Facebook Google+ Twitter

Zabrze: melodia przeszłości czy kopalnia możliwości?

Gdzie bije serce mojego miasta? Czy jest to miejsce, które powoli umiera od środka, a jego mieszkańcy mogą jedynie iść na zakupy w niedzielne popołudnie?

W ostatnim czasie na zabrzańskich ulicach rzuciły mi się w oczy dwa plakaty. Moją uwagę przykuły przede wszystkim łatwo zapadające w pamięć hasła, z których jedno jest prawdziwym majstersztykiem, a drugie pokazuje konsumpcyjny, zaczerpnięty z Zachodu tryb życia, z którym coraz bardziej się utożsamiamy.

Zabrze – kopalnia możliwości


bilbord reklamowy / Fot. Agata PańczykTakie plakaty pojawiły się ostatnio na zabrzańskich ulicach. Zostały wydrukowane z okazji 85-lecia miasta. Zarówno szkic kopalni, jak i krótkie, łatwo wpadające w ucho hasło, zwracają uwagę przechodniów na industrialną historię Zabrza. Miasta, o którym Charles de Gaulle we wrześniu 1967 roku powiedział: „Niech żyje Zabrze, najbardziej śląskie miasto ze wszystkich śląskich miast, czyli – najbardziej polskie ze wszystkich polskich miast.”

Kopalnia możliwości – pomysłodawcy pokazują, że tu, na tym konkretnym kawałku śląskiej ziemi może być ciekawie. Że życie tutaj nie skończyło się wraz z upadkiem wydobycia węgla, ani z krachem wielkich, przemysłowych fabryk. W XXI wieku Zabrze nie jest kulturalną prowincją, a miejscem, które dzięki swojej bogatej historii może nas wszystkich pozytywnie zaskoczyć!

Platan – serce miasta.


Zabrze: Plac Teatralny. Platan Klonolistny rosnący przy Teatrze Nowym / Fot. Agata PańczykFotografia obok przedstawia platan klonolistny - rozłożyste drzewo, rosnące przy Teatrze Nowym w Zabrzu. Gdyby potrafiło mówić, zapewne opowiedziałoby przechodniom wiele różnorodnych, ciekawych historii. Przez wzgląd na produkcję tlenu przez rośliny można by w przenośni nazwać go "sercem miasta".
CH Platan w Zabrzu (centrum) / Fot. Agata PańczykJednak autorom nie chodzi o ten platan - billboard reklamuje zabrzański hipermarket, stojący w centrum miasta. I to ma być serce naszego miasta? Wychodzi na to, że Zabrze umarło bezpowrotnie. Przecież życie zabrzan nie toczy się w Platanie, a na oddalonej zaledwie o kilkaset metrów ulicy Wolności. Zadbany plac w centrum miasta, mylnie nazywany przez wielu rynkiem, zachęca do odpoczynku. To tam wieczorem można zobaczyć spacerujących i siedzących w knajpkach ludzi.

Serce mojego miasta?


Gdyby ktoś zapytał mnie, jakie miejsce jest sercem mojego miasta, na pewno zastanowiłabym się nad odpowiedzią. Przez szacunek dla historii wybrałabym kopalnię Concordia – pozostał po niej udostępniony dla turystów, znajdujący się na Szlaku Zabytków Techniki, Szyb "Maciej". Przez szacunek dla religii wskazałabym przepiękny, zachwycający symboliką, architekturą oraz niesamowitą grą świateł i cieni kościół św. Józefa.

A osobiście? Dla mnie serce tego miasta bije w piersiach ludzi, którzy tu mieszkają. Ludzi, z których losami związane jest całe moje dotychczasowe życie. Z tymi osobami dzieliłam słodycz szczęścia i gorycz porażki, z nimi szukałam promienia słońca w pochmurny dzień. Pokazali mi najgorsze miejsca tego miasta, lecz pomogli także dostrzec najlepsze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Zaległy plus! Ale dobrze że znalazłem. Jestem z Ciebie dumny!

Komentarz został ukrytyrozwiń

myśle, że de Gaulle był ok ;-) pomagał nam też w wojnie w 1920 roku

Komentarz został ukrytyrozwiń

Charles de Gaulle we wrześniu 1967 był nie tylko w Polsce, ale i w Zabrzu!! Pod naszym Domem Muzyki i Tańca ;-)) Jak po raz pierwszy wyczytałam o jego wypowiedzi: Zabrze - najbardziej śląskie i polskie miasto to naprawdę byłam dumna z miejsca, gdzie mieszkam ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

+;-) Agi a de Gaule był w 1967 w polsce ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.