Facebook Google+ Twitter

Zaginął okruch księżycowy podarowany Polsce przez Nixona

W latach 70. XX wieku, Amerykanie uszczęśliwieni sukcesami w kosmosie, chcieli podzielić się nimi z resztą narodów świata. Astronauci USA, którzy sześć razy wylądowali na Księżycu, przywieźli na Ziemię kilkaset kilogramów skał, którymi prezydent Nixon obdzielał przywódców państw. Także Polaków. Mieliśmy dwa kawałki Księżyca. Pozostał tylko jeden.

Sonda

Podarunek od prezydenta Nixona:

 / Fot. NASA/Public domainW 1973 roku prezydent USA, Richard Nixon, podarował Polsce dwa kamyczki z Księżyca - pisze "Gazeta Prawna". Oba księżycowe drobiazgi zostały przekazane ówczesnemu przewodniczącemu Rady Państwa, prof. Henrykowi Jabłońskiemu, który był wtedy głową państwa. Prof. Henryk Jabłoński nie żyje.

Jeden z kamieni przepadł, informuje "Gazeta Wyborcza". Była to plakietka z okruchem księżycowym przywiezionym przez załogę statku Apollo 17. Drugi - pamiątkowa plakietka z kamieniem z wyprawy Apollo 11 - uchował się w Olsztynie, w tamtejszym planetarium. Do dziś można go podziwiać przy każdej okazji. Kamień wygląda niepozornie – malutki, drobniutki - jest jednak wart, według znawców, miliony dolarów.

Obecnie Kancelaria Prezydenta RP nie przechowuje żadnej próbki księżycowej – pisze "Gazeta Wyborcza". Trudno ustalić, gdzie może być kamień z Księżyca. "Gazeta" ma nadzieję, że nie trafił do pojemnika na śmieci tak, jak to się stało w Irlandii. Tam, po pożarze budynku, w którym były okruchy księżycowe, oczyszczono i zamieciono wszystko, co nie strawił ogień i wyrzucono na wysypisko. Przepadła też prawie połowa księżycowych okruchów podarowanych przez USA narodom świata. Jeden z nich - autentyczny - wręczony prezydentowi Hondurasu - za 5 mln dolarów oferował sprzedać, w jakiś czas potem, pewien handlarz z Florydy.

W latach siedemdziesiątych XX wieku, po zatknięciu flagi na powierzchni srebrnego globu i sześciu udanych lądowaniach Amerykanów, prezydent Richard Nixon postanowił podzielić się tym triumfem z innymi narodami. Astronauci przywieźli na Ziemię 382 kg księżycowych skał. Wydzielono z nich około ćwierć kilograma okruchów. Podzielono je na kilkaset porcji i rozdano przywódcom wszystkich państw ówczesnego świata. Nie był to prezent osobisty dla polityków. Dołączone plakietki do kawałków Księżyca głosiły, że jest to "dar USA dla narodu". Plakietki miały flagi o wyjątkowej wartości pamiątkowej - odbyły podróż na Księżyc i z powrotem w bagażu astronautów.

Każde państwo na świecie dostało dwa takie prezenty - skały przywiezione przez załogi statku Apollo 11, z pierwszego lądowania i z Apollo 17, z ostatniego lotu astronautów na Księżyc. Ale, kiedy kosmiczny program Apollo przerwano i było jasne, że przez dziesiątki lat nikt na Księżyc nie wróci, okruchy księżycowe stały się niebotycznie drogie. Zaczęły kusić złodziei i rozmaitych szarlatanów. Na aukcjach wystawiali na sprzedaż kawałki ziemskich bazaltów, rzekomo pochodzących z Księżyca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

tomek
  • tomek
  • 06.04.2012 12:17

Jolka masz rację ,podejrzany może być tylko jeden.Co na to nasz James Bond czyli boski Antonio?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jolka
  • Jolka
  • 06.04.2012 11:23

Znam tych co cały Księżyc skradli .Jednego można zobaczyć 10 kwietnia 2012 roku na Krakowskim Przedmieściu .Należy go spytać o ten Księżyc , te kamienie i wapienne kamienie (kalkstein )rowniez jego przodków

Komentarz został ukrytyrozwiń
gucio
  • gucio
  • 06.04.2012 10:58

ja go nie mam.niestety

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.