Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8068 miejsce

Zadbana, zdrowa i ...podrzucona w oknie

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-06-21 07:21

Kilkudniowa dziewczynka jest pierwszym dzieckiem, które podrzucono do "Okna Życia". Dwa miesiące temu miejsce wyświęcił kardynał Stanisław Dziwisz


W nocy z niedzieli na poniedziałek, dokładnie dwadzieścia minut po północy, siostry nazaretanki obudził alarm. - Zbiegłyśmy po schodach i już wiedziałyśmy, że w oknie znajdziemy noworodka - relacjonuje siostra Cherubina z Domu Samotnej Matki przy ul. Przybyszewskiego 39 w Krakowie.

Znaleziona przez siostry kilkudniowa dziewczynka jest pierwszym dzieckiem, które podrzucono do "Okna Życia". Mała była zadbana i zdrowa. Prawdopodobnie urodziła się w szpitalu. Miała jeszcze plasterek na pępowinie i ślad po szczepieniu. Ubrana była w śpioszki. Nie płakała, była nakarmiona i miała w buzi smoczek. Noworodek trafił do okna dokładnie w dwa miesiące po jego uroczystym poświęceniu przez metropolitę krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza. "Okno Życia" to wspólny pomysł Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej i Caritas Archidiecezji Krakowskiej.

To miejsce, do którego wszystkie matki, które z różnych powodów nie mogą lub nie chcą wychowywać urodzonego dziecka, mogą je oddać i mieć pewność, że trafi w dobre ręce. Tak też się stanie z tą dziewczynką. - O małej, niestety, nic nie wiemy. Na razie nie ma dla niej imienia. Nie było przy niej żadnej karteczki - mówi siostra Cherubina. - Po jej znalezieniu bardzo się ucieszyłyśmy. Wiedziałyśmy, że nic jej już nie grozi. Trafi do kochającej rodziny, a my możemy być spokojne. Jeszcze tej samej nocy przewiozłyśmy dziewczynkę do szpitala - dodaje.

Dr Bogdan Podsiedlik z Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego przy ul. Strzeleckiej w Krakowie, pod opieką którego znajduje się noworodek, poinformował nas, że mała zostanie w szpitalu do momentu wyznaczenia rodziny zastępczej. - Jest zdrowa, pogodna i nie płacze. Nie dopatrzyliśmy się żadnych uchybień. To fajne i dorodne dziecko - mówi dr Podsiedlik. - Nie nadaliśmy jej imienia, choć przyznam, że w duchu mówię do niej po imieniu, którego jednak nie zdradzę. Większe prawo do nadania imienia będą mieli rodzice zastępczy, wyznaczeni przez sąd ds. nieletnich.



Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.