Facebook Google+ Twitter

Zacznijmy się przyzwyczajać do "nagiego" skanera

Po ostatnich próbach terrorystycznych na lotniskach wprowadzono zaostrzone procedury przed wejściem na pokład samolotu. Szczegółowe kontrole, sprawdzanie pod kątem obecności śladowych nawet ilości materiałów wybuchowych czy - budzący największe kontrowersje - "nagi" skaner - to od kilku dni norma na lotniskach.

 / Fot. P. Supernak, PAPW Stanach Zjednoczonych skanowanie ciał pasażerów odbywa się na 19 lotniskach od dawna. Teraz USA żąda od przewoźników, by podobne procedury wprowadzić też w innych portach lotniczych, grożąc opornym niewpuszczeniem na teren swojego kraju. Na lotnisku Schipol w Amsterdamie zastosowano się już do sugestii Stanów Zjednoczonych i body scanner prześwietla pasażerów, pokazując wiele. Niektórzy uważają, że za wiele, bo włącznie z intymnymi częściami ciała podróżnych.

Obsługa lotniska w Schipol uspokaja, że do odczytu obrazów nie trzeba zatrudniać ludzi; z powodzeniem daje sobie z tym radę komputer, który analizuje zdjęcia.

Na szczęście pasażerowie rozumieją, że wprowadzenie skanera związane jest z sytuacją szczególną i akceptują decyzję. "Myślę, że to dobrze, że sprawdzają dokładnie zarówno ciebie, jak i twój bagaż" powiedziała jedna z turystek. "Najważniejsze jest bezpieczeństwo" - dodaje inna kobieta lecąca z Schiphol.

Na warszawskim lotnisku Okęcie na razie skanera nie stosuje się, ale za to uruchomiono specjalne urządzenie do wykrywania niebezpiecznych substancji. - Każdy pasażer oraz bagaż podręczny będzie sprawdzany przez specjalne elektroniczne urządzenia pod kątem obecności śladowych ilości materiałów wybuchowych. Kontrola ta wykryje nawet kontakt podróżnego lub jego bagażu z takimi substancjami lub z tymi, które są zabronione, jak np. kokaina - informuje
rzecznik warszawskiego lotniska Kamil Wnuk. Do tej pory procedurom takim poddawani byli wyrywkowo wyłącznie pasażerowie udający się do USA.

LOT informuje też, że pasażerowie odlatujący do Stanów Zjednoczonych powinni pojawić się na lotnisku na 4 godziny przed odlotem. Po odprawie bagażowej i paszportowej pasażerowie muszą od razu udać się do bramki odlotowej oznaczonej na karcie pokładowej.

Na pokład samolotu w rejsach atlantyckich podróżny może wnieść jedną sztukę bagażu o wadze nieprzekraczającej 6 kg w klasie ekonomicznej i 9 kg w klasie biznes. Wszelkie płyny w pojemnikach do 100 ml należy umieścić w jednej przezroczystej torebce plastikowej z możliwością wielokrotnego zamykania.

Źródła:
tvn24
gazeta.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Trzeba będzie ze wzwodami uważać ;-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie jest zabawneale trochę straszne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.