Pozycja materiału w rankingach:
Kiedy w dzieciństwie wypuszczałam z klatki kanarka Maciusia, żeby sobie pofruwał po pokoju, rodzice ostrzegali: "Zamknij okno, bo wyleci i wróble go zadziobią!" Poczynione wśród ptaków obserwacje szybko przydały mi się ludzkim świecie.
Homo sapiens (z naciskiem na sapiens) przynajmniej pod jednym względem przypomina zwierzątka - nie toleruje osobników odmiennych od reszty stada. Owszem, jest w stanie zaakceptować, a nawet darzyć uwielbieniem i naśladować nielicznych, których inność jest wynikiem świadomego wyboru (jak zielone włosy Michała Wiśniewskiego bądź dziwaczny wizerunek gwiazd J-rocka), natomiast dyskryminuje osoby naznaczone odmiennością przez Matkę Naturę.
Artykuły
(73)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.72)
Wiek: 50 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Filolog. Znajomi wiedzą więcej, trolle - nie muszą;)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Agata Kowalczyk 27.08.2009 08:33
Ta "skłonność do grafomanii" w profilu to chyba lekka kokieteria :) Ja bym chętnie poczytała dalej. Daję komplet gwiazdek.
A co do odmieńców, ci "popularni", których odmienności zdązyły spowszednieć i utrwalić się w powszechnym odbioprze jako swego rodzaju tabu, rzeczywiście mają (no, powiedzmy, mieli) przechlapane. Inaczej wygląda sprawa z odmiennością oryginalną, rzadko spotykaną, która potrafi być bardzo pożądana, szczególnie w naszym świecie, który zaczyna gardzić "jednakowością". Spójrzcie na te wszystkie tatuaże, kolczyki w nosach - czy choćby wspomniane zielone włosy Wiśniewskiego. Wyróżnienie się z tłumu jest dziś kluczem do sukcesu. Podobno, na przykład, dzieci z wymyślnym, rzadko spotykanym imieniem sa lepiej traktowane w szkole. Kiedyś wszelkiego rodzju "kobiety z brodą" całkiem nieźe zarabiały na swojej inności. Jest tylko jeden haczyk - trzeba mieć dość mocny charakter i dość wiary w siebie, żeby udźwignąć ludzkie spojrzenia na ulicy :)
Stefania Najsarek 24.08.2009 18:08
Ludzie spod sztancy, bliźniaczo podobni mentalnie, emocjonalnie, wizualnie.....
jakże ubogi byłby świat homo sapiens!
Różnimy się ... i to jest piękne, to nas wzbogaca.
A tolerancja dla odmienności, świadczy o naszej kulturze.
*****
Tadeusz Śledziewski 24.08.2009 06:42
Przepraszam, że tak późno. Ale lepiej późno, niż wcale. Dołączam do rzeszy chwalących. Dodam jeszcze, że po przeczytaniu takiego i innych, dobrych artykułów, w wykonaniu młodych dziennikarzy, rozjaśnia się we mnie płomień nadziei na polepszenie stosunków międzyludzkich. Pozdrawiam Serdecznie!
Łukasz Mic 23.08.2009 23:33
Odmienności niestety można mnożyć, wiem coś o tym… Pierwszy przykład z brzegu. Stałem się odmieńcem, bo odbiłem się od narkotycznego towarzystwa. Trochę mnie to kosztowało, jednakże patrząc z perspektywy czasu, wolę dzisiaj pisać tutaj niż nawet nie umieć się podpisać… Temat rzeka… Bez wahania 5+
Judyta Rykowska 23.08.2009 17:16
bardzo dobry artykuł, kto jak kto, ale Marta potrafi wyciągnąć interesujące "rzeczy" z ludzkiej podświadomości i egzystencjalności :)
Wojciech Arciszewski 23.08.2009 13:46
Dałem maxa (+).
Fajnie podany problem, z ktorym na codzien sie stykamy. Tak często, że przestajemy go widziec.Oczywiscie leworecznosc i ruda glowa to tylko przyklady odmiennosci. Kiedys za duzo mniejsze "dziwnosci" mozna bylo wyladowac na stosie...
PS.Czy to prawda, ze rude sa falszywe? ;-)))))))))))))))
Marta Jenner 23.08.2009 12:57
@Agnieszka - Słuszna uwaga. Pastoureau też to dostrzega i komentuje tak: Jedynym wyjątkiem jest sam Dawid, który według Księgi Samuela „był rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd”. Mamy tu do czynienia z przekroczeniem ustalonej skali charakterystycznym dla każdego systemu symboli. Aby system mógł skutecznie działać, potrzebny jest jakiś wentyl, jakiś wyjątek. Dawid jest takim wyjątkiem, a tym samym zapowiedzią Jezusa. Podobne zjawisko spotykamy bowiem w ikonografii chrześcijańskiej, która począwszy od XII wieku nieraz, zwłaszcza w scenie aresztowania i pocałunku, przedstawia Chrystusa z rudymi włosami, podobnie jak Judasza. Mamy tu do czynienia z odwróceniem systemu w celu zwiększenia jego „wydajności” i z jednoczesnym zademonstrowaniem faktu, że skrajności w końcu się stykają.
Nb. jego książka jest rewelacyjna, aż żałuję, że nie mam pojęcia o recenzowaniu:)
Bartłomiej Kowalewski 23.08.2009 10:09
wiem coś o tym jako lewus
jak się płynie pd prąd rzeki najwięcej człowiek nałyka się g...a
tylko nieliczni dopływają
Jadwiga Kowalczyk 23.08.2009 08:32
Znakomity tekst ! :)
I a'propos - w krajach islamskich złodziejowi ucinano prawicę; w ten sposób był ukarany podwójnie - czynnosci przypisane do prawej ręki musiał wykonywać tą lewą, "nieczystą".
A kanarek zawsze wśród wróbli zginie. Bo żółty.