Facebook Google+ Twitter

Żadne tam "Oblicze zdrady"

Duet Lis Wiehl i April Henry się nie sprawdził. Drętwe dialogi, mętna historia i jeszcze to nachalne prowadzenie czytelnika za rękę.

"Oblicze zdrady" Lis Wiehl, April Henry / Fot. materiały prasoweW recenzowanych książkach zawsze staram się dostrzec ich atuty. W "Obliczu zdrady" mogę kopać, kopać i dostanę tylko nędzne ochłapy, bliżej nieokreślonej masy, która może przy zabiegach dziennikarskich zyska formę komplementu. Czy zbyt sarkastyczne wyda się stwierdzenie, że największym sukcesem książki jest to, że trafiła na rynek?

Ot, taka historia - młoda dziewczyna wychodzi na spacer i przepada bez wieści. Cudowne trio koleżanek jako Klub Potrójnej Groźby: Cassidy Shaw (reporterka telewizyjna), Allison Pierce (prokurator federalny) oraz Nicole Hedges (agentka FBI) stara się dotrzeć do prawdy. Co przydarzyło się Katie? Uciekła, została porwana, a może stała się ofiarą zabójstwa?

"Oblicze zdrady" księgarnie kategoryzują jako dreszczowiec. Szkoda tylko, że z zapartym tchem książkę "połykać" mogą co najwyżej nastolatki. Nie ma mowy, by osobom starszym po plecach przeszedł przysłowiowy dreszcz. Nie ta książka i nie ta historia. Od razu uderzają infantylne, sztuczne dialogi, wątki rodem z oper mydlanych i nachalne wskazywanie czytelnikowi drogi postrzegania historii (co wcale nie jest sprytnym chwytem, gdyż przypuszczenia głównych bohaterów co do losów zaginionej są słuszne). Czytelnik może być zawiedziony. Niestety irytuje coś jeszcze - wyraźne przeświadczenie, że książka została napisana przez kobiety. Dość feministyczne poglądy, przebijają się spod wierzchniej warstwy tekstu. "Cała trójka [przyjaciółek]miała ze sobą wiele wspólnego - kobiety musiały jakoś sobie radzić w męskim środowisku zbrodni i kary." "Osiągnięcia Nic nie owocowały tak szybko jak męskie. A niechby tylko powinęła się jej noga, na pewno trąbiono by o tym przez głośniki na całe Biuro. Czasem czuła, że musi być dwa razy lepsza, aby dorównać facetom."

Od autorek książki, a więc Lis Wiehl (prokurator federalny, analityk i komentator w Fox News), jak i April Henry (autorka siedmiu powieści sensacyjnych i thrillerów) chciałoby się wymagać więcej. Skoro obie panie "siedzą w kryminalistyce", to czemu "Oblicze zdrady" jest tak mało realne? Czy helikopter FBI śledziłby podejrzanego, jeśliby dowody o jego udziale w sprawie nie były silne? Owszem, to tylko fikcja literacka, jednak fabuła trąci niedojrzałością.

Żeby, jak zostało wcześniej napisane, ulepić jakiś komplement, należy spojrzeć na trzy przyjaciółki. Cassidy, Allison i Nicole. Każda z nich jest ciekawą osobowością, spoglądającą na sprawę z różnych perspektyw. Kobiety całkowicie się różnią (wyznaniami, poglądami i sposobami na życie), dzięki czemu mamy dość interesujące studium postaci. Być może kolejna część przygód Klubu Potrójnej Groźby przyniesie atrakcyjniejszą (w fabule i formie) historię. Tymczasem, nie będzie żadną zbrodnią, jeśli nie sięgniesz po tę książkę.

Lis Wiehl, April Henry, "Oblicze zdrady", Prószyński i S-ka


Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zastanawiałam się, czy nie kupić tej książki. Po przeczytaniu tej recenzji, dam sobie jednak z nią spokój. Recenzja 5+.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.