Facebook Google+ Twitter

Zaginiona 20 lat temu korona była... na swoim miejscu

Zaginęła 23 sierpnia 1993 roku, policjanci "poszukiwali" jej przez 20 lat, okazało się zaś, że już kilka miesięcy po zaginięciu wróciła do kościoła w Darłowie...

Zaginiona i odnaleziona zabytkowa korona maryjna z unikatowymi motywami Magen Dawid. / Fot. KWP w SzczecinieJak podaje Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie, w przeciągu ostatnich dni funkcjonariusze zorientowali się, że poszukiwana od 20 lat pozłacana srebrna korona Najświętszej Maryi Panny... od lat jest na swoim miejscu. Proboszcz kościoła w Darłowie zeznał, że choć ta zaginęła 23 sierpnia 1993 roku, to kilka miesięcy po zniknięciu zabytku ktoś podrzucił ją z powrotem, zawiniętą gazetą, w pobliżu konfesjonału. Nie uznał za stosowne zgłoszenia tego faktu na policję.

Korona widniała w Krajowym Wykazie Skradzionych Zabytków przez ponad 20 lat. Jest to unikatowy wyrób poznańskich jubilerów okraszony nie tak często spotykanymi w kościołach katolickich motywami Magen Dawid (Gwiazdy/Tarczy Dawida).

Oprócz zaginionych dwóch barokowych epitafium, policjanci znaleźli także trzeci, którego braku nie zgłoszono. / Fot. KWP w SzczecinieDodatkowo Zespół ds. Zabytków KWP w Szczecinie przyjął we wrześniu zgłoszenie o zaginięciu dwóch barokowych epitafiów z roku 1719 i 1720 z Kościoła w Iwęcinie. Według zgłoszenia delegatury Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Koszalinie jeszcze w 2009 roku epitafia znajdywały się na strychu kościoła, lecz ostatecznie zniknęły. Policjanci zarejestrowali utracone zabytki w wykazie NIMOZ, po czym udali się na miejsce domniemanego przestępstwa. Po przeprowadzeniu wszystkich czynności operacyjnych zaginione przedmitoy zostały znalezione w trudno dostępnym, nieużywanym od lat schowku nad zakrystią, gdzie znaleziono nie tylko dwa poszukiwane epitafia, ale i trzecie z roku 1730. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że zostały tam przeniesiona w trakcie remontowania kościoła.



Komentarz odredaktorski:
Strona KWP w Szczecinie, gdzie odnalezienie zabytkowej korony zostało uznany za jeden z największych sukcesów szczecińskich policjantów w ostatnim czasie. / Fot. Mikołaj KołyszkoZnalezienie dwóch zaginionych epitafiów i ujawnienie trzeciego trzeba uznać za sukces policji. Natomiast zaskakującym jest fakt, że KWP w Szczecinie nie tylko określiła sukcesem "odnalezienie" zaginionej korony, ale i uznała ten fakt za Top Wydarzenie (tak podpisana informacja prasowa o tymże fakcie widnieje na stronie głównej KWP w Szczecinie). Natomiast z opublikowanego oświadczenia można wyciągnąć prosty i mało optymistyczny wniosek: poszukiwanie przez 20 lat zabytku było albo całkowitą fikcją (być może spowodowaną brakami kadrowymi), albo było prowadzone przez ludzi skrajnie niekompetentnych, którzy w trakcie śledztwa nie uznali za zasadne upewnić się, czy korona wróciła na swoje miejsce. Proboszcz rzecz jasna nie dopełnił swojego obywatelskiego obowiązku, czyli zgłoszenia powrotu skradzionej rzeczy - pozostaje pytanie, czy o wypełnieniu takiego obowiązku został pouczony. Mimo to, bądźmy szczerzy, nie mamy tu do czynienia z sukcesem policji, a skandalem. Policjanci zapomnieli, że to, co być może dobrze wygląda w statystykach (odnalezienie zaginionego zabytku), po bliższym przyjrzeniu może nie tylko stracić cały swój splendor, ale i okazać się kompromitacją.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.