Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16410 miejsce

Zagadkowa cisza wokół katastrofy Boeinga. Rosja oburzona

- Z całą pewnością to Rosja stoi za zestrzeleniem samolotu pasażerskiego malezyjskich linii lotniczych. Putin ma krew na rękach – głosiła światowa prasa tuż po tragedii nad terytorium walk separatystów z armią ukraińską.

Boeing 777 zestrzelony nad Donbasem przed odlotem. / Fot. RussaviaRosję wybuczano na Eurowizji, premier Cameron mówił o kolejnej sowieckiej zbrodni a sami Rosjanie w wielu krajach byli stygmatyzowani, łącznie z dziećmi Putina.

- "Ukraina przedstawi dowody tego, że rosyjscy wojskowi są zamieszani w katastrofę malezyjskiego samolotu. W tej sprawie powinno być przeprowadzone rzetelne śledztwo" - zapowiadał jej stały przedstawiciel w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, Jurij Serhiejew.

Dziś oskarżyciele nabrali wody w usta. Nikt nie chce ujawnić ostatnich zapisów czarnej skrzynki a jedynym zainteresowanym wyjaśnienia przyczyn katastrofy jest Siergiej Ławrow.

- Ten temat skreślono z doniesień zachodnich mediów. Nie jest on omawiany podczas posiedzeń organizacji międzynarodowych. Nie ma odpowiedzi na żadne pytanie, jednak nikt nie jest tym zmartwiony - podkreśla szef rosyjskiej dyplomacji. - W zasadzie tylko my staramy się zachować uwagę do tego ogromnie poważnego problemu, wzywamy do wykonywania ustaleń rezolucji nr 2166 Rady Bezpieczeństwa ONZ.

W dniu 17 lipca samolot malezyjskich linii lotniczych udawał się z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Międzynarodowy korytarz transportowy przebiegał przez terytorium walczącej Ukrainy. Niespodziewanie boeing zmienił parametry lotu, wszedł do strefy aktywnych działań zbrojnych, obniżając wysokość lotu i runął na ziemię na terytorium, znajdującym się pod kontrolą separatystów z Donbasu.

Malezyjska prasa ogłosiła, że specjaliści wychodzą z założenia, że lot MH17 został zestrzelony rakietą powietrze-powietrze wystrzeloną z myśliwca bombardującego, który potem dokończył dzieła serią pocisków z działka pokładowego.

Wcześniej wybitny amerykański analityk, Robert Parry, donosił, że zdjęcia zrobione przez amerykańskiego satelitę pokazują, że ukraińscy wojskowi zestrzelili malezyjski samolot.

- Nie tylko w przypadku malezyjskiego boeingu: Moskwa nie pozwoli na zapomnienie ani śmiertelnego ataku samolotu bojowego na budynek administracji obwodowej w Ługańsku, ani potwornej zbrodni w Odessie, gdzie spalono żywcem kilkadziesiąt osób, usiłujących ukryć się przed prześladowaniami nacjonalistów, ani wykorzystania przez ukraińską armię w celach militarnych śmigłowców z symbolami ONZ. Zbrodnie, popełnione na Ukrainie w ciągu ostatnich miesięcy, zostaną zbadane. Przed sądem staną sprawcy tych i mnóstwa innych przestępstw na Ukrainie. – odgrażał się Ławrow

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.