Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

172328 miejsce

Zaczął się maraton prawyborów w USA

Kampania za oceanem wchodzi w decydują fazę. Oto właśnie zaczęła się seria prawyborów, w których poszczególne stany wybierają swoich kandydatów do partyjnych nominacji. Tradycyjnie pierwsze głosowanie odbyło się w stanie Iowa.

Ci wszyscy, którzy wierzyli w łatwe zwycięstwo senator Hillary Clinton w Iowa, zasmakowali goryczy porażki. Nie dość, że żona byłego prezydenta przegrała nawet z Johnem Edwardsem, to przewaga demokratycznego zwycięscy – Baracka Obamy, zaskoczyła pewnie nawet jego samego. Senator z Illinois zdobył 38 proc. przy 29 proc. dla Hillary Clinton. Edwards ze swoimi 30 proc. udowodnił, że nadal z nim trzeba się liczyć i to bardzo poważnie.

W obozie republikanów wygrał czarny koń Mick Huckabee, cieszący się gorącym poparciem m.in. aktora Chucka Norrisa. Pastor baptystów uzyskał aż 34 proc. Wynik o tyle zaskakujący, gdyż kilka miesięcy temu skazany był na pożarcie przez głównych republikańskich kandydatów. Tuż za nim uplasował się Matt Romney ze swoimi 24 proc., co też jest zaskoczeniem, ale w tym przypadku negatywnym. Na trzecim miejscu uplasowali się John McCain i Fred Thompson, zdobywając równo po 13 proc. Paradoksalnie wynik w Iowa okazuje się korzystniejszy dla bohatera wojennego McCaina niż mormona Romney. Wynika to z faktu, że Huckabee szybko można zacząć tracić na poparciu, gdyż w wielu stanach uznawany jest za dziwaka i człowieka wyjątkowo nie pasującego do prezydentury. Dodatkowo słaba pozycja Romney spowoduje, że prawica za jedynego wartościowego kandydata uzna McCaina. To wszystko przypuszczenia, które jednak mogą się sprawdzić.

A co z Giulianim? Nie wziął udział w prawyborach w Iowa, ponieważ wiedział, że w słabo zaludnionym stanie nie cieszy się wielkim poparciem i skupia się obecnie na głosowaniach w dużych i wpływowych stanach. Jest to jego jedyna strategia, która może przynieść byłemu burmistrzowi nominację prezydencką. W takim przypadku stoczy z pewnością interesujący bój z McCainem.

Kolejny sprawdzian z popularności już 8 stycznia w stanie New Hampshire. Mały stan na wschodnim wybrzeżu, który ma równie niebotyczne znaczenie jak głosowanie w Iowa. Wyniki z tego stanu pokażą nam na ile pozycja sen. Obamy jest mocna i czy zwycięstwo w pierwszym głosowaniu nie było zbiegiem okoliczności. New Hampshire to także wielka szansa dla sztabu Hillary Clinton, gdyż w przypadku przegranej trudno będzie dogonić rywali. Dla Johna Ewdardsa Iowa otworzyło nowe możliwości. Dotąd plasujący się sporo za dwójką – Clinton, Obama, udowodnił, że cel ma tylko jeden – Biały Dom.

Osobiście uważam, że senator z Illinois złapał wiatr w żagle i w przypadku, bardzo prawdopodobnej, wygranej w NH, nie da sobie wydrzeć nominacji partyjnej z ramienia Demokratów. Trzeba zauważyć, że ostatnie tygodnie zwiastowały taki przebieg wydarzeń. Dotychczasowa bezbłędna kampania jedynej kobiety w walce o fotel prezydenta, zaczęła szwankować. Zaczęło się od słabych występów w debatach, poprzez zadziwiającą zmienność zdania w kwestii prawa jazdy dla imigrantów i brutalne ataki na Obamę, które obróciły się przeciw niej samej. Ponadto, Barak Obama to świetny mówca, z którym pod tym względem równać się może jedynie Huckabee. W ostatnich tygodniach wstąpienia czarnoskórego kandydata przyciągały znacznie większą uwagę niż w przypadku sen. Clinton.

Będąc już przy porównaniach Obamy do Huckabee, to łączy ich wspólne przesłanie – „Skończmy ze starymi elitami w Waszyngtonie”. W ich przemówieniach często przewijają się słowa: zmiana, nadzieja, przyszłość. Choć wiadomo, że w kwestiach ideologicznych obu polityków dzieli przepaść.

A co z republikanami przed głosowaniem w New Hampshire? Giuliani nie bierze udziału, ale wynik podobny jak w Iowa na pewno go ucieszy. Huckabee ma małe szanse na drugie zwycięstwo, gdyż w Iowa 60 proc. to ewangelicy, czyli odwrotnie niż w NH. Romney ma szansę na odbudowanie swojej pozycji, co z kolei pogrzebałoby plany McCaina. A Thompson też jeszcze walczy, choć nie wykluczone, że wkrótce wycofa się z kampanii i przekaże swoje poparcie innemu kandydatowi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Moim zdaniem tak. Na pewo w końcowym efekcie lepiej wypadnie od Huckabee. Ale gorzej mu pójdzie z Romney'em. Tym bardziej, że wygrał on w Wyoming.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.01.2008 18:33

Przepraszam, jeśli źle zrozumiałem. Myślę, że odpuścił bo nie miał tam i tak szansy. Trochę zbyt wielkomiejski jest jak na Iowa. Oficjalnie twierdzi , że walczy tylko o najbardziej zaludnione stany i szykuje się do Florydy. Ciekawe czy to mu się opłaci?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale ja nie napisałem, że nie można było oddać na niego głosu. Zaznaczyłem, że odpuścił sobie Iowa i NH bo nic by tam nie osiągnął. I te 3 proc. są tego najlepszym potwierdzeniem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.01.2008 11:27

Jedna drobna nieścisłość, Giuliani nie wziął udziału w kampanii w Iowa, ale można było oddać na niego głos, uzyskał o ile mnie pamięć nie myli 3%.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.