Pozycja materiału w rankingach:
Kilkudniowa dziewczynka jest pierwszym dzieckiem, które podrzucono do "Okna Życia". Dwa miesiące temu miejsce wyświęcił kardynał Stanisław Dziwisz

W nocy z niedzieli na poniedziałek, dokładnie dwadzieścia minut po północy, siostry nazaretanki obudził alarm. - Zbiegłyśmy po schodach i już wiedziałyśmy, że w oknie znajdziemy noworodka - relacjonuje siostra Cherubina z Domu Samotnej Matki przy ul. Przybyszewskiego 39 w Krakowie.
Znaleziona przez siostry kilkudniowa dziewczynka jest pierwszym
dzieckiem, które podrzucono do "Okna Życia". Mała była zadbana i
zdrowa. Prawdopodobnie urodziła się w szpitalu. Miała jeszcze plasterek
na pępowinie i ślad po szczepieniu. Ubrana była w śpioszki. Nie
płakała, była nakarmiona i miała w buzi smoczek. Noworodek trafił do
okna dokładnie w dwa miesiące po jego uroczystym poświęceniu przez
metropolitę krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza. "Okno Życia" to
wspólny pomysł Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej i
Caritas Archidiecezji Krakowskiej.
To miejsce, do którego wszystkie
matki, które z różnych powodów nie mogą lub nie chcą wychowywać
urodzonego dziecka, mogą je oddać i mieć pewność, że trafi w dobre
ręce. Tak też się stanie z tą dziewczynką. - O małej, niestety, nic nie
wiemy. Na razie nie ma dla niej imienia. Nie było przy niej żadnej
karteczki - mówi siostra Cherubina. - Po jej znalezieniu bardzo się
ucieszyłyśmy. Wiedziałyśmy, że nic jej już nie grozi. Trafi do
kochającej rodziny, a my możemy być spokojne. Jeszcze tej samej nocy
przewiozłyśmy dziewczynkę do szpitala - dodaje.
Dr Bogdan Podsiedlik z Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego przy ul. Strzeleckiej w Krakowie, pod opieką którego znajduje się noworodek, poinformował nas, że mała zostanie w szpitalu do momentu wyznaczenia rodziny zastępczej. - Jest zdrowa, pogodna i nie płacze. Nie dopatrzyliśmy się żadnych uchybień. To fajne i dorodne dziecko - mówi dr Podsiedlik. - Nie nadaliśmy jej imienia, choć przyznam, że w duchu mówię do niej po imieniu, którego jednak nie zdradzę. Większe prawo do nadania imienia będą mieli rodzice zastępczy, wyznaczeni przez sąd ds. nieletnich.
Tusk uspokaja: Nikt w Polsce na Euro 2012 nie będzie zagrożony
(odsłon: +697)