Facebook Google+ Twitter

Zagłębie Lubin zdegradowane. Pietryszyn walczy do końca!

Wczoraj o godzinie 15, w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej przy ulicy Miodowej, Wydział Dyscypliny PZPN na zamkniętym posiedzeniu dla mediów rozważał, jaką karę nałożyć na Zagłębie Lubin za udział w tzw. aferze korupcyjnej.

Oficjalne logo Zagłębia Lubin. / Fot. logoPrzewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN, mecenas Michał Tomczak na początku konferencji prasowej, która rozpoczęła się po godzinie 16, powiedział: - Postanowiliśmy ukarać Zagłębie Lubin karą degradacji, dziesięcioma ujemnymi punktami i 100 tysiącami złotych kary pieniężnej. Kary stosowane będą od następnego sezonu.

Według niektórych osób, kara degradacji o jedną klasę rozgrywkową niżej i odjęcie dziesięciu punktów to zbyt łagodny wyrok za uzyskanie awansu wskutek korupcji (Zagłębie Lubin w sezonie 2004/2005 zdobyło czteropunktową przewagę nad następnym zespołem i najprawdopodobniej, gdyby nie kupili meczy, nie zdołaliby uzyskać awansu w tamtym sezonie). Kara 100 tysięcy złotych także budzi wątpliwości, ponieważ sponsor klubu KGHM Polska Miedź S.A jest spółką państwową i kara może zostać zapłacona z naszych pieniędzy.

Prezes Zagłębia Lubin, Robert Pietryszyn skomentował decyzję w ten sposób: - Członkowie Wydziału Dyscypliny PZPN wzięli nóż sprężynowy do ręki i w ciemnym zaułku zadźgali Zagłębie.

Przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN, mec. Michał Tomczak podczas konferencji w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej odpowiadał na większość pytań zadawanych przez dziennikarzy. / Fot. Marcin ChilińskiOd kilku dni toczy się dyskusja, czy Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej dysponuje odpowiednimi papierami, które są dowodem na udział klubu ze stolicy Zagłębia Miedziowego w tzw. aferze korupcyjnej. Mecenas Michał Tomczak oświadczył, że mają dokumenty, z którymi nawet klub się zapoznawał i nie kwestionował ich znaczenia.

Prezes Zagłębia Lubin, Robert Pietryszyn zapowiada apelacji od decyzji Wydziału Dyscypliny PZPN.. / Fot. Marcin ChilińskiInnego zdania jest prezes Robert Pietryszyn, który twierdzi, że nie może poddać się karze na podstawie świstków wydrukowanych z Internetu. Poinformował też, że gdyby dostał rzetelne materiały, poddałby się karze.

Pierwsza konferencja prasowa z udziałem członków Wydziału Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej była zaplanowana, jednak już druga z udziałem prezesa zdegradowanego klubu nie była planowana. Członkowie Wydziału Dyscypliny sprzeciwiali się jej odbyciu.

Według członków Wydziału Dyscypliny jeśli Zagłębie Lubin się nie zgadza (bo nie musi) decyzją, to jego władze mają prawo sie odwołać. Prezes Robert Pietryszyn od razu poinformował, że będzie chciał się odwołać od tego orzeczenia do wyższej instancji i dodał, że będzie walczył z Wydziałem Dyscypliny o sprawiedliwość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.