Facebook Google+ Twitter

Zachód przegrał bitwę o Ukrainę

Zachód przegrał bitwę o Ukrainę na własne życzenie. Niesłusznie bowiem podpisanie umowy o stowarzyszeniu uzależniono od uwolnienia Julii Tymoszenko, która prowadziła niejasne interesy prywatne i sprawowała władzę w sposób autorytarny.

 / Fot. Piotr KuspysZachód przyjął niewinność Tymoszenko i konieczność jej uwolnienia za tezę, która nie podlega weryfikacji. Tym bardziej, że ukraińskie sądy wszystkich instancji wykazały jej winę, a cała sprawa zostało przeprowadzona nad wyraz rzetelnie i skrupulatnie. Tym bardziej, że Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nie potwierdził rzekomych politycznych prześladowań, a co wmawiały nam nierzetelne media, przebiegli politycy i nieżyciowy Parlament Europejski. Trybunał nawet nie badał sprawy karnej przeciwko Tymoszenko, a jedynie legalność nałożonej na niej kary w postaci aresztu tymczasowego na etapie przedprocesowym. A co na to Ukraina? Jeszcze we wrześniu Wiktor Janukowycz powiedział, że świat się nie zawali, jeżeli umowa nie zostanie podpisana. Rządząca partia rozwinęła tę myśl, dodając, że słońce nadal będzie wschodzić nad Ukrainą, nawet bez umowy stowarzyszeniowej. A tak na dobrą sprawę, dopiero w ciągu ostatnich tygodni Ukraina doszła do wniosku, że stowarzyszenie z UE kosztem stosunków gospodarczych z Rosją jest jak niepewny fundusz inwestycyjny, na którym można więcej stracić, niż zyskać. Dlatego właśnie Ukraiński Związek Przedsiębiorców i Przemysłowców oraz Federacja Związków Zawodowych Ukrainy wystosowały 12 listopada do prezydenta Ukrainy prośbę o odroczenie podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.