Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25288 miejsce

Żadna praca nie hańbi?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-08-14 15:48

Żadna praca nie hańbi, ale każda praca może obedrzeć człowieka z godności i szacunku do samego siebie. Bo człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić. I to jest duży, jak wdepnięcie w psią kupę, błąd.

Kiedy trzy lata temu wychodziłem do mojej pierwszej poważnej pracy, jeszcze w trakcie trwania długiego sierpniowego weekendu, zarówno w święto, jak i w sobotę i niedzielę spodziewałem się, że dostanę odpowiednie wynagrodzenie, za moje chęci do pracy i zgłoszenie się na ochotnika. Sam dojazd do Siemianowic Śląskich zajmował mi ponad godzinę, a powrót grubo po 22 komunikacją miejską nie należał do najprzyjemniejszych. Nawet oczekiwanie na autobus pośrodku pola w trakcie nawałnicy z postrzępionym parasolem nie zmywał ze mnie optymizmu, że w końcu zarobię własne pieniądze, które potem spożytkuję na ważny cel. Zdenerwowałem się bardzo, gdy w poniedziałek po 7 dniach ciągłej harówki zadzwonił telefon i odezwał się głos kierownika z poleceniem przyjścia dzisiaj do pracy. Dopiero wtedy coś we mnie drgnęło.

Błędem naszej natury jest to, że człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić. Tak, jak ja wtedy przyzwyczaiłem się do ciężkiej codziennej pracy fizycznej, za którą myślałem, że zostanę odpowiednio wynagrodzony. Gdy zobaczyłem mój stan konta, który wynosił 900 złotych to uświadomiłem sobie, że nie będę tanią siłą roboczą. Aczkolwiek postanowiłem pracodawcy dać "drugą szansę" i po należytym odpoczynku znowu pojawiłem się w pracy. Nie na długo. Po kilku dniach kolejnej harówki zrezygnowałem. Do dziś uważam, że była to słuszna decyzja. Jeżeli ktoś wykorzystuje mnie jako tanią siłą roboczą jest to równoznaczne z brakiem szacunku do mojej osoby. A gdy pracodawca nie szanuje pracownika, pracownik odwdzięcza się tym samym. Jak Kuba bogu tak bóg Kubie.

Wydarzenia sprzed trzech lat nauczyły mnie wyrażać głośno swoje zdanie. Dzisiaj, gdy coś mi się nie podoba, mówię o tym otwarcie i głośno. Nawet w obecnej pracy, gdzie pracodawca robi dokładnie to samo, czego uświadczyłem trzy lata wcześniej. Pochwały za dobre wyniki w pracy i obiecanki o premii już mnie nie ruszają, skoro dostaję najmniej, a robię najwięcej. Dlaczego tak jest? Przez ostatnie miesiące starałem się wywrzeć jak najlepsze wrażenie na pracodawcy i od stycznia moje wyniki sprzedażowe i wskaźniki zadowolenia klientów są najwyższe, pomimo mojego małego doświadczenia. Po ostatniej wypłacie poczułem podobne ukłucie, jak trzy lata temu i nagle zgasłem. Po co mam się starać, skoro szef tego nawet nie zauważa, a koledzy z pracy mnie nienawidzą?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Niestety, wolny rynek ma również i tą czarną stronę. Czasami pod hasłem walki z konkurencją i o klienta traktuje się pracowników jak niewolników. Najczęściej tego typu zachowania stosują jednak sami Polacy wobec Polaków. Na Zachodzie prawa pracownicze w normalnie działających firmach są święte, a ich naruszanie BARDZO dużo kosztuje. W polskich oddziałach zagranicznych koncernów najbardziej wredną antypracowniczą robotę robią Polacy dopuszczeni do władzy, którzy za wszelką cenę chcą się wykazać przed zagranicznymi szefami.
Z drugiej strony jest wiele zagranicznych firm, które również w Polsce stosują podobną -jak na zachodzie - organizację pracy i ochrony pracownika, trzymając wysokie standardy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam! Ma Pan rację. Ja znam inne powiedzenie. W czasie istnienia tzw. "czynów społecznych" mówiło się: "żadna praca nie hańbi z wyjątkiem bezpłatnej". Teraz czynów społecznych już nie ma, ale są tzw. wolontariaty, ale przecież pieniądze są potrzebne na opłacenie różnych płatności, no i od czasu do czasu trzeba coś zjeść, aby mieć siły szukać pracy, od czasu do czasu umyć się i wyprać. Pieniądze podobno szczęścia nie dają, ale ich brak też nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.