Facebook Google+ Twitter

"Zaginieni" - udany debiut Jane Casey

Jeśli stwierdzenie: "to się dobrze czyta" jest pozytywną oceną książki, to w moim przekonaniu można nim obdarować debiutancką powieść "Zaginieni" Jane Casey wydaną przez oficynę Prószyński i S - ka.

Okładkę "Zaginionych" zaprojektowali Dark Crayon i Piotr Cieśliński. / Fot. www.proszynski.pl"Zaginieni" wciągają od pierwszych stron, co, niestety, nie jest powszechną regułą w przypadku książek sensacyjnych, kryminalnych czy thrillerów. Do tego ostatniego gatunku należy właśnie omawiana lektura. Dodajmy: thriller z ambicjami powieści psychologicznej.
W24 / Fot. W24
Bohaterką książki Jane Casey jest 24-letnia nauczycielka języka angielskiego, wykonująca swój zawód bez powołania i pasji. Nie to jest jednak najistotniejsze w tej historii, którą poznajemy w dwóch płaszczyznach czasowych: w 1992 roku i szesnaście lat później. Punktem wyjścia jest tajemnicze zaginięcie starszego brata Sary Finch, Charliego Barnesa. Wieloletnie poszukiwania chłopca nie przyniosły szczęśliwego rozwiązania zagadki. W 2008 roku, w podlondyńskiej miejscowości Surrey, gdzie toczy się akcja "Zaginionych", dochodzi do zabójstwa 12 - letniej Jennifer Shepherd, uczennicy elitarnej szkoły Edgeworth, podopiecznej Sary Finch. To ona zresztą, podczas joggingu, odnajduje zwłoki swojej uczennicy. Tym samym zostaje wmieszana w tę ponura sprawę, ba - dochodzi nawet do aresztowania nauczycielki, jako głównej podejrzanej o pozbawienie dziewczynki życia. Żmudne dochodzenie prowadzone przez miejscową policję i główną bohaterkę kończą się pomyślnie dla Sary, ale okrucieństwem ze strony recenzenta byłoby zdradzenie szczegółów sensacyjnej intrygi i pozbawienie tym samym potencjalnych czytelników przyjemności jej śledzenia. Tym bardziej, że autorka serwuje czytelnikom kilka zaskakujących zwrotów akcji.

Ale "Zaginieni" Jane Casey to nie tylko thriller i kryminalna zagadka. To także opowieść o rodzinie dotkniętej jedną z najstraszniejszych tragedii: zaginięciem bliskiej osoby i związaną z tym niepewnością co do jej losów, bezradnością i umierającą z każdym dniem nadzieją na odnalezienie lub powrót do domu członka rodziny. To sytuacja z psychologicznego punktu widzenia trudniejsza niż ta, gdy dowiadujemy się o śmierci bliskiej nam osoby. Rodzice zamordowanej Jenny, jak mówi Sarah, "będą przynajmniej wiedzieć, co się stało z córką. Przynajmniej zyskają pewność, że już się nie boi i nie cierpi". Tymczasem zaginięcie Charliego powoduje nieodwracalne zmiany w życiu rodziny Barnesów. Alkoholizm matki, która nie może się pogodzić ze zniknięciem ukochanego dziecka, rozwód rodziców, śmierć ojca... Ale przede wszystkim życie głównej bohaterki w poczuciu winy za niepewne losy starszego brata, którego jako ostatnia widziała żywego. W rozpoczęciu nowego życia nie pomaga nawet zmiana nazwiska, by nie być kojarzoną z rodziną dotkniętą nieszczęściem zaginięcia. Życie Sary i jej rodziny pozostaje pęknięte już na zawsze, choć zakończenie powieści zdaje się stwarzać nadzieję na pozytywną odmianę.

Interesujące w książce Jane Casey jest pogłębione studium obsesyjnej fascynacji i toksycznej miłości do Sary jednego z bohaterów "Zaginionych". Podobnie "niezdrowe" są układy łączące młodą nauczycielkę z jej matką. Możliwość ich śledzenia przez czytelnika to dodatkowy walor tej książki. Jeśli miałbym coś zarzucić książce Jane Casey, to byłoby to trochę nadmierne epatowanie nieszczęściem i okrucieństwem (vide: masakra w scenie końcowej). Nie zmienia to jednak ogólnie pozytywnej oceny debiutu młodej angielskiej pisarki, która - jak wynika z wywiadu zamieszczonego na końcu książki - pracuje już nad kolejnym kryminałem, którego bohaterem będzie seryjny morderca.

Jane Casey, Zaginieni
Przekład: Maciejka Mazan
Prószyński i S - ka
Warszawa 2010

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

A mnie praktycznie zawsze wciągają już od pierwszych stron takie książki :) i bdb bo poświęcam na każdą jeden wieczór :)

A tak z innej beczki... polecam bardzo wciągające 2 nowe książeczki: Stephen Clarke "M jak merde!" oraz Dariusz Rekosz "Siostrzyczka" -> obie szalenie zakręcone :) w sam raz na deszczową pogodę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytam tę książkę, recenzja znakomita
Ada

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś czuję, że ta ksiązka prędzej czy później trafi w moje ręce:) Przyjemnie czyta się Pana recenzje 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, żadna siła, nawet tak doskonała ("czyta się") recenzja, mnie do thrillerów nie namówi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapowiada się ciekawie. :) Recenzja mnie zaintrygowała i zachęciła do przeczytania książki. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak patrzę na okładkę, to przypomina mi się Miasteczko Twin Peaks;)
Książka jest ciekawa, bo oddaje atmosferę dwóch stron - zaginionych i tych szukających.
Zachęcająca recenzja;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Jeżeli się dobrze czyta ,to się skuszę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapowiada się nieźle. O zaginionych dzieciach, w nieco mniej kryminalnej otoczce, jest najnowsza książka Wardy "Nikt nie widział, nikt nie słyszał" - moim zdaniem również bardzo dobra. A za recenzję jak zwykle 5, tu już nawet uzasadnienia nie trzeba. :) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Agata
  • Agata
  • 01.11.2010 16:06

To musi być fajna książka, bo recenzja jest ciekawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.