Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27994 miejsce

Zaczarowane ścieżki ludzkiej żeglugi

Wyruszamy na nie – czasem bardzo chybotliwą łodzią z ryzykownie nastawionym żaglem. Zdani na łaskę wiatru i fali – świadomie szukający wyzwań, coraz to nowych, zaskakujących.



Kroczymy nimi nieświadomi jakby przeznaczenia, tak jakbyśmy chcieli jego nie widzieć.
Odrzucić wszelkie wróżby zdać się na to co niesie wiatr, co niesie burza, porywający powiew.
Kuszą nas tajemnicze arkana zjawisk następujących po sobie z siłą żywiołu, kusi nas morze swoim wyzwaniem, przestrzenią, pozorną nieograniczonością.
Wyruszamy na nie – czasem bardzo chybotliwą łodzią z ryzykownie nastawionym żaglem.
Zdani na łaskę wiatru i fali – świadomie szukający wyzwań, coraz to nowych, zaskakujących.
Na owym poszukiwaniu budujemy złożoną mapę – punktów naszej nadziei.
Są na niej przylądki i wyspy – także te zupełnie dziewicze, jak nam się zdaje.
Jesteśmy jak odkrywcy Kolumbowie w poszukiwaniu kształtu życia i w podróży powoli go odkrywamy,
coś co wydaje się z założenia oczywiste, a jednak samo poznawanie tego staje się przygodą.
Locja podpowiada nam rozsądek, a jednak odrzucamy często logiczną ostrożność.
To właśnie igranie z losem na miarę młodości – staje się pasją tych lat, ekscytującą podróżą – przez nie…
A jednak nasza łódź napotyka na znane wody, opisane na mapach ze swoimi rafami, prądami i głębiami.
Mimo to z zapałem neofity odkrywamy je na nowo, konfrontujemy z uniesieniem rzeczywistość opisaną z naszym jej wyobrażeniem.
Innymi słowy zawsze szukamy własnej ścieżki na tej mapie, własnego prądu na morzu, który nas ponieść ma – tam gdzie my tego chcemy.
Nie zawsze odnosimy sukces, czasem musimy zadowolić się jego wizją na horyzoncie.
Ale tak już jest w podróży odkrywczej, wszak wody zawsze czymś zaskakują – jak życie.
Co zatem zrobić – co zrobić z tym płomiennym zapałem, pasją żeglugi, pasją wyzwania.
Zastanawiam się… pozostać młodym – przecież to niemożliwe, a jednak coś może i można zrobić,
pytanie jednak co?
Zachować w sobie tamten wiatr, smak żywiołu zanim zdominuje go wysychająca na wargach sól.
Zapach morza – zapach owej swobody i wolności nie obarczonej ryzykiem nastepstw.
Wschody i zachody słońca jako funkcję naszego horyzontu zdarzeń*.
Barwę spojrzenia z tamtych lat.
Jak zachować ten ulotny skarb?
Jak ocalić w sobie podróznika?
A może jest odpowiedź jakakolwiek – samotny żagiel na horyzoncie podpowiada chowając się w cień,
płyń dalej noc też jest dla żeglugi, poszukaj gwiazd podpowiedzą szlak.
A po niej wstanie dzień porazi oczy wschodząca jutrzenka – poczujesz aż pieczenie, a wtedy poczujesz że żyjesz następny dzień, postaw znowu ryzykownie żagiel.
Nabierz w niego wiatr, niechaj poniesie cię.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: ludzie


Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.