Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40103 miejsce

Żaden polityk nie jest szczery. Poprze reformy, by zostać premierem

Ktoś powiedział, że najczystsze wino leją nam politycy. Bez domieszki prawdy. Premier Tusk obiecuje lepsze życie przyszłym pokoleniom. Stąd projekt reformy emerytur i pracy do 67 lat. Janusz Palikot obiecuje poparcie projektu Tuska w zamian za drobne ustępstwo – regulację składek ZUS przez duchownych. Faktycznie węszy za czymś intratnym dla siebie.

Poseł Janusz Palikot mierzy wysoko. Nie chce wejść w ewentualną koalicję z Platformą. Ma nadzieję na lepszy polityczny kęsek. Wietrzy bliską realność upadku rządu Tuska. Wtedy nikt inny, jak tylko Janusz Palikot, może być premierem. A premier – to wiadomo – siła władzy i moc polityczna w wymarzonych rękach. Na taką perspektywę, niech już dziś Kościół, zaczyna się uczyć stękać. Bo krzyża w Sejmie nie będzie i zniknie krzyż wszędzie – w każdej szkole, szpitalu i urzędzie. Religia ze szkół wyleci do kościelnych sal. Państwo przestanie na księżach miliony tracić. Każdy ksiądz, czy chce czy nie, składkę do ZUS zapłaci.

Janusz Palikot zbiera teraz siły do przyszłej roli. Ulotnił się z ciasnej stolicy. Osiadł dla celów kuracyjnych, w głuchym spokoju i błogiej ciszy, w cieniu suwalskiej krainy. Wyjechał do swojej posiadłości kurować gardło i schorowane kości. Zaszył się gdzieś hen, w głuszy rozległej posiadłości Dzierwany, na Suwalszczyźnie. Gazeta "Fakt" prezentuje odrestaurowane przez posła zabytkowe chaty z drewna, z murowanymi z cegły kominami. Opisuje piwnicę w ziemiance, pełną kuchennych przysmaków lub smakowitych win. Zamartwia się nad tym, że na podwórzu posiadłości stoją tylko zamiast dawnej bryczki - luksusowa terenówka i sportowe klasyki aut.

Gazeta "Fakt" stawia konkretne pytanie: Co on tu robi w czasie, gdy koalicja PO-PSL wisi na włosku, a szef Ruchu Palikota w przypadku poparcia reformy emerytalnej, może zastąpić Waldemara Pawlaka i dostać tekę wicepremiera? Daje też odpowiedź, że według Janusza Palikota pobyt w tej malowniczej suwalskiej okolicy, pozwala mu spojrzeć na świat z innej perspektywy. Tu lepiej się widzi, planuje i czuje.

Czuje się lepiej zwłaszcza, gdy poranek w Dzierwanach, albo i pół dnia, zasnuwa posiadłość posła i okolicę, biała jak mleko mgła. Wtedy jeszcze lepiej niż zwykle bez mgły, do głowy posła-filozofa planowane myśli i cele filozofii politycznej, będą mu szły. Wtedy z pewnością szef Ruchu Palikota zastanowi się głębiej i wniknie w nieznane tajniki politycznej przyszłości, kiedy być może na salony rządowe zagości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.