to pani Kiegler, babcia mojego kolegi. W jednej z nich kupowaliśmy nielegalnie petardy jak proboszcz zabronił na odpuście. Tam też była najbardziej błyszcząca cegła i równie najbardziej wypalona. Ile skarbów mosieżnych leży w ziemi. Ech, zdjęcia cenne, łza się w oku kręci...
Tymek Wołodźko 04.08.2007 23:29
Bardzo ładne zdjęcia! Plus!
Obawiałem się, że może być nieco zbyt "melancholijnie", ale nie jest, jest w sam raz.
Jedna uwaga: za dużo! Lepiej stawiać na jakość niż ilość i opublikować zestaw zaledwie kilku zdjęć, niż publikować dużo, ale wśród nich też zdjęcia nijakie. Po pierwsze jak zdjęć jest za dużo, to nie ważne jak będą dobre, jeśli wszystkie są na ten sam temat, to stają się nudne. Po drugie przy dużej ilości zdjęć siłą rzeczy trafiają się gorsze i nawet jak jest ich mało, to potrafią psuć cały zestaw.
Z opublikowanych wybrałbym nie więcej niż 9. Na pewno 1, 4 albo 5, ostatnie, a potem miał dylematy w wybieraniu między zdjęciami na których są ludzie, resztę odrzucił. Ale to moja subiektywna ocena ; )
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +1658)