Facebook Google+ Twitter

Zaginiony surfer nie żyje

Zaginiony w środę wieczorem w Zatoce Puckiej surfer nie żyje. Ratownicy poinformowali o odnalezieniu jego ciała. Nie próbowano nawet przeprowadzać jego reanimacji.

58-latek wypłynął z Chałup na Zatokę Pucką w środę, około godz. 19. Początkowo poszukiwał go helikopter i łódź ratunkowa Brzegowej Stacji Ratownictwa Morskiego we Władysławowie. Helikopter musiał jednak zostać wycofany z poszukiwań ze względu na złą pogodę. Wieje silny wiatr, a na morzu jest wysoka fala.

Mężczyzna był doświadczonym surferem, a do wypadku doszło najprawdopodobniej za sprawą nagłego załamania pogody.

Źrodło:
TVN24.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

dd
  • dd
  • 15.07.2011 11:24

windsurfing synek... popatrz na deske... byl wind surferem

Komentarz został ukrytyrozwiń
byd
  • byd
  • 14.07.2011 22:44

Gdzie to wyczytałeś ze gościu pływał na Kejcie,

Komentarz został ukrytyrozwiń
jack06
  • jack06
  • 14.07.2011 22:37

Ale obaj jestescie inteligentni. Jacy eksperci od sportu i ratownictwa. Ofiara uprawiała kiteserfing. Tam nie ma masztu.A kamizelka tylko przeszkadza przy tym sporcie.Zanim cos wydukacie na forum warto poczytac wiecej na temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Doświadczony
  • Doświadczony
  • 14.07.2011 22:15

Co by mu dała kamizelka jak dostał masztem w głowę,lub wpadł na maszt na pełnej prędkości. Traci przytomność, zalewa go fala (ok 1,5h) i po gościu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
dd
  • dd
  • 14.07.2011 12:33

pierwsze putanie, czy mial kamizelke? ja juz znam odpowiedz, dziekuje, tyle w temacie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.