Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
„Chopin. Polska. The Course" - pod takim hasłem odbędzie się rejs żaglowcem S/Y Fryderyk Chopin. Polska Organizacja Turystyczna ogłasza konkurs, w którym nagrodą jest udział w rejsie w charakterze członka załogi.
„Hej! Wilki morskie, gdzieście się podzieli, gdy pierwsza syrena parowca zawyła wyście swe żagle zwinęli…" - to fragment tekstu jednej z szant, które najpiękniej brzmią na decku. W czerwcu żaglowiec Fryderyk Chopin wyruszy w rejs po europejskich portach. Odwiedzi Niemcy, Szwecję, Danię, Holandię, Belgię, Francję i Wielka Brytanię. Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.85)
Miejscowość: Stargard Szczecinski | Kraj: Polska
O mnie: miłośniczka bluesa ,szant i żagli .
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 24.03.2010 20:35
Może to być super prezentacja i co ciekawe, znając Twoje zamiłowanie do żeglarstwa będzie to żaglowiec w pełnej gali :) Czekam na relację.
Autor usunął profil 24.03.2010 08:28
Jeśli mi się uda,to 14 czerwca o godzinie 9 będę na Wałach Chrobrego , tam Chopin podniesie kotwice i ruszy w pierwszy etap rejsu do Ystad.
Autor usunął profil 23.03.2010 22:08
Inko, mam nadzieję, że relacja z rozstrzygniętego konkursu znajdzie się tu?
Autor usunął profil 23.03.2010 21:44
Teraz zaczynam rozumieć, jak to bywa w małych portach, gdzie każdy sobie rzepkę skrobie... To po co utrzymywać bosmanaty, skoro nie spełniają swojej roli... Miałem okazje widzieć w małych portach wieżyczki przy wejściu do portu,ale tam oznak życia nie było widać a wygląd dobitnie świadczył o tym, że co najmniej od roku tam nikt nie zaglądał... Kutry i żaglówki pływały sobie w tę i tamtą stronę nikt ich nie zatrzymywał, czasami się powyzywali jak ktoś wszedł na kolizyjny. Ładny bałaganik.....
Autor usunął profil 23.03.2010 21:35
Niedopuszczalne jest wychodzenie łodzi w morze, gdy prognoza pogody przewiduje przekroczenie dopuszczalnej siły wiatru dla danego typu jednostki. Wyjście z portu powinno być zgłaszane w kapitanacie lub bosmanacie . Jednak prawo sobie a życie sobie , często sie zdarza ze łodzie w rybackich wiosek którym daleko do portu wychodzą w morze na połowy .Małe łodzie nie mogą wypłynąć dalej niz 6 mil od brzegu . Łódź która zatonęła przy Jastarni zatonęła 100 metrów od brzegu .
Autor usunął profil 23.03.2010 21:26
Mam rozumieć, że poza informacją o akwenach niedostępnych dla kutrów i statków decyzję o wypłynięciu w morze podejmuje załoga statku lub kutra, czy innej łajby? Kapitanat, bosmanat umywają od tego ręce.
Autor usunął profil 23.03.2010 21:21
Prognozy pogody są podawane ale decyzję o wyjściu w morze podejmują sami rybacy .Dokładnie nie wiadomo z jakiego portu łódź wypłynęła.
Autor usunął profil 23.03.2010 21:11
Słyszałem o tym w TV ale nie wiem jak siema sprawa pod względem technicznym, czy kapitanat, lub bosmanat portu nie ostrzegają o zbliżającym się sztormie? "Siódemka" to nie taki sobie zefirek, który ledwie wodę pomarszczy.
Autor usunął profil 23.03.2010 21:06
Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo żałuje ,że nie jestem w wieku "studenckim" , nic by mnie nie zatrzymało. A może się zablindować gdzieś pod pokładem ? Na pełnym morzu przecież nie wyrzucą mnie za burtę?! A co do sztormu , dziś opodal Jastarni utonęło dwóch rybaków , wyszli w morze przy 7 B.
Magdalena Gawryś 23.03.2010 20:55
Oj tam, sztormy bywają też na jeziorach...
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1476)